Uderz w stół a…. burmistrz się odezwie
Niedawno na tym portalu zapytałem Burmistrza Arkadiusza Słowińskiego o jego granicę przyzwoitości (vide: Czy Burmistrz ma granice przyzwoitości) , co pozostawało w związku prowadzoną kampanią wyborczą. Zapytałem po zapoznaniu się z Jego ulotką wyborczą, w której ogłosił się „wielką i jedyną szansą dla Lubania”. Dzisiaj dostałem kolejną ulotkę włodarza i… no właśnie – pisze Henryk Rogacki.
Dzisiaj do mojej skrzynki pocztowej dotarła kolejna ulotka Arkadiusza Słowińskiego, która stanowi odpowiedź na pytanie, które brzmi – Czy Burmistrz ma granice przyzwoitości? Kolejna ulotka stanowi na pewno dowód na to, że Burmistrz i kandydat zarazem zmienił swą taktykę w walce o fotel „Ojca Miasta”. W owym, niewielkim periodyku Pan Arkadiusz nie uprawia już magii wielkich liczb i porzuca pychę, a jakże!
„Może Państwo głosowali wcześniej na osobę, która do drugiej tury nie przeszła lub spotkali się Państwo z krytyką mojej osoby. Nie ma ludzi idealnych, tak jak Państwo posiadam słabości” – pisze autor ulotki.
Na pewno, jako burmistrz ma ich wiele, na pewno zbyt wiele , aby sprawować ten urząd, w co wreszcie uwierzył, co kazało Mu nawet spokornieć (przynajmniej na pokaz). Z treści ulotki wynika, że nasz samorządowiec ubiera się w inne, nowe szaty. Przyjmuje pozycję proszalną i oczekuje litości od wyborców. Stwierdzenie Arkadiusza „posiadam słabości”, dla mnie jest przyznaniem się do wielu błędów popełnionych w czasie wykonywania obowiązków Burmistrza Miasta Lubań, czemu zawsze i wszędzie dotychczas zaprzeczał.
Warto przy okazji podkreślić, że Arkadiusz Słowiński zaczął walczyć o burmistrzowanie nawet za pomocą publicznego śpiewania politycznych, jak na lubańskie stosunki, piosenek. Na dodatek ochoczo publicznie tańcuje. Chce, aby traktowano go jako „swojego” co w moim przekonaniu jest i komiczne, i żałosne zarazem.
A warto też tutaj zaznaczyć, że w tym samym czasie Arkadiusz Słowiński odmówił uczestnictwa w publicznej debacie ze swym kontrkandydatem Konradem Rowińskim ( którą chcieli zorganizować dziennikarze portalu eluban.pl), w trakcie której wyborcy mogliby zadawać debatującym pytania. Uważam, że dzięki takim zachowaniom, wielu wyborców poznało się na śpiewająco-tanecznym sposobie pozyskiwania głosów wyborców.Oni już dobrze wiedzą, że wyborów Burmistrza nie można utożsamiać z wyborem najlepszego śpiewaka bądż tancerza.
W końcowej części ulotki Arkadiusz Słowiński zawarł pytanie: „Czy Państwo chcą, aby nasze miasto dynamicznie się rozwijało ? Na pewno tak ” Ja jako wyborca (nie Pana Słowińskiego oczywiście) chętnie na nie odpowiem.
Czy Państwo chcą, aby nasze miasto dynamicznie się rozwijało ? Na pewno tak!
Panie Burmistrzu Słowiński!
Zaliczam się także do grona osób, mających takie oczekiwania więc również odpowiadam: Na pewno tak! . Dlatego w niedzielę 30 listopada oddam głos na Konrada Rowińskiego, którego dotychczasowa kariera samorządowa daje takie gwarancje, do czego również zachęcam wszystkich wyborców w naszym mieście.
Autor jest wieloletnim, doświadczonym samorządowcem i radnym Rady Miejskiej Lubania.Przez kilka lat pełnił funkcję wiceburmistrza Miasta Lubań.


Oczywiście, że chcę, by moje miasto rozwijało się dynamicznie, dodam: w końcu! Dlatego 30 listopada, podobnie jak to miało miejsce 16 listopada, oddam głos na Pana Konrada Rowińskiego. Głęboko wierzę, że po II turze AS pozostanie już tylko niemiłym wspomnieniem na kartach historii Lubania …
Wolę takiego Burmistrza niż innego, który z jednej strony błaga o głosy, a z drugiej wręcz rozkazuje – GŁOSUJ! Dyktator się znalazł! Żegnam…
Aajjajajajajajjj, z lekka żałosna ta Twoja argumentacja. Żegnaj, żegnaj, razem ze swoim kandydatem…
Kłamstwo AS ma wiele twarzy
Ta ulotka to ewidentny dowód na to, że Pan Słowiński nie nadaje się na Burmistrza. Sam to sobie przyznał. Zbyt dużo tych skandali, nieprawidłowości i „słabości”. Jak to dobrze, że w końcu to zrozumiał. Ewidentny strzał w kolano!
Pan Konrad pozaciągał pożyczki, które musiał spłacać jego następca. Nie sztuką było zajmować się budową placów zabaw i brukowaniem rynku, gdy zakłady pracy się likwidowało. Następca Konrada zdaje się tworzy miejsca pracy… Nie sprowadził przypadkiem jakiejś firmy?
Czy pani Iwonie dobrze się spaceruje po lubańskim bruku w szpilkach? Chyba raczej nogi można połamać. W zimie dopiero koszmar.
Z Pana wpisu zawiewa propagandą ASa. Czy nie stać Pana na samodzielne myślenie?
A tak na marginesie: zachęcam do lektury najnowszego artykułu na Przeglądzie Lubańskim o Piotrusiu Panie. Dobra psychologiczna analiza Pańskiego guru…
I jeszcze jedno, Panie Ojojoj, nie martwię się o swoje szpilki. A wie Pan dlaczego? Bo nie spaceruję po naszej Nibylandii w obawie przed spotkaniem energetycznego Piotrusia Pana i jego świty wróżek, krasnali i elfów, gdyż ja, w odróżnieniu od nich, dorosłam już dawno temu…
Rozumiem. Panią Iwonę w lektyce noszą. A może tak Pani zainicjuje przerobienie lubańskiego bruku na podłoże bardziej przydatne damskiemu obuwiu?
Propaganda? Skądże, żaden z ASów mi obecnie nie pasuje. Ale gdyby to była Pani, to kto wie 🙂
Tym razem „przechrzta” (z PZPR do SLD i do PO)…………..
I po co te epitety?