Wywiad ze Starostą Bolesławieckim Dariuszem Kwaśniewskim
Starosta Bolesławiecki Dariusz Kwaśniewski opowiada o remontowanych drogach, przyszłej siedzibie Starostwa Bolesławieckiego, pozytywnych zmianach w obsłudze klientów i dobrej współpracy z Powiatem Lubańskim.
Jakim jest Pan Starostą po niespełna półrocznym urzędowaniu ?
Zmotywowanym, znającym powiat od podszewki, osiągającym wytyczone cele.
Jakie cele udało się Panu osiągnąć do tej pory ?
Powiem o dwu zakresach naszych działań. Po pierwsze czynimy powiat coraz bardziej przyjaznym i atrakcyjnym dla mieszkańców. To dlatego wprowadziliśmy dobrze przyjęte zmiany w pracy starostwa : skróciliśmy czas załatwiania spraw np. tymczasowy dowód rejestracyjny wydawany jest w dniu złożenia wniosku. Ułatwieniem dla naszych klientów jest również możliwość wniesienia opłat za pomocą karty. Wiele osób nie musi biec z pieniędzmi do najbliższego banku. Wydłużyliśmy też czas pracy urzędu w poniedziałki – pracujemy od 7.30 a nie od 8.00 jak do tej pory. A sprawy mieszkańców wszyscy urzędnicy załatwiają do godz. 17.00.
To pozytywna zmiana dla mieszkańców. Pod koniec maja kojarzył się Pan z alternatywą, ale pomarańczową. Był Pan bardzo widoczny… optymistycznie… na pomarańczowo…
To prawda. Ostatni tydzień maja należał zdecydowanie do powiatu. W ramach zorganizowanego przez nas „Tygodnia z Powiatem” przygotowaliśmy dla naszych mieszkańców ponad 20 różnych imprez i wydarzeń : sportowych, kulturalnych, związanych z informowaniem o pracach starostwa. Imprezy te przygotowali również sami mieszkańcy, członkowie współpracujących z nami stowarzyszeń. To wtedy odbyła się już „III Biegowa Rundka z Powiatem”. Ponad 150 osób pokonało w biegu sztafetowym 100 km trasy biegnącej przez wszystkie sześć gmin. Dodam, że tydzień później na trasę tę i nieco krótszą 40 km wyruszyło 103 rowerzystów. W czasie naszego święta mieszkańcy poznawali powiat i nasz urząd, ale też biegali, jeździli na rowerach, spinningu, trenowali fitness nawet w deszczu, młodsi wybrali tańce w kręgu, tworzenie wspólnych obrazów i piaskownicę. Chcemy przybliżyć mieszkańcom nasz urząd , pomagać im w załatwieniu ich spraw np. w geodezji, wydziale komunikacji czy urzędzie pracy. Bo Powiat Bolesławicki – co podkreślaliśmy w czasie naszego święta – to przecież Ja – Ty – My.
Rowery, sportowa aktywność, endomondo, facebook to wizerunek nowoczesnego starosty i ukłon w stronę młodych ludzi. Co nie znaczy, że starosta nie stąpa twardo po ziemi, zwłaszcza kiedy nie chce stąpać po dziurach. Dowodem jest przysłowiowy rozmach w inwestycjach drogowych.
Podkreślam. Nie jest prawdą, że powiat nie ma na nic pieniędzy. Realizujemy sprawnie ustawowe zadania. Prowadzimy szkoły ponadgimnazjalne, wspieramy szpital. Wreszcie inwestujemy. W tej chwili prowadzimy 17 zaplanowanych na bieżący rok zadań inwestycyjnych. Przede wszystkim remontujemy drogi i chodniki na drogach powiatowych we wszystkich 6 gminach. Wartość tych inwestycji w tym roku przekroczyła 14 milionów zł. To mniej więcej 20 procent wszystkich wydatków budżetu. Samorządowcy wiedzą, że to bardzo dobry wskaźnik. Jest wiele powiatów, które nie przeznaczają na inwestycje połowy tego co my. W modernizacji dróg powiatowych pomogły nam szczególnie dwie gminy – gmina Warta Bolesławiecka, która przekazała nam na ten cel blisko 3 miliony zł i gmina Gromadka – ponad 2 miliony. Dziękuję panom: Panu Mirosławowi Haniszewskiemu i Dariuszowi Pawliszczemu.

Najważniejsze inwestycje?
Proszę bardzo. Przebudowa drogi z Nowej Kuźni do Modły w ramach tzw. „schetynówek” za ponad 4 miliony zł i ulicy Sikorskiego w Gromadce. Modernizacje dróg w Ołoboku i Ławszowej. Budowa dróg i chodników w Tomaszowie Bolesławieckim, Raciborowicach, Iwinach i Jurkowie. Podobnie w Ocicach i Gościszowie. Wspomnę jeszcze o przebudowie ulicy Podgórnej w Bolesławcu i remoncie przyszłej siedziby starostwa.
Na sesji czerwcowej udało się wygospodarować pieniądze na – oczekiwany przez mieszkańców- remont kolejnej drogi.
Tak, to niewątpliwy sukces. Radni poparli pomysł zarządu powiatu. Za prawie pół miliona zł wyremontujemy dodatkowo ul. Staszica w Bolesławcu: od obwodnicy do ulicy Góralskiej. Staszica rzeczywiście jest w złym stanie. Remont robimy z tegorocznych oszczędności. Będzie dużo bezpieczniej i ładniej.

To nie koniec dużych inwestycji. Przyszła siedziba starostwa przy ul Armii Krajowej w Bolesławcu pięknieje…
Nasza nowa siedziba przede wszystkim będzie funkcjonalna. Mieszkańcy zostaną w niej obsłużeni szybko i fachowo. Bo starostwo budujemy dla nich, nie dla urzędników. Złośliwcy twierdzą, że budujemy sobie pałac ze złotymi klamkami. To nie jest prawda. To będzie budynek funkcjonalny, ale skromny – bez fontann i fajerwerków. Po przeniesieniu do nowej siedziby wydziałów z wieżowca i z ul. Zwycięstwa do nowego budynku, koszty funkcjonowania urzędu spadną o około 270 tyś zł rocznie. Będzie więc wygodniej i taniej. Starostwo przy ul. Armii Krajowej jest przecież świetnie położone tuż przy Rynku między dworcami PKS i PKP. Lepiej późno niż wcale. Profesjonalny urząd powstanie na 15 – lecie powiatu.


A co nowego w szpitalu? Czy będzie nowy oddział zakaźny?
Szpital funkcjonuje dobrze, jego sytuacja finansowa jest stabilna mimo ogólnopolskich problemów z opieką zdrowotną. Rozwija się tak potrzebny dla mieszkańców oddział neurologiczny. Ukończymy w tym roku – zgodnie z planem – przeprowadzkę oddziału zakaźnego. Zdobyliśmy na ten cel 600 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego. Dziękuję w tym miejscu Marszałkowi Cezaremu Przybylskiemu. Za kilka dni podczas nadzwyczajnej sesji Powiat Bolesławiecki pomoże szpitalowi, przekazując na oddział zakaźny pół miliona zł. Warto mieć oddział zakaźny u siebie. Na Dolnym Śląsku są tylko trzy.
Panie Starosto, czy mógłby Pan przybliżyć czytelnikom Przeglądu Lubańskiego, jak układa się współpraca między Powiatem Bolesławiecki i Powiatem Lubańskim?
Doskonale. Starosta Lubański Walery Czarnecki i Wicestarosta Konrad Rowiński to sprawdzeni partnerzy. Nasza współpraca skupia się głównie na szczeblu drogownictwa, dobra jakość traktów łączących oba Powiaty to przede wszystkim zadowolenie mieszkańców, a ponadto rozwój turystyczny i przemysłowy naszych subregionów.
Rozpoczęły się wakacje, czy starostwo też to odczuje.
Urlop musi na razie poczekać . Na wspomnianej nadzwyczajnej sesji wpiszemy do budżetu powiatu 6 kolejnych inwestycji – drogowych i oświatowych m. in. remont chodnika przed bolesławieckim sądem, przebudowę chodnika i drogi w Wykrotach, czy dokończenie modernizacji boiska szkolnego przy „Budowlance”. Przed nami zatem dużo pracy. Przygotowuję też plan zwiększenia działań przy bieżącym utrzymaniu dróg w powiecie. Rozmawiam o tym z sołtysami i samorządowcami. Ich stan musi się poprawić.
Potem zasłużony urlop ?
Żeby skutecznie pracować trzeba mieć kondycję i dużo sił. Razem z rodziną będę więc pływał, jeździł na rowerze i czytał. Przed nami pracowita jesień. Przyda się dobra forma.
Dziękuję za rozmowę




