Chcą godnie żyć
Państwo Wanda i Władysław Zjawińscy zajmują ponad dziewięćdziesięciometrowe mieszkanie przy ul.Zamkowej w Lubaniu. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie choroby, które od jakiegoś czasu prześladują tych dwoje emerytów. Mieszkanie i opłaty z nim związane są dla nich w tej sytuacji za duże.
Tym bardziej sytuacja staje się pilna, że pani Wanda miała już trzeci wylew i cały obowiązek niełatwej opieki nad nią spadł na pana Władysława, który też nie jest okazem zdrowia. Ma II grupę inwalidzką ze względu na kręgosłup. A w mieszkaniu trzeba palić samemu, co wiąże się z noszeniem węgla.
– Dla nas dwojga to jest za duże mieszkanie – mówi pan Władysław. – I przy obecnych wydatkach,związanych z chorobą żony,zbyt kosztowne. Poza tym ja ledwo daje sobie radę z noszeniem węgla z piwnicy.Staje się to coraz bardziej ponad moje siły. Mieszkanie, na które składają się trzy pokoje, kuchnia i łazienka jest duże, idealne dla rodziny, która potrzebuje tyle przestrzeni, np. ze względu na dzieci. Dla nas z żoną wystarczyłoby mieszkanko dwupokojowe, ale z ogrzewaniem, żebym nie musiał nosić ciężarów. Przyznam, że nie jest wolne od wad bo wskutek wieloletniego zalewania przez nieszczelny dach na ścianie kuchni pokazał się grzyb. Ale teraz położony jest nowiutki dach i wreszcie się nie leje. Jak ktoś sobie wyremontuje, będzie miał piękne mieszkanko w cichej dzielnicy, ale blisko centrum miasta.
Pani Wanda została wypisana ze zgorzeleckiego szpitala i przywieziona do domu pod opiekę męża. Nie mówi, nie przełyka. Mężczyzna karmi ja przez rurkę umiejscowioną w nosie. I cały czas się boi, że jeśli coś źle zrobi, to zabije żonę. Wprawdzie kobieta obecnie przebywa w lubańskim szpitalu, bo dostała krwotoku z nosa – co już w opiekunie wywołało lęk – ale za kilka dni, kiedy wróci do domu, co dalej – zastanawia się pan Zjawiński?
– Gdyby ktoś, kto ma mniejsze mieszkanie z ogrzewaniem chciał się zamienić na nasze, byłbym szczęśliwy – mówi pan Władysław. – Po pierwsze ze względu na mniejsze koszty utrzymania, a po drugie, ze względu na ulgę związaną z moim kręgosłupem. Nie wiem, jak długo żona będzie jeszcze w szpitalu. Kiedy tam jest, mam przynajmniej pewność, że ma fachową i dobrą opiekę. Kiedy wróci, aż boję się myśleć.
Państwo Zjawińscy przeżyli razem ponad czterdzieści lat i chcieliby czekającą ich starość przeżyć w godnych warunkach. Liczą bardzo na odzew. Gdyby kogoś zainteresowała propozycja pana Władysława najprościej zadzwonić do redakcji 75 64-64-564 a my przekażemy sprawę dalej.
Autor: Teresa Kraska (ZL)
Teresa Kraska, jest znaną w regionie dziennikarką i felietonistką. Jest Sekretarzem Redakcji „Ziemi Lubańskiej”. Pełni również mandat radnej Rady Miejskiej Lubania.

