Pszczelarze Powiatu Lubańskiego świętowali Dożynki Pszczelarskie
Tym razem Dożynki Pszczelarskie 2017 hodowcy pszczół świętowali najpierw w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Lubaniu, gdzie z tej okazji odbyła się uroczysta Eucharystia, a następnie w restauracji Golden Time na wspólnej biesiadzie.
Mszę dziękczynną za miniony rok poprzedził kiermasz pszczelarski, który odbywał się na placu nieopodal kościoła. Głównym punktem dnia była Msza św., której przewodniczył dziekan lubańskiego dekanatu ks. Andrzej Fila.W liturgii sprawowanej w intencji pszczelarzy uczestniczyli także przedstawiciele lokalnych samorządów oraz prezes Zarządu Regionalnego Związku Pszczelarzy z Jeleniej Góry Jan Okulowski. W homilii ks. Andrzej Fila podkreślał, że Pismo Święte pełne jest odniesień do pracy pszczół i owoców, które ona przynosi człowiekowi oraz czego możemy się uczyć od tych maleńkich stworzeń harmonii, dobrej współpracy, pracowitości. Prezes Koła Pszczelarzy Ziemi Lubańskiej Wiesław Wypych po zakończonej Eucharystii powiedział między innymi, że euroczystość ta jest uhonorowaniem trudu pracy pszczół, ale również pszczelarzy. Na drugą część uroczystości składała się wspólna biesiada, podczas której wręczono legitymację nowo zrzeszonym członkom oraz uhonorowano najlepszych. Była ona również przyczynkiem do kuluarowych rozmów i wymiany doświadczeń.
– Mamy też to szczęście, że udało nam się znaleźć ogromne zrozumienie u władz samorządowych, które stworzyły możliwości wsparcia, umożliwiając tworzenie nowoczesnych pasiek oraz dofinansowują spotkania pszczelarzy – powiedział między innymi prezes Wiesław Wypych. – Chcę im bardzo serdecznie podziękować za przychylność i osobiste zaangażowanie.
Wśród odznaczonych znaleźli się –Józef Bednarz, Stanisław Kaszuba, Grzegorz Łoś, Marian Palczyński, Krzysztof Piorun, Ryszarda Remez, Zbigniew Żmurkiewicz, Stanisław Kostarczyn, Franciszek Bogdanowicz i Wiesław Wypych. Uhonorowania wręczał wicestarosta powiatu lubańskiego Wojciech Zembik w asyście władz miejscowego koła pszczelarzy.
Państwo Danuta i Józef Bednarz troszczą się o swoje pszczoły od wielu lat. Pan Józef w zarządzie miejscowego związku pszczelarskiego jest ponad pół wieku.
– Ten rok był słaby dla nas, pszczelarzy – mówią państwo Bednarz. – Powodem były oczywiście deszcze. Ubiegły natomiast był bardzo dobry, zaś najlepsze zbiory, jeśli nas pamięć nie myli, były siedem, osiem lat temu.
Pszczoły są znacznie starsze od ludzkości. Działają jak jeden organizm dla dobra rodziny i własnego przetrwania. Produkują pożywienie i lekarstwa dla człowieka, a ich wewnętrzna harmonia pasjonuje i skrywa wiele nie odkrytych do dzisiaj tajemnic. Dla naszych przodków stały się przykładem boskiej inspiracji, mocy twórczej i niedoścignionej doskonałości. Niestety, ze względu na taką a nie inną gospodarkę człowieka, z roku na rok jest ich coraz mniej. Miniony rok był bardzo trudny dla pszczelarzy, ale dzięki ich pracowitości spektakularnych strat nie było.

