Pierwszy nalot na Lubań
Prezentujemy dziś ostatni fragment mającej się ukazać niebawem książki naszego redakcyjnego kolegi, lubańskiego regionalisty Jarosława Ludowskiego pt. W osłonie trzeciej pancernej. Walki 2 Armii Lotniczej w Operacji Dolnośląskiej i Bitwie Lubańskiej.
Zapowiedź pozycji na stronie wydawnictwa Archiwum System – (http://archiwum-system.pl/category/ksiazki/)
27.02.1945 r.
Pierwszy nalot na Lubań
W dniu 27 lutego 6 korpus pancerny kontynuował natarcie na Goerlitz. Jednostki 52 brygady pancernej gwardii opanowały Karlsdorf (obecnie zachodnia część Gronowa) wypierając stamtąd przeciwnika zaś 51 i 53 brygady pancerne gwardii bezskutecznie próbowały uderzyć na Żarską Wieś. Siły 7 korpusu pancernego gwardii w ciągu dnia częściowo prowadziły walki na południe od Henrykowa (55 bp gw) w większości jednak angażując środki bojowe w Lubaniu (54 i 56 bp gw). 71 brygada zmechanizowana również toczyła walki w południowo-wschodniej części Lubania. W ciągu dnia opanowała stację kolejową z elektrownią i do godz. 19.00 atakowała wzdłuż szosy i linii kolejowej w kierunku Olszyny Lubańskiej.
Od poprzedniego dnia pogoda nie sprzyjała działaniom w powietrzu. Wraz z napływem ciepłego frontu wzrosła temperatura do +11°C i zaczął wiać silny wiatr w porywach dochodzący do 15 m/s. Nad okolicą na wysokości 100 – 200 m (po południu 200 – 400 m) wisiały ciężkie i gęste chmury, a widoczność nie przekraczała 1 km. Słaba efektywność działań zwłaszcza lotnictwa szturmowego w czasie ostatnich dni niesprzyjającej aury, w okresie nierozstrzygniętych, zaciętych walk w rejonie Goerlitz i Lubania, zaniepokoiła dowództwo 2 Armii Lotniczej. Został wydany rozkaz, zgodnie z którym dowódca 1 korpusu szturmowego gen. Riazanow otrzymał polecenie udania się na punkt dowodzenia 3 Armii Pancernej Gwardii do gen. Rybałki w celu koordynacji wspólnych działań. Akcje szturmowe odtąd miały być realizowane z natężeniem 1,5 wylotu na każdą załogę w grupach nie mniejszych niż 30 samolotów. Rozpoznanie miało być prowadzone wszelkimi dostępnymi środkami i typami samolotów.
Presja sytuacji musiała być naprawdę duża, skoro pomimo bardzo niekorzystnych warunków zdecydowano się jednak tego dnia wysłać w powietrze samoloty. I rzeczywiście był powód takiej decyzji Rosjan. Na dzień 27 lutego sowieckie dowództwo zdecydowało o podjęciu działań ofensywnych w Lubaniu, mających za zadanie ostateczne zakończenie trwającej od niemal dwóch tygodni batalii o miasto. W tym celu w okolice Lauban ściągnięto dodatkowe jednostki w postaci dwóch pułków artylerii przeciwpancernej oraz czołgów i dział szturmowych 71 brygady zmechanizowanej. Ataki miały być poprowadzone skrzydłami – południowym od strony dworca kolejowego i północnym od strony koszar i fabryk włókienniczych przy dzisiejszej ul. Kopernika. W celu maksymalizacji efektu Rybałko poprosił również Riazanowa o wsparcie z powietrza. Dwa samoloty rozpoznawcze kontrolowały z góry obszar Lubań – Sulików – Frydlant – Gryfów Śl., a w tym czasie na lotnisku w Lubinie szykowały się do startu załadowane w bomby samoloty szturmowe Ił-2 i myśliwce osłony Jak-1.
Iliuszyny ze 143 pułku lotnictwa szturmowego gwardii w osłonie myśliwców 152 pułku lotnictwa myśliwskiego gwardii nadleciały tego dnia nad Lubań dwukrotnie. Pierwsza grupa zaatakowała stację kolejową i stojące na niej składy towarowe, a kolejna budynki fabryczne w zachodniej części miasta (przypuszczalnie zakłady GEMA-WERKE). Naloty przeprowadzono z kilku podejść najpierw zrzucając bomby burzące, odłamkowe i przeciwpancerne – kumulacyjne, a następnie ostrzeliwując cele z działek pokładowych i ciężkich karabinów maszynowych. Zgodnie z rozkazem dowództwa korpusu w bombardowaniach wzięły udział również myśliwce osłony.
Podczas nalotu zrzucono 5.400 kg bomb oraz wystrzelono 10 pocisków rakietowych zgodnie z poniższym zestawieniem:
– bomby lotnicze burzące FAB 100 – 3 szt.
– „ FAB 50 – 12 szt.
– bomby lotnicze odłamkowe AO 100 – 8 szt.
– „ AO 25 – 72 szt.
– „ AO 10 – 36 szt.
– „ AO 2,5 – 160 szt.
– bomby kumulacyjne PTAB – 453 szt.
– pociski rakietowe RS 82 – 10 szt.
– pociski z działek WJa kal. 23mm – 1680 szt.
– pociski karabinowe kal. 7,65mm – 1900 szt.
– pociski karabinowe kal. 12,7mm – 685 szt.

Samoloty Jak-1 z 12 dlm gw (m.in. 152 plm gw) na jednym z lotnisk połtawskich na Ukrainie podczas Operacji „Frantic” – 1944 r. W tle B-17 Flying Fortress z 5 skrzydła bombowego 15 Armii Powietrznej USA (źr. Internet)
Cały nalot trwał nie dłużej niż godzinę. Gdy jednostki bojowe odleciały bez strat do bazy, nad Lubaniem pojawił się samolot rozpoznawczy, który ocenił skutki ataku. Co prawda z powodu bardzo niskiego poziomu chmur, co niewątpliwie wpłynęło na celność bombardowań, nie były one porażające, jednak obrońcy ponieśli pewne szkody. Na stacji kolejowej zaobserwowano pożary pociągów (płonęło przynajmniej 6 wagonów), a nad fabrykami w zachodniej części miasta unosiły się kłęby gęstego dymu.
Jeszcze w trakcie nalotu piloci zgłaszali tam dwie silne detonacje. Na peryferiach Lubania zauważono również dwa zniszczone czołgi. Nie należy również zapominać o stratach psychologicznych. Jak dotychczas żadne z okolicznych miast nie było bombardowane z powietrza i przypuszczalnie nikt spośród obrońców nie spodziewał się nalotu. Dlatego zapewne w raportach bojowych po powrocie na lotnisko sowieccy lotnicy nie zgłaszali obecności w rejonie ataku ani wrogiego lotnictwa ani silnego ognia artylerii przeciwlotniczej.

Zbombardowane sektory Lubania przez jednostki 1 korpusu szturmowego w dniu 27 lutego 1945 r. (źr. autor)
Atak na miasto był jedyną akcją bojową sowieckiego lotnictwa tego dnia w obszarze działań 3 Armii Pancernej Gwardii. Przyniósł pewien sukces, ponieważ „sprawy” w Lubaniu udało się posunąć do przodu. Sowieci zdobyli dworzec kolejowy, Zakład Naprawy Kolei Państwowych wraz z elektrownią, a także gazownię:
W bojach za 27 i 28.02.1945 r. 7.KPGw i 71.BPZm. zdobyły 300 wagonów z różną zawartością, 20 parowozów, 2 składy z żywnością i wszelakim wojennym majątkiem, fabrykę remontową, w pełni wyposażoną elektrownię i fabrykę tekstylną.

Działo szturmowe Stug IV prawdopodobnie na ul. Jeleniogórskiej – w tle widoczne słupy kolejowej trakcji elektrycznej (rejon dworca kolejowego) (źr. Internet)
Na dłuższą metę jednak nie udało się osiągnąć strategicznego celu, jakim było opanowanie miasta. Kolejny raz potwierdziło się stare wojskowe prawidło, że zarówno lotnictwo jak i związki pancerne bez wsparcia piechoty nie są w stanie zdobyć silnie bronionych ośrodków miejskich. Chociaż był to atak dobrze przygotowany i skoordynowany działaniem w/w rodzajów broni, dodatkowo przy wsparciu ostrzału artyleryjskiego, to jednak nie doprowadził do przełomu w Lubaniu i jeszcze przez kilka dni sowieckie kompanie szturmowe musiały walczyć o każdy dom i ulicę zanim uznając swoją porażkę ostatecznie zostały zmuszone do odwrotu. (…)
Jarosław Ludowski
Fot. 1. Okładka książki
Fot. 2. Załadunek bomb PTAB (źr. Internet)
Fot. 3. Samoloty Jak-1 z 12 dlm gw (m.in. 152 plm gw) na jednym z lotnisk połtawskich na Ukrainie podczas Operacji „Frantic” – 1944 r. W tle B-17 Flying Fortress z 5 skrzydła bombowego 15 Armii Powietrznej USA (źr. Internet)
Fot.4. Zbombardowane sektory Lubania przez jednostki 1 korpusu szturmowego w dniu 27 lutego 1945 r. (źr. autor)
Fot. 5. Zniszczony czołg T-34/85 na tle zakładów GEMA-WERKE w Lubaniu (źr. Internet)
Fot. 6. Działo szturmowe Stug IV prawdopodobnie na ul. Jeleniogórskiej – w tle widoczne słupy kolejowej trakcji elektrycznej (rejon dworca kolejowego) (źr. Internet)



