„Bezpartyjni Samorządowcy” z Kukizem lub bez niego

Liderzy „Bezpartyjnych Samorządowców” z Pawłem Kukizem. Drugi od lewej Prezydent Bolesławca Piotr Roman.
Stowarzyszenie „Bezpartyjni Samorządowcy”, których jednym z liderów jest Prezydent Bolesławca Piotr Roman oraz były burmistrz Lubania Jerzy Zieliński, nie mogą dojść do porozumienia z Pawłem Kukizem i w wyborach parlamentarnych najprawdopodobniej wystawią własne listy.
Działacze organizacji „Bezpartyjni Samorządowcy” nie kryją rozżalenia. Zarzucają Kukizowi zdradę ideałów, brak organizacji ruchu oraz zbytnią samodzielność.
– Pierwsze obawy, że wyniki wyborów mogą niektórym przewrócić w głowie, pojawiły się już w maju, gdy sondaże zaczęły strzelać w górę – powiedział „Gazecie Wyborczej” Prezydent Bolesławca Piotr Roman. – Zaraz po wyborach wokół Pawła zaczęli gromadzić się dziwni ludzie. On sam pod ich wpływem zaczął się zmieniać. Ale nasz projekt bezpartyjnej Polski wciąż jest aktualny. Zrealizujemy go z Pawłem lub bez niego.
Bezpartyjni samorządowcy podkreślają, że w odróżnieniu od Pawła Kukiza zaprezentują konkretny program „odpartyjnienia” kraju.
iw
