Bitwa Lubańska cz. 2
Lubań 1945 – miasto w ogniu.
Część 2. W okrążeniu. Szturmowce nad miastem.
Zaraz po pojawieniu się Rosjan na Uniegoszczy rozpoczyna się ostrzał artyleryjski miasta.
„W nocy z 17 na 18 luty 1945 r. ok. godz. 1.00 Rosjanie rozpoczęli ostrzał Lubania. O godz. 6.00 zabrzmiały na trwogę dzwony na ratuszowej wieży. O godz. 8.30 pierwsze pociski wybuchły na Seeckt Platz (skrzyżowanie ulic Kopernika i Słowackiego), a już o godz. 9.00 rozpoczął się ostrzał całego miasta. Strącono kopułę z Ratusza, uszkodzono Wieżę Bracką i Wieżę Trynitarską na Pl. Lompy. O godz. 10.00 od trafienia pocisku w pomieszczenie telegrafu zapalił się budynek Poczty, co oznaczało przerwanie połączenia z dowództwem. Wybuchały kolejne pożary, zapalił się Kościół św. Krzyża, dworzec kolejowy, gimnazjum i wiele innych budynków” [1]
Już 18 lutego niemieccy obrońcy miasta wysadzili mosty na Kwisie przy ul. Jeleniogórskiej i Różanej. We wschodniej i południowo-wschodniej części miasta nad rzeką stanęły czołgi 56. Brygady pancernej Gwardii i oddziały fizylierów 23. Brygady Piechoty Zmotoryzowanej. To te jednostki ok. godz. 11.00 sforsowały Kwisę i po opanowaniu kilku domostw po przeciwnej stronie rzeki osłaniały przyczółek w celu budowy przeprawy. Już następnego dnia saperzy pod osłoną stojących na wschodnim brzegu rzeki czołgów i artylerii rozpoczęli budowę mostu przez Kwisę.
Tego samego jednak dnia stało się to, co powtarzało się później kilkakrotnie i co przypuszczalnie uratowało miasto Lubań od losu zajętych kilka dni wcześniej miejscowości. Z rejonu Gryfowa Śl. i Lubomierza w kierunku na Nowogrodziec ruszyło natarcie jednostek niemieckiej 8. Dywizji Pancernej z zamiarem odcięcia i wyjścia na tyły korpusów pancernych Rybałki atakujących Lubań i Goerlitz. Jednostki niemieckie wykorzystując fakt zaskoczenia posunęły się kilkanaście kilometrów na północ przecinając szosę Radostów – Lubań i praktycznie przez cały czas Bitwy Lubańskiej w obszarze Radostów – Gościszów – Niwnice toczyły zacięte boje z Rosjanami angażując jednostki 9. Korpusu Zmechanizowanego Gwardii, a także zmuszając do wycofywania z miasta część oddziałów 56. brygady. Dla ratowania sytuacji Rosjanie podciągają w ten rejon wsparcie w postaci 57. Samodzielnego Pułku Czołgów Ciężkich Gwardii wyposażonego w kolosy IS-2 ze 122mm armatą oraz pułki 9. i 26. Brygady Artylerii Przeciwpancernej z armatami 76 mm ZIS-3. Przez kilka najbliższych dni od południowo-wschodniej i wschodniej strony miasta nie dzieje się za wiele.
W dniu 20 lutego od północy po walkach w rejonie Czerwonej Wody i zajęciu Godzieszowa i Henrykowa do skrzyżowania dróg obwodnicy lubańskiej z łącznikiem autostrady A-4 docierają pierwsze czołgi 54. i 55. Brygad pancernych Gwardii. Jednak z miejsca napotykają na silny ogień artyleryjski z północno-wschodniej części miasta oraz z rejonu Zaręby, a także na liczne, ciągle ponawiane kontrataki niemieckie z Lasu Klasztornego Nonnenbusch na północy Lubania. Nie są w stanie posunąć się do centrum miasta.
Pewien przełom następuje w dniu 22 lutego. Zgrupowane na wschodnim brzegu rzeki jednostki radzieckie po krótkim przygotowaniu artyleryjskim o godz. 9.00 forsują Kwisę w kilku miejscach nawiązują kontakt z atakującymi od północy oddziałami 54. i 55. BPGw. Na południu opanowują Kamieniołomy Lachmanna, Księginki i ul. Leśną podążają do centrum atakując dworzec kolejowy, zakłady remontowe i gazownię. Tuż przed tym atakiem niemieccy obrońcy są zmuszeni wysadzić most kolejowy na Kwisie. Na wschodzie Rosjanie poruszając się ul. Różaną kolejno opanowują Szkołę Lutra, Hotel „Trzy Korony” i nieistniejący już Plac Mikołaja. Zajmują moczarnię lnu i rzeźnię. Na północy trwają ciężkie walki o Klasztor Magdalenek i cmentarz przy ul. Wrocławskiej, a odcinek trasy kolejowej Lubań – Węgliniec z wysokim nasypem, po której porusza się niemiecki pociąg pancerny skutecznie odpierający ataki czerwonoarmistów, przez kilka najbliższych dni stanowi linię frontu. Tak naprawdę odcinka tej linii kolejowej na wysokości Przedmieścia Mikołajskiego Rosjanie nie przekroczą nigdy. Tak ten okres walk wspominał płk. Zachar Slusarenko d-ca 56. Brygady Pancernej Gwardii:
„Nie zdążyłem jeszcze przemyśleć wszystkiego (…) a tu znów radiogram z 2 batalionu: „W odległości trzystu metrów od stacji kolejowej pociąg pancerny składający się z kilku wagonów. Są tam również dwa wagony z amunicją i jeden z prowiantem.”
– Atakować! – rozkazuję
Mój punkt obserwacyjny znajduje się na drugim piętrze murowanego domu. Wychodzę na balkon. Ale niewiele widać – noc, ciemno. W niebo szybują niemieckie rakiety oświetlające, nad samą ziemią migają serie pocisków z broni maszynowej, wylatujące z nieprzyjacielskich schronów.
-Nic nie widzę – skarżę się stojącemu obok mnie szefowi wydziału politycznego, podpułkownikowi Bolszowowi.
Od strony toru kolejowego dolatuje huk wystrzałów z armat czołgowych. Zaterkotały też karabiny maszynowe. Nasłuchuję. Chcę się zorientować, ile czołgów bije do pociągu pancernego. Czyje karabiny maszynowe – nasze, czy niemieckie?
– Tylko jedna „trzydziestka czwórka”. Ona też strzela z karabinu maszynowego – stwierdza Maksym Markowicz, jak gdyby odpowiedział na moje pytanie.
Ciekawe, dlaczego pociąg pancerny milczy? Chyba ocknął się za późno – zaskoczyli go radzieccy czołgiści.
– Teraz już się zaczęła cała kakofonia – wesoło dodaje podpułkownik. – Słyszysz?
Słyszę. Taki huk i jazgot martwego by obudziły. Wybuchają pociski artyleryjskie, bomby, granaty moździerzowe. Od huku dzwonią szyby, balkon kołysze się jak huśtawka”.[5]
W północno-zachodniej części miasta Rosjanie zajmują Wzgórze Wisielców i uderzają na Kappelenberg (rejon ul. Klasztornej). Jednocześnie docierają do Domu Strzeleckiego przy
ul. Zgorzeleckiej i stopniowo przesuwają się w kierunku centrum oraz w kierunku ul. Kopernika. Tak z kolei tamte wydarzenia zapamiętał Alfred Trautmann, mieszkaniec Lubania:
„O godz. 14.00 czołgi rosyjskie przełamały front na Wzgórzu Wisielców i parły w kierunku Kappelenberg i cmentarza.
Atak zatrzymał się na drodze zgorzeleckiej. O godz. 15.30 opuściliśmy pod ciężkim ostrzałem nasze łąki leżące nad Kwisą i Klostergut. Zachodni wiatr rozwiał chmurę dymu i woń pożaru z osiedla leżącego przy cmentarzu. Z ufnością w Bogu i nadzieją, że szybko to minie, zostaliśmy w swoich domostwach. Dwie godziny później weszło do domu 10 żołnierzy rosyjskich, wszyscy dobrze odżywieni, 18-letnie wyrostki. Dwóch z nich mówiło po niemiecku i wszyscy zachowywali się przyzwoicie. Kiedy napili się wody, ruszyli w kierunku bitwy. Następna jednostka usadowiła się mocno z tyłu domu w piaskowym dole i na torach kolejowych. Pod oknem kuchennym stał moździerz, kiedy o godz. 8.30 nasze oddziały znowu zdobyły pozycję za domem, utraconą po południu. Rosjanie wycofali się. Niemiecki czołg, strzelając, posuwał się śliwkową aleją naprzód na Klostergut. Po czołgu wtargnęła także na podwórze piechota od Halbes Dorf. Dwaj z postrzałem w szyję i brzuch zostali w mojej zagrodzie i zostali odniesieni do klasztoru. Stodoła stanęła w płomieniach. Moje domostwo było zabezpieczone.” [1]
Opór niemiecki jest silny i sukcesy następują powoli, zbyt powoli. W dziennikach bojowych sowieckich jednostek często pojawia się sformułowanie:
„Miasto Labuan przygotowane przez przeciwnika do twardej obrony. Wszystkie ulice zabarykadowane, a na skrzyżowaniach ustawione drewniano- ziemne zapory” [3].
I rzeczywiście tak jest. Na zdjęciach po bitwie widzimy liczne barykady ustawione na ul. Wrocławskiej, Szarych Szeregów czy Pl. Lompy. Zwarta zabudowa w centrum Lubania, gdzie niemal każdy dom stanowi trudną do przebycia redutę, obsadzoną przez obrońców wyposażonych w doskonałą w tych warunkach broń w postaci granatników przeciwpancernych Panzerfaust, nie ułatwia zadania. Dodatkowo obrońcy otrzymują silne wsparcie. Ich szeregi w dniu 22 lutego zasilają jednostki z wycofującej się na zachód z rejonu Legnicy 103. Brygady Pancernej wyposażone w działa samobieżne – niszczyciele czołgów Jagdpanzer IV. To spalone pojazdy tej jednostki, oprócz wielu zniszczonych w Lubaniu sowieckich czołgów, uwiecznił potem na kliszy aparatu jeden z niemieckich fotografów.
Aby ostatecznie zakończyć „zabawę” w Lubaniu dowództwo sowieckie podejmuje decyzję o skierowaniu do miasta dodatkowych jednostek. Atakujących od 26 lutego wspierają dwa pułki artylerii przeciwpancernej z 9. i 26. BAPP oraz czołgi i działa samobieżne 71. Brygady Zmechanizowanej. Wsparte tymi dodatkowymi siłami dotychczas walczące w mieście oddziały radzieckie 54., 55. i 56. BPGw i 23. BPZm po przygotowaniu artyleryjskim uderzają w kierunku centrum ze wszystkich stron w celu całkowitego opanowania miasta. Ostrzelane ogniem ciężkiej artylerii stają w płomieniach zabudowania przylegające do dzisiejszej ul. Hutniczej, zapada się wieża kościoła św. Trójcy. Na północy Rosjanie zajmują fabrykę Winklera (GEMA Werke) przy ul. Kopernika i podchodzą do koszar. W południowo-zachodniej części miasta sowieckie czołgi wjeżdżają na Kamienną Górę. Na południu 71. BZ opanowuje dworzec kolejowy, Zakład Naprawy Kolei Państwowych wraz z elektrownią, a także gazownię. Sowieci chwalą się swoją zdobyczą:
„W bojach za 27 i 28.02.1945 r. 7.KPGw i 71.BPZm. zdobyła 300 wagonów z różną zawartością, 20 parowozów, 2 składy z żywnością i wszelakim wojennym majątkiem, fabrykę remontową, w pełni wyposażoną elektrownię i fabrykę tekstylną.”[2]
W zajęciu dworca kolejowego atakujących wspomaga sowieckie lotnictwo szturmowe i myśliwskie i przypuszczalnie jest to jedyny przypadek w historii gdy na Lubań zostaje dokonany nalot bombowy. Otóż w dniu 27 lutego w godzinach południowych nad miasto z lotnisk w Legnicy i Lubiniu nadlatuje 12 samolotów szturmowych Ił-2 ze 143. Pułku Lotnictwa Szturmowego Gwardii w osłonie podobnej liczby Jakowlewów Jak-3 ze 152. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego Gwardii. Szturmowce za cel ataku obierają dworzec kolejowy i „fabrykę w zachodniej części miasta” – przypuszczalnie zakłady GEMA Werke. Atakując w dwóch turach samoloty zrzucają nad celem ponad 4 tony bomb burzących, odłamkowych i przeciwpancernych o wagomiarach od 2,5 – 100 kg, a także ostrzeliwują obiekty z pocisków rakietowych. Wskutek bardzo złych warunków pogodowych – całkowite zachmurzenie (10°), wysokość podstawy chmur 100-300m, sporadyczne opady deszczu, widoczność 1-2 km – efekty nalotu nie są porażające. Piloci meldują zniszczenie 2 czołgów, 6 wagonów kolejowych i okolicznych zabudowań. W fabryce zaobserwowano dwie potężne detonacje. [4]
Ostatecznie jednak ten ostatni zmasowany atak nie przynosi spodziewanych efektów. Dowództwo sowieckie zaczyna sobie coraz bardziej zdawać sprawę z faktu, że bez wsparcia piechoty miasta nie zdobędzie. Na dzień 2 marca, po 2 tygodniach ciężkich walk w Lubaniu, stan zarówno osobowy jak i sprzętowy jednostek 7. Korpusu Pancernego jest opłakany:
– 54. BPGw – 8 czołgów sprawnych, 16 żołnierzy
– 55. BPGw – 8 czołgów sprawnych, 16 żołnierzy
– 56. BPGw – 11 czołgów sprawnych, 48 żołnierzy
– 23. BPZm – 14 dział, 24 moździerze, 100 żołnierzy
– 71. BZm – 2 czołgi sprawne, 293 żołnierzy
W sumie (dodając nie wymienione wyżej jednostki) korpus posiada 39 sprawnych czołgów T34/85 i 17 dział samobieżnych różnych typów, łącznie 56 jednostek bojowych. Od dnia 8 lutego stracił zatem 98 czołgów i dział samobieżnych (stan na dzień 08.02 – 154 j.b.), z tego co najmniej 2/3 w bezpośrednich walkach o Lubań. [2] Oczywiście powyższa statystyka nie uwzględnia strat 6.KP i 9.KZm.
Tak zredukowanymi siłami nie udaje się już znacząco wpływać na przebieg wydarzeń, zwłaszcza że sytuacja wokół miasta jest napięta i trzeba mieć oczy zwrócone we wszystkie strony. Na zachodzie, 10 km od Goerlitz, w walkach w rejonie Gronowa, Pisarzowic, Bielawy utknął 6. Korpus Pancerny Gwardii, na wschodzie 9. Korpus Zmechanizowany opiera się ciągłym kontratakom z południa i toczy ciężkie walki w rejonach Wolbromowa i Niwnic, a na północy Niemcy ponownie przejmują inicjatywę w rejonie Henrykowa. Linia frontu wokół miasta jest jak sito, przez które z jednej i z drugiej strony przeciskają się wzajemnie walczące strony. W mieście na krótko przed niemieckim kontratakiem układ sił jest następujący:
- 54. Brygada Pancerna Gwardii wsparta 1419. Pułkiem Artylerii Pancernej i jednym batalionem 776. Pułku Piechoty zajmuje pozycje na skrzyżowaniu na południe od cmentarza aż do linii Siekierki na południe od koszar wojskowych. Ma za zadanie jedynie odpierać ataki wroga z zachodu.
- 55. Brygada Pancerna Gwardii tkwi okopana na skrzyżowaniu ul. Jana Pawła II i łącznika do autostrady A-4. Wyłącznie odpiera ataki wroga.
- 56. Brygada Pancerna Gwardii na południu Lubania obsadziła dworzec kolejowy i zakłady remontowe – bez szans na inicjatywę.
- 23. Brygada Piechoty Zmotoryzowanej wsparta 702. Pułkiem Artylerii Lekkiej i jednym batalionem 776. Pułku Piechoty obsadziła północno-zachodni odcinek Lubania na linii potoku Schreiber Bach (Gozdnica) z zadaniem osłony miasta od zachodu.
- 71. Brygada Zmechanizowana wraz z 3. Batalionem 329. Pułku Artylerii Przeciwpancernej utkwiła w południowo-zachodniej części miasta aż do linii kolejowej na Zarębę z zadaniem nie dopuszczenia wroga na północ i północny-wschód Lubania. [2]
Wspomniany już d-ca 56.BPGw płk. Zachar Slusarenko wspominał później:
„Nadal jesteśmy w Lubaniu tylko jedną nogą. Posuniemy się kilka kroków do przodu i znów – stop! Hitlerowcy przygważdżają nas do ziemi – nieustannie kontratakują, w dzień i w nocy. W 56. brygadzie pozostało tylko 10 sprawnych czołgów, w batalionie piechoty zmotoryzowanej – zaledwie ok. pięćdziesięciu ludzi, a otrzymaliśmy zadanie przejścia do obrony w pasie szerokości ośmiu kilometrów.” [5]
Jarosław Ludowski
cdn.
Bibliografia:
[1] Arkadiusz Wilczyński – Lubań 1945. Ostatnie zwycięstwo III Rzeszy; CB, 2006
[2] Журнал боевых действий 3 Гв. ТА с 1 февраля по 1 марта 1945 г.
[3] Журнал боевых действий 56 Гв. Т ТБр
[4] Журнал боевых действий частей 8 гвардейско штурмово авиационно полтавско ордена Богдана Хмелницкого дывизии за февраль 1945г.
[5] Zachar Slusarenko – Ostatni wystrzał; MON, 1981
Fotografie dodatkowe do obejrzenia na stronach:
http://www.heimatarchiv-lauban.de/1945-1947-schicksalsjahre-flucht-krieg-besatzung-vertreibung/043-lauban/lauban-1945/
http://dolny-slask.org.pl/547210,Luban,1945_Walki_o_Luban.html
Filmy z walk o Lubań:
https://www.youtube.com/watch?v=IL3CNkGf9kU
https://www.youtube.com/watch?v=J2Ctoo71TYM






