I wojna światowa, polska niepodległość i Lubań – cz. 2
Pomyślne dla Polski rozstrzygnięcia I wojny światowej oraz zakończona umiarkowanym, ale jednak sukcesem wojna polsko-sowiecka 1919-1921 oznaczały powrót niepodległej Rzeczypospolitej na mapy Europy. Aby niepodległość ojczyzny wywalczyć, a następnie ugruntować, niezbędna była silna armia, dobrze wyszkolona i odpowiednio wyposażona. Armia, która od 1918 r. miała walczyć już wyłącznie na polski rachunek, nie w obcym interesie i nie za obcy żołd.
Oceniając okres XX-lecia międzywojennego z perspektywy dnia dzisiejszego nie pozostaje nam nic innego, jak z szacunkiem pochylić głowę nad ludźmi, którzy w obliczu niemieckiego zagrożenia robili wszystko, aby stworzyć silną polską armię. Wielu historyków wojskowości jest dzisiaj zgodnych, że było to wojsko na ogół dobrze umundurowane i wyekwipowane, świetnie wyszkolone. Ustąpiło w 1939 r. bo ustąpić musiało wobec przewagi technicznej i liczebnej wrogów, wobec szeregu wielu innych niesprzyjających okoliczności.

Poczty sztandarowe jednostek 10. Brygady Kawalerii podczas defilady; na głowach niemieckie hełmy wz. 17
W siłach zbrojnych zaborców, pod obcymi znakami i sztandarami walczyły setki tysięcy Polaków, które po odzyskaniu niepodległości zasiliły nowo tworzone Wojsko Polskie. Zanim jednak zamknięto w ramy organizacyjne struktury nowo tworzonej armii, zanim opracowano regulaminy, a na ich podstawie ujednolicone wzory umundurowania, oporządzenia, ekwipunku i broni, zanim wreszcie rozpoczęto produkcję tych wszystkich elementów w polskich fabrykach i zakładach zbrojeniowych, trzeba było posiłkować się tym co zdobyto na zaborcach. Jak już wreszcie spełniono te wszystkie w/w warunki to i tak ze względu na ogromne koszty jakie zawsze generowały dla państw wydatki zbrojeniowe, wiele z tych obcych elementów w wyposażeniu Wojska Polskiego pozostało aż do września 1939 r. Oczywiście, żeby nie popaść w przesadę i przekłamanie, najczęściej elementy te stanowiły już tylko wyposażenie jednostek szkoleniowych, ćwiczebnych czy zapasowych, a w warunkach mobilizacji – batalionów Obrony Narodowej, a nie oddziałów pierwszego rzutu.
Można by wymieniać długo, wymieńmy zatem kilka przykładowych. Z niemieckiego zestawu były to np. hełmy wz. 16 i wz. 17 będące na wyposażeniu 10. Brygady Kawalerii czy niemieckie karabiny Mauser wz. 98. Z austriackiego bliźniacze niemieckim hełmy wz. 17 czy karabiny Mannlicher wz. 1895, z rosyjskiego zaś w wojsku polskim zagościły popularne karabiny Mosin wz. 1891. Oczywiście w grę weszły nie tylko armie zaborców. Trafiały do nas elementy uzbrojenia i ekwipunku również takich państw jak USA, Włochy, Belgia, a wraz z Błękitną Armią gen. Józefa Hallera dotarła cała masa sprzętu francuskiego jak choćby najpopularniejsze hełmy wz. 15 tzw. „Adriany” czy karabiny Lebel wz. 86/93 i Berthier wz. 07/16. Jak duża była skala obcego uzbrojenia jeszcze w 1939 r. niech świadczy choćby liczba francuskich karabinów Lebel wz. 86/93 wynosząca wg ewidencji 145 tys. szt. Łączna ilość niemieckich hełmów będących na uzbrojeniu wojska w kwietniu 1934r. wynosiła 19.115 szt., w tym 5.000 szt. w Korpusie Ochrony Pogranicza. Jako ciekawostkę można podać, iż jeszcze w 1924 r. zakupiono partię hełmów niemieckich wz. 17 w liczbie 6.820 szt. będących pozostałością powojennej produkcji austriackiej, które zaoferował Dom Handlowo-Eksportowy „Leopolja” w cenie 8,20 zł za sztukę.
Podczas kilku lat poszukiwań wokół Lubania na hełmy I-wojenne żadnej z ww. nacji natrafić mi się nie udało, o karabinach owszem słyszałem, natomiast w moje ręce wpadła pewna, naprawdę niewielka liczba łusek karabinowych w zasadzie wszystkich ww. rodzajów broni. Sygnatury na denkach świadczą, iż amunicja wyprodukowana była w krajach całej Europy zarówno jeszcze w czasie trwania I. WŚ jak również długo po jej zakończeniu. Są to łuski z broni typu Mauser, Mannlicher, Mosin, Berthier, Lebel, a nawet będących na wyposażeniu armii duńskiej i norweskiej karabinów Krag-Jorgensen.

Łuski z okolic Lubania od amunicji karabinów Mauser kal. 7,92 mm, Mosin kal. 7,62 mm, Lebel, Berthier kal. 8 mm, Mannlicher kal. 8 mm, Krag-Jorgensen kal. 8 mm
Należy przypuszczać, że owa broń, w której użyto odnalezione fragmenty amunicji była na wyposażeniu niemieckich jednostek tyłowych, batalionów fortecznych, być może lubańskiego Volkssturmu czy Hitlerjugend. Jest możliwe również, że pochodziła z walczącej w Lubaniu, a odtwarzanej w rejonie Chocianowa po rozbiciu nad Wisłą w styczniu 1945r. niemieckiej 6. Dywizji Grenadierów Ludowych. Z braków sprzętowych oddziały te wyposażano w broń i ekwipunek często już leciwy i nieregulaminowy, który w lokalnych zbrojowniach znalazł się po podbiciu przez Niemcy państw Europy. Pierwotnie służył do ćwiczeń i szkolenia, aby w obliczu realnych działań wojennych trafić na pierwszą linię frontu.
Do pierwszowojennego wyposażenia należy również odnaleziona przeze mnie niekompletna niestety niemiecka menażka wojskowa M08 wg wzoru z 1908r. Początkowo wykonywana w wersji stalowej, potem od 1910 r. tłoczona z aluminium, aż do 1931 r. stanowiła regulaminowy wzór menażki w armii niemieckiej. Została znaleziona kilka kilometrów od Lubania, w samym centrum walk z przełomu lutego i marca 1945 r. Parę kilometrów dalej, niejako po drugiej stronie linii frontu natrafiłem na pierwszowojenną niemiecką łopatkę piechoty, tzw. saperkę wz. 1887.
Ta bardzo solidna konstrukcja, z zawiniętymi, usztywniającymi rogami, nitowana, wykonana z dobrej stalowej blachy bez większego uszczerbku przetrwała w ziemi 70 lat. O dziwo zachował się nawet spory fragment trzonka. Niemieckie łopatki wojskowe późniejszych wzorów, ze względu na obniżenie kosztów produkcji już zgrzewane, a nie nitowane i wykonane z cieńszej blachy, wykazywały już dużo mniejszą trwałość.
Polska armia po odzyskaniu niepodległości oprócz żołnierskiego ekwipunku i uzbrojenia „odziedziczyła” po zaborcach również rodzaje uzbrojenia z tych najcięższych, decydujących o losach batalii, których pozostałości i fizyczne ślady wykorzystania zachowały się pod Lubaniem. O dziwo konstrukcje z początku wieku jeszcze po kilkudziesięciu latach jak się wydaje mniej lub bardziej znacząco wpłynęły na przebieg frontowej batalii.
Jarosław Ludowski
cdn.
Źródła fotografii:
- http://odkrywca.pl
- http://strzelcy-kresowi.pl
- Narodowe Archiwum Cyfrowe
Link do części 1: http://www.lubanski.eu/i-wojna-swiatowa-polska-niepodleglosc-i-luban/





