Od Redakcji na Nowy Rok
Minęły dwa lata od czasu, gdy z pewną dozą niepewności postanowiliśmy zmienić formę naszego wydawnictwa z drukowanego na on-line. Nie będziemy ukrywać, że starając się zaistnieć w nowej internetowej szacie wydawniczej nie mieliśmy większych doświadczeń w tej dziedzinie – bo i skąd? Nowe media dopiero co powstają z „niczego”. Nie tylko nas cechuje brak sprawdzonych wzorców, na których moglibyśmy opierać nasz rozwój, ale i innych, nawet tych wielkich. Stąd z góry prosimy o wyrozumiałość i trochę cierpliwości. Chyba nie tylko nas zaskakuje, jak łatwo i niechcący można kogoś obrazić i uczynić wrogiem jakimś z pozoru błahym wpisem, czy nawet sugestią.
Czasem trudno naprawić krzywdę, czy jawną niesprawiedliwość wyrządzoną słowem puszczonym w obieg w sposób nie do końca przemyślany. Co tu dużo mówić na ten temat, to widać, i nie da się tego ukryć, że słowa niefrasobliwie użyte w internecie rozchodzą się dosłownie błyskawicznie. O ile odgłos błyskawicy z czasem cichnie, to informacja zaistniała w sieci wcale nie wygasa, a nawet praktycznie jest nie do usunięcia.
Portal reprezentuje mały zakątek Polski nieodgrywający może pierwszoplanowej roli na jej politycznej i gospodarczej mapie. Ambicje nasze i czytelników może są większe, ale cóż poradzić, to nie tu krzyżują się newralgiczne arterie finansowe i polityczne, a to one budują wielkość konkretnych centrów. Myliłby się jednak ten, który by sadził, że jesteśmy niedostrzegani w systemie globalnej gospodarki. Nie co jakiś czas, lecz co parę sekund treści umieszczane na naszym portalu są kopiowane przez obserwujące nas serwery na odległych kontynentach. Wbudowane w portal mechanizmy informują nas o prawie natychmiastowym pobieraniu „naszych” informacji przez roboty serwerów zainstalowanych w krajach pretendujących do roli „rozgrywających”, warto o tym pamiętać pisząc cokolwiek.
Wkraczamy w nowy rok 2014. Jest to rok znaczący, bo wybierać będziemy swoich reprezentantów do Parlamentu Europejskiego już w maju. Na jesieni natomiast decydować będziemy o tym, kto będzie nas „obsługiwał” w instytucjach samorządowych. Już tylko osoby skrajnie naiwne nie dostrzegają związku prawidłowego lub lepiej – „szczęśliwego” wyboru, na losy naszego najbliższego otoczenia w przez kolejne cztery lata.
Tego właśnie chcielibyśmy Państwu życzyć w tym nowym roku 2014. Życzymy pomyślnego wyboru, który zaowocuje pomyślnością dla regionu, a przez to i dla nas wszystkich indywidualnie. Tak by wszystko było normalne, a dostatek nie był czymś nadzwyczajnym.
Andrzej Ploch, Redaktor Naczelny w imieniu członków Redakcji Przeglądu Lubańskiego
