Daszkiewicz poza Radą Gospodarczą
Rada Gospodarcza Lubania powstała w maju ubiegłego roku, podczas konferencji zorganizowanej przez Urząd Miasta pn. „Lubańskie Forum Przedsiębiorców”, której celem było zapoznanie przedsiębiorców z możliwościami inwestowania, pozyskiwania klientów, umiejętnościami korzystania z funduszy krajowych i unijnych na rozwój firmy, korzystania z barteru i innych spraw związanych z prowadzeniem firmy. Na czele tego ciała stanął jeden z lubańskich przedsiębiorców Robert Daszkiewicz. Na tym społecznie pełnionym stanowisku nie zagrzał jednak miejsca, ponieważ okazało się że ma on zgoła inną, od burmistrzowskiej koncepcję rozwoju miasta. O ile w przypadku burmistrza można mówić o jakiejkolwiek koncepcji.
Szybko okazało się że nowopowołana rada nie posiada żadnego, realnego wpływu na działania władz miasta w materii gospodarki. Dla burmistrza, który bladego pojęcia nie ma ( z wykształcenia jest nauczycielem), powołanie RGML było czystym posunięciem marketingowym i na początku zresztą bardzo udanym. Zapewne władze liczyły na to, że rada będzie fasadową organizacją, która ślepo będzie wspierała, nawet najbardziej nieprzemyślane postępowanie lubańskiego magistratu na niwie gospodarki. Jeżeli tak rzeczywiście włodarze miasta myśleli, to się grubo przeliczyli, bowiem Robert Daszkiewicz, absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu i wieloletni przedsiębiorca bardzo szybko połapał się w tym że droga do rzekomego rozwoju miasta forsowana przez burmistrza, jest tak naprawdę drogą do „niedorozwoju”. I wcale się nie pomylił.
Miasto niebawem zlikwidowało stołówkę, czemu Daszkiewicz był zdecydowanie przeciwny i postanowił wystosować list otwarty na łamach lubańskich mediów, w którym napisał że zdecydowanie potępia takie działania władz. Daszkiewicza w jego działaniach poparli radni z Klubu Radnych PO, no i konflikt szefa rady z burmistrzem był gotowy. Robert Daszkiewicz jeszcze wielokrotnie wytykał Słowińskiemu, że nie zgadza się z tym co on robi. Konflikt narastał. Burmistrz nawet podczas jednego z posiedzeń Rady Miasta postraszył Daszkiewicza, że w stosunku do niego podejmie „pewne kroki” (o tym pisaliśmy tutaj).
No i jak widać te kroki zostały podjęte. Robert Daszkiewicz – ekonomista, który miał jasny i merytoryczny plan rozwoju gospodarczego Lubania, będzie musiał ten plan schować między książki. Przynajmniej na razie. Ale sprawa Daszkiewicza też, po raz kolejny zobrazowała charakter Arkadiusza Słowińskiego, bardzo niedobry charakter.
ZR


Krótko. Szkoda. I może warto by napisać w jakim trybie i na jakiej podstawie pan Daszkiewicz został odwołany.
na jakiej podstawie? bo wybadał przekręt (list otwarty – przetarg na obiady wygrany przez firmę „krzak”) no i burmistrz musiał się namęczyć żeby jakoś z tego wybrnąć i ukręcić łeb sprawie…teraz odwołał pana Daszkiewicza bo ma nadzieję go tym „przestraszyć” co by pan Robert nie zaczął kolejnych afer w mieście wyciągać na wierzch 😉
Szanowny Burmistrz tą decyzją niechcący wpuścił pana Roberta Daszkiewicza na głęboką przedwyborczą wodę. Zobaczymy czy utonie, czy też pokaże nam, że doskonale sobie radzi będąc niezależnym kandydatem.
Moim skromnym zdaniem to niepowetowana strata dla społeczności małych przedsiębiorców lokalnych. Pan Daszkiewicz miał wytyczone cele oraz drogi do ich realizacji. Obecny burmistrz chyba sie obawia młodego, dynamicznego, chcącego pracować społecznie człowieka. Myślę, że tą nieprzemyślaną decyzją Burmistrz wskazał człowieka który może być alternatywa między skompromitowanym PiS-em a nielubianą PO.
A co Robert na to ?
Mam nadzieję, że już nie długo społeczeństwo odpowiednio podziękuje pasożytom za ich rządy.
Patrząc na zaangażowanie Pana Daszkiewicza, jego profesjonalizm i wiedzę widzę w nim bardzo dobrego kandydata na burmistrza. Namawiam bardzo serdecznie. Poziom wypowiedzi i wnikliwość z jaką poruszane są przez Pana Daszkiewicza opisywane sprawy są godne podziwu.
Obecny burmistrz do pięt mu nie sięga.
haha, wystarczy, że ktoś tylko zdaniem błyśnie i już go robią burmistrzem, i co wychodzi, że wystarczy zamącić kijem w wodzie i już” niech startuje na burmistrza”. Fajnie byłoby jakby kandydat pokazał jak sam tworzy coś wielkiego aby innym pokazać jakim jest dobrym zarządzającym. A tu słabiutko w tym temacie.
Przepraszam bardzo a czym niby błysnął burmistrz Słowiński przed wyborami? Stworzył coś wielkiego? Jest dobrym zarządzającym?
Panie Robercie trzymam za Pana kciuki bez względu na to czy zechce Pan się bawić w naszą lokalną politykę!
Jakie osiągnięcia miał przed wyborami nasz burmistrz Słowiński i co osiągnął będąc burmistrzem? Ja wiem obecnie chodzi w garniturze 🙂
bo pensja burmistrza mu na to pozwala. A błyskotliwością w swoich wypowiedziach jakoś nie powala. Mistrz wpadek i kłapania ozorem jak słychać na mieście. Czy to wystarczy aby być burmistrzem dla Jowity?
W czym on jest dobry, a może brak porównania? 🙂
Do Jowity
Szanowna Jowito mam nieodparte wrażenie, że ( nie obrażając nikogo) twoje życie zawodowe nierozerwalnie związane jest z tzw. spółką z o.o (patrz Urząd Miejski). Uważam, że nie miałaś lub nie chciałaś zapoznać się z dokumentami jakie tworzył pan Robert ( analitycznym aspektem tych dokumentów). Chciałbym się również dowiedzieć na jakiej podstawie sądzisz, że pan Daszkiewicz jest słabym zarządzającym, z tego co ja wiem jest on prywatnym przedsiębiorcą który w niełatwych czasach kryzysu gospodarczego całkiem nieźle sobie radzi.
Z niecierpliwością oczekuję twoich wywodów (racjonalnych a nie „mąć kijem w wodzie).
Drogi obserwatorze to nie to. Niczym nie jestem związana wręcz przeciwnie jestem za granica i tylko kiedy mam czas to śledzę losy mego miasta. Jestem po prostu mieszkanką, która głosuje i co 4 lata słucha obietnic a później trzeba jechać za chlebem!!! I tyle!! proszę nie doszukiwać się w każdym wpisie powiązań z urzędami itp.;