Muzeum na lubańskiej stacji PKP, czyli historia w dotyku
Szykuje się prawdziwa gratka dla miłośników historii i akcesoriów związanych z wojną i walką. W obszernych piwnicach lubańskiego dworca PKP powstanie muzeum broni i militariów.
Inicjatorem przedsięwzięcia jest młody mieszkaniec niegdyś Leśnej, a od ośmiu lat Lubania Tomasz Sikorski. Wynajął od PKP pomieszczenia piwniczne i wykonał kawał dobrej roboty, porządkując je z kilkudziesięcioletniego bałaganu. Wywiózł 7 ton gruzu i śmieci pamiętających Gierka, zbił osypujące się tynki i zrobił interesujące wnętrze. Na 105 metrach kwadratowych powstała interesująca wystawa eksponatów, zgromadzonych przez młodego pasjonata historii. Zapaleniec, wierzący w powodzenie swojego pomysłu, doprowadził przy pomocy swojego ojca i przyjaciół część pomieszczeń do stanu, którego nie powstydziłyby się muzea o ugruntowanej pozycji i wyeksponował w nich część zgromadzonych przez siebie akcesoriów z I i II wojny światowej.
– Wszystko zaczęło się od zakupu wykrywacza metalu – wspomina Tomasz Sikorski. – Chodząc po lasach, znajdowałem mnóstwo różnego rodzaju militariów. Najpierw gromadziłem je u siebie w domu, ale szybko zaczęło brakować miejsca. Zakiełkowała wówczas we mnie myśl, aby wszystko to pokazać innym. Mój wybór padł na dworzec, ponieważ uważam, że jest to przepiękny obiekt. Wynająłem piwnice, z pomocą rodziny i przyjaciół posprzątałem je i odremontowałem, a proszę mi wierzyć – było co robić. Kiedy po tym wszystkim ustawiłem eksponaty zgromadzone przez siebie, zakupione i otrzymane w darze z dumą spojrzałem na swoje muzeum. O to chodziło. Chciałem, aby dzieci i młodzież odwiedzająca je, mieli możliwość wziąć do ręki i poczuć te przedmioty. Poczuć przy tym szacunek do ludzi biegających w czasie działań wojennych z tak ciężkimi rzeczami.
Tomasz planów ma dużo. Liczy, że jego muzeum zainteresują się szkoły i mieszkańcy, a także ich goście. W jego powstanie zainwestował wiele pracy, ale i pieniędzy.
– Bez ludzi życzliwych nie dałbym rady – mówi Tomasz. – Bardzo mi pomogły władze Lubania, prezes ZGiUK i moi najbliżsi, za co bardzo wszystkim dziękuję. Oficjalne otwarcie wstępnie planuję na koniec października i wierzę w powodzenie tego przedsięwzięcia.
Prywatnych muzeów w Polsce jest około 300 i oczywiście właścicielom nie chodzi o zarobek, bo na tym nie da się zarobić. Ale są po prostu – jak Tomasz – pasjonatami, chcącymi dzielić się swoimi historycznymi zdobyczami.
Autor: Teresa Kraska (ZL)

Szczerze powiedziawszy po przeczytaniu tytułu nie wiedziałem, czy to prima-aprilis czy fakt. Od dłuższego czasu lokalnym badaczom dziejów zwłaszcza II WŚ marzy się Muzeum Bitwy Lubańskiej. A tu ni z tego ni z owego. Oczywiście nie wiem czy warunki lokalowe pozwolą i czy pan Sikorski będzie zainteresowany współpracą z innymi eksplorerami dla celów większej ekspozycji, ale za inicjatywę i ciężką pracę szacunek.
Dziękuje bardzo za miły komentarz i liczę na współprace grupą można zdziałać więcej,a im więcej eksponatów tym muzeum stanie się bardziej atrakcyjniejsze dla zwiedzających.Wiem że każda pomoc się
przyda,aby stworzyć coś co doda miastu fajne miejsce do pokazania.
Proszę o kontakt przez redakcję dziękuję i pozdrawiam.
Wow, nie wiedzialem ze moj kolega z Technikum ma takie hobby! Z pewnoscia odwiedze muzeum podczas najblizszych odwiedzin Lesnej i Lubania…