Pierwsza w historii PSS Społem w Lubaniu pani prezes
Po wielu latach przewodzenia „Społem” Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Lubaniu prezes Zenon Piwoni odszedł na emeryturę. Jego miejsce zajęła pierwsza w historii tej lubańskiej spółdzielni kobieta – prezes. Tę odpowiedzialną funkcję powierzono Annie Jędzierowskiej (na zdjęciu).
Wprawdzie jest to firma sfeminizowana i funkcje kierownicze jak najbardziej pełniły kobiety, ale prezesami w 70-letniej historii „Społem” PSS w Lubaniu zawsze byli mężczyźni. Anna Jędzierowska do objęcia tego stanowiska jest doskonale przygotowana, ponieważ pracę w firmie zna od podszewki. Jako bardzo młoda dziewczyna, tuż po studiach trafiła do „Społem” PSS na chwilę i… została.
– Przyznam, że nie wiązaliśmy z mężem naszych planów z Lubaniem a raczej z Jelenią Górą – śmieje się Anna Jędzierowska. – W tamtych czasach po studiach mężczyźni musieli odbywać roczną służbę wojskową i mój mąż, z pochodzenia poznaniak, trafił do Lubania, mojego rodzinnego miasta. Założyliśmy więc, że przez ten rok niczego nie będziemy planować a po wojsku zobaczymy. I zobaczyliśmy. Okazało się, że oboje dostaliśmy pracę w PSS „Społem”, co sprawiło, ze zostaliśmy. Ja w tym roku – podobnie jak firma – mam swój jubileusz. Społem siedemdziesięciolecie, a ja trzydziestolecie.
Pani prezes ma silną osobowość i zna pracę na wszystkich szczeblach. Ale mimo wszystko, przewodzenie firmie nie jest dla kobiety we współczesnych realiach łatwe.
– Od początku zostałam rzucona na głębokie wody, bo od razu dano mi do wyboru stanowisko kierownika bądź zastępcy – wspomina Anna Jędzierwoska. – Ja wybrałam pierwszą opcję, bo uznałam, że jeśli mam odpowiadać za coś, to wolę za siebie i dział przez ze mnie nadzorowany, a nie za błędy np. kierownika. Wolałam jednak samodzielność.
Jako kierownik działu ekonomiczno-organizacyjnego obecna pani prezes poznała firmę od podszewki. Kolejne doświadczenie nabywała w dziale handlowym. Poznała również pracę hurtowni i piekarni. Nic nie było w stanie jej zaskoczyć. Po zrobieniu kolejnych uprawnień została główną księgową firmy.
– Dużo rzeczy poznałam dlatego, że przeszłam szereg szczebli w firmie, co bardzo mi obecnie ułatwia jej prowadzenie – kontynuuje pani prezes. – Trudno by było komuś wprowadzić mnie w błąd. Czuję się na tym polu pewnie. Borykam się oczywiście z wieloma problemami, ale staram się do wszystkiego podchodzić optymistycznie. Nie stwarzam dystansu wobec pracowników, bo przez te trzydzieści latjestem z nimi zżyta. I trudno, żebym nagle od nich się odcięła.
Anna Jędzierowska przez ostatnie trzynaście lat jako członek zarządu blisko współpracowała z prezesem Zenonem Piwonim, ucząc się wszystkiego co potrzebne w prowadzeniu firmy.
– Mojemu ówczesnemu mentorowi, panu Piwoniemu muszę podziękować, szczególnie za ostatnie kilka lat, kiedy to wprowadzał mnie w szczegóły, które są mi bardzo dzisiaj pomocne – podkreśla Anna Jędzierowska.
Panie, zatrudnione w spółdzielni, nowe przywództwo firmy przyjęły bez mrugnięcia okiem. Część panów – czy to kierowcy, czy piekarze – próbowało udowodnić, że kobieta wie mniej. Nie udało się.
– Panowie kierowcy, któregoś razu przekonywali mnie, że jeśli koło ma większy obwód to odległość z punktu A do punktu B jest większa – śmieje się pani prezes. – Co oczywiście jest kompletną bzdurą, ale próba sił była.
Obecnie w PSS Społem zatrudnionych jest około 55 osób w sklepach, hurtowniach i piekarniach w Lubaniu, Pieńsku i Dłużynie. Firma ma się dobrze, a zważywszy na energię i doświadczenie nowej pani prezes, nic nie stanie na przeszkodzie, aby wciąż się rozwijała. Czego w roku jubileuszu życzymy.
Autor: Teresa Kraska (ZL)
