Zimy stulecia nie będzie

Śniegu podczas tej zimy nie zabraknie, ale teorie o zimie stulecia 2017.2018 możemy włożyć między bajki.
Najnowsza prognoza pogody nie zapowiada tegorocznej zimy stulecia, która miałaby nawiedzić Europę w tym również Polskę, ale za to zapowiada opady śniegu jeszcze w październiku. Ten nie utrzyma się jednak zbyt długo, bo ciągle, co najmniej do połowy listopada będziemy mieli do czynienia z dodatnimi temperaturami. Później będzie różnie.
Jednak pierwszy mróz zapowiadany jest wcześniej. Nie będzie on co prawda siarczysty, ale temperatura spadnie kilka stopni poniżej zera. W niektórych rejonach minusowe temperatury odnotowane zostaną około 13-14 listopada, zaś w całym kraju przymrozi 20 i 21 listopada.
Od tych dni szykuje się także intensywny okres opadów, wraz z którym przyjdzie jednak ocieplenia – czeka nas więc dziesięć dni tzw. chlapy. Szczególnie mocno ma też padać w styczniu, wówczas jednak minusowe temperatury sprawią, że śnieg zostanie z nami na dłużej.
Zima stulecia miała miejsce w Polsce, i innych krajach tej części Europu na przełomie 1978 i 1979 roku. Nadeszła 29 grudnia 1978. W tym dniu znad Skandynawii, za sprawą bardzo rzadko spotykanego układu niżów i wyżów, zaczęły napływać do naszego kraju lodowate masy powietrza. Temperatura spadła do minus 25 stopni, a przy silnych porywach wiatru zimno odczuwalne było jeszcze bardziej. Opady śniegu i duże mrozy spowodowały wówczas paraliż komunikacyjny całego kraju oraz kłopoty z zaopatrzeniem i ogrzewaniem. Tysiące ciężarówek wywoziły śnieg z miast do rzek i jezior. Polska nie mogła wygrzebać się spod białego puchu przez cały styczeń i połowę lutego 1979 roku. Przedwiośnie tamtego roku, w wyniku nagromadzonego śniegu obfitowało w liczne powodzie i podtopienia.
Oprac. Red.
