Lubań najlepszy…od końca
Portal wspólnota.0rg.pl ogłosił ranking zamożności samorządów w Polsce za rok 2013. Lubań wypadł bardzo słabiutko zajmując zaledwie 191 miejsce na 267 badanych miast powiatowych. Wyprzedzili nas tacy „giganci gospodarki”, jak np. niezbyt zamożna Złotoryja czy Ząbkowice Śląskie.
Obecne władze samorządowe Lubania kreują nasze miasto na potentata gospodarczego. Jak się czyta oficjalną stronę miasta czy portale lub gazety które Burmistrz Arkadiusz Słowiński wspiera, płacąc za odpowiednią, zawsze jednak pozytywną oprawę medialną grodu a w szczególności swoich działań, to można odnieść wrażenie że Lubań to ” kraina miodem i mlekiem płynąca”.
Prawda jest nieco inna, a rankingi nie kłamią. Ten nasz miodowo – mleczny Lubań pod rządami obecnego burmistrza w obiektywnych i dokładnych badaniach od lat leci na „twarz”. W badaniu portalu Wspólnota.org.pl, miasto pod względem zamożności zajęło zaledwie 191 na 267 ocenianych miast powiatowych. To „imponujący” wynik trzeba przyznać. Nie lepiej było również w roku 2012, kiedy Lubań zajął jeszcze gorsze, bo tylko 260 miejsce, ale na 317 zbadanych miast (pisaliśmy o tym TUTAJ). Podkreślić w tym miejscu należy, że w roku 2010 (Burmistrzem Miasta Lubań był wówczas Konrad Rowiński), Lubań uplasował się na wysokiej 91 pozycji. Później było już tylko gorzej.
W świetle liczb rankingu Wspólnoty które przecież nie kłamią, zaskakuje optymizm lubańskiego włodarza, widzącego Lubań pod swoimi rządami w samych superlatywach. Czy tego przypadkiem nie należy nazwać ”brakiem kontaktu z rzeczywistością”?
Pełny ranking TUTAJ
IW
Metoda rankingu portalu wspólnota.org.pl
Zastosowana metoda obliczania wskaźnika użytego w rankingu jest identyczna jak rok temu. Tradycyjnie pominięte zostały wpływy z dotacji celowych. Zwłaszcza w okresie tak intensywnego korzystania z funduszy unijnych dotacje te mają chwilowy, ale bardzo silny wpływ na wielkość dochodów. Wpływ wielkiej dotacji inwestycyjnej potrafi wywindować samorząd bardzo wysoko w rankingu. Jest to jednak skok chwilowy (incydentalny) i nie ma związku z trwałym wzrostem zamożności. Wydaje się więc, że uwzględnienie tylko dochodów własnych i otrzymywanych subwencji lepiej oddaje hasło naszego rankingu: zamożność.
Tak jak w ubiegłych latach wpływające do budżetu dochody zostały skorygowane na dwa sposoby. Po pierwsze, odjęliśmy składki przekazywane przez samorządy w związku z subwencją równoważącą (regionalną w przypadku województw) – tak zwane „Janosikowe”.
Po drugie, do faktycznie zebranych dochodów dodaliśmy skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych (chodzi o to, by porównywać faktyczną zamożność, a nie skutki podejmowanych w gminach autonomicznych decyzji odnoszących się do polityki fiskalnej). Ta poprawka odnosi się wyłącznie do samorządów gminnych, bo powiaty i województwa nie podejmują żadnych decyzji odnoszących się do podatków. Skorygowane w ten sposób dochody podzieliliśmy przez liczbę ludności każdej jednostki samorządowej.
Źródło: www.wspólnota.org.pl

Burmistrz swoje a liczby swoje. No jest po prostu super w tym naszym grajdołku. Dni Lubania takie huczne, burmistrz jeździł dorożką i każdemu kto chciał czy nie rozdawał baloniki robiąc z siebie błazna, Anna Jagielonka nawet trafiła do naszego miasteczka i ma tablicę na deptaku, i inne cuda na kiju się wyprawiały. Teraz magistrat na dodatek wciska ludziom ki,t że to za darmo. A ranking zrobił swoje! I co łyso ci panie pseudoburmistrzu Słowiński!? Jesteś waść zwykłym nieudacznikiem i tyle!
No i tyle w temacie. Liczby rzeczywiście nie kłamią. Oj, oj panie S., to się pan nie popisałeś. A tylu pan masz „doradców”, „fachowców”, arcy „znawców samorządu” i co? Weź się pan do roboty prawdziwej, a nie udawanej!
W miastach z czołówki tego rankingu takie pierdoły, które organizowane są w Lubaniu, taka buraczarnia jest nie do pomyślenia.
Diskopolo i wiejska zabawa w remizie to niedościgniony ideał w porównaniu do poczynani obecnych władz miasta.
Może ktoś wyjaśni o co chodziło z tą Jagielonką ? Za dużo mamy pieniędzy w kasie miasta? A może ktoś czerpie wzorce z filmu „Miś”? Jedno jest pewne w rankingu na bezsensowne, obciachowe imprezy jesteśmy w czołówce. Co za geniusze to wymyślają? 🙂
Rzeczywiście śmiechu warte, brakuje tylko tabliczki na deptaku że pies Napoleona się wysikał w tym miejscu w 1801 roku. A wracając do wjazdu Anny Jagiellonki do Lubania – baner reklamujący „Wielki event historyczny” był zabawny. Czy w języku polskim brakuje słów określających wydarzenia?