Akcja ratowania sprzętu z osuwiska w KWB Turów zakończona
Akcja ratownicza z udziałem ok. 150 osób, której celem było zabezpieczenie sprzętu i infrastruktury została zakończona, a sytuacja w rejonie osuwiska, do którego doszło w nocy z 26 na 27 września, ustabilizowała się. Kopalnia szacuje straty i już wiadomo że będą one liczone w setkach milionów złotych.
O niezwykle niebezpiecznym osuwisku ziemi w Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni, pisaliśmy w artykułach pisaliśmy kilka dni temu w artykułach pt. Osuwisko w KWB Turów – konferencja Wiceprezesa Zarządu PGE GiEK S.A. Stanisława Żuka oraz KWB „Turów” zagrożona – poważne osunięcie ziemi
Teraz rozpoczęły się procedury szacowania strat oraz trwają intensywne przygotowania harmonogramu przywrócenia pełnych zdolności wydobywczych w kopalni. Sytuację na miejscu na bieżąco monitoruje zespół awaryjny, który konsultuje się z ekspertami Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Na miejscu są także inspektorzy z Okręgowego Urzędu Górniczego z Wrocławia.
Zwałowanie wewnętrzne w wyrobisku KWB Turów prowadzone jest od wczesnych lat 80-tych ubiegłego wieku. Wysokość i kształt zwałowiska została zaprojektowane przez projektanta. Od początku powstania zwałowisko jest regularnie poddawane analizom i ekspertyzom specjalistów. Ostatnia ekspertyza dotycząca stateczności zwałowiska została opracowana przez ekspertów AGH w czerwcu 2016 r. i obejmuje lata 2016-2018.
Elektrownia Turów pracuje z mocą nieznacznie obniżoną w stosunku do średniego wykorzystania bloków energetycznych w ostatnich miesiącach. Moc wynosząca ok. 500 MW pozwala wypełniać zapotrzebowanie zgłaszane przez Operatora Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.Red/źródło: KWB Turów
