Kontenerem „Lubań” do Gdańska i w świat
Będąc kiedyś w porcie zauważyłem kontener z niewielkim napisem „Lubań”. Pomyślałem, że niewielu mieszkańców wie, jakimi drogami wędrują produkty wytworzone w ich mieście. Otóż czasami trafiają do portu w Gdańsku.
Polski gigant przeładunków kontenerowych czyli Baltic Hub zainwestował w głębokowodny terminal kontenerowy w Gdańsku. Do chwili jego powstania tj. do roku 2007 funkcjonowało ironiczne stwierdzenie wśród firm branży morskiej, że „największym polskim portem kontenerowym” jest Hamburg.
Wynikało to z braku możliwości zawinięć największych kontenerowców oceanicznych do naszego kraju oraz mniej przyjaznego dla przedsiębiorców systemu rozliczeń celno-skarbowych w stosunku do portów niemieckich.
Sytuacja zaczęła zmieniać się gdy w latach 2005-2007 gdy australijski inwestor, fundusz GIF II (Gupa Macquire) postanowił zainwestować 150 milionów euro. Inwestycja zakładała wybudowanie na terenach przyległych do Portu Północnego pierwszego w Polsce terminala kontenerowego mogącego przyjmować największe statki oceaniczne wraz z drogą dojazdową i węzłem drogowym, placami manewrowymi, postojowymi dla samochodów ciężarowych, własną dwutorową bocznicą kolejową, w pełni wyposażone do przeładunków nabrzeże i rampę do załadunku/rozładunku statków typu Ro-Ro oraz budynek administracyjny. Początkowo planowano, że terminal będzie całoroczny ze zdolnością przeładunkową 500 000 TEU (TEU – pojemność standardowego 20-stopowego kontenera) a docelową – 1 000 000 TEU.
Oddanie 1 czerwca 2007 roku do eksploatacji terminala zwanego od angielskiego skrótu DCT (deep container terminal – terminal kontenerowy głębokowodny) rozpoczęło jego intensywny rozwój jako jedynego terminala głębokowodnego w rejonie Morza Bałtyckiego (głębokość do 17m). Swoją pozycję konkurencyjną zawdzięczał dobrej lokalizacji od strony morza z dogodną siecią drogową (autostrada A1) i kolejową, braku zalodzenia (położenie przy ujściu rzeki Wisła) i profesjonalną działalnością operacyjną.
Początek nie był łatwy, bo terminal miał nielicznych klientów, ponosił straty i groziła mu upadłość. Z czasem udało się jednak doprowadzić do tego, że stał się on konkurentem dla największych terminali kontenerowych w Europie, m.in. w Hamburgu i Rotterdamie.
Po kilkunastu latach od zakończenia inwestycji okazało się że następował skokowy wzrost przeładunków i planowane moce przeładunkowe zaczęły być niewystarczające. Postanowiono więc o jego dalszej rozbudowie, która została ukończona pod koniec 2016 r. W odróżnieniu od pierwszej części terminalu, ulokowanej na sztucznie usypanym pirsie wychodzącym w głąb basenu portowego, druga jego część jest prostopadła do pirsu i zbudowana została na plaży. Nowa inwestycja kosztował australijski funduszu Global Infrastructure Fund II ponad 250 mln euro i zwiększyła możliwości przeładunkowe do 3 mln TEU. Nowe nabrzeże pozwoliło na obsługiwanie przy nim zarówno niedużych kontenerowców dowozowych, jak i oceanicznych gigantów o pojemności powyżej 18 tys. TEU.
Terminal DCT stał się swego rodzaju „koniem pociągowym” dla całego Portu Gdańskiego z nieustannie rosnącymi przeładunkami.
19 marca 2019 nastąpiła zmiana właściciela DCT. Do tej pory całościowy pakiet udziałów należał do australijskiego funduszu inwestycyjnego Macquarie GIF II – jednego z trzech funduszy grupy Macquarie Group, który inwestuje na całym świecie aktywa emerytów w infrastrukturę. Po finalizacji transakcji terminal został przejęty przez Polski Fundusz Rozwoju wraz z dwoma podmiotami zagranicznymi: singapurską grupą portową PSA International i globalnym funduszem inwestycyjnym IFM. Udział polskiej spółki to 30 proc. udziałów, a kwota transakcji wynosiła nieoficjalnie 1,1 mld euro.
W 2022 zmieniono nazwę z DCT Gdańsk na Baltic Hub.
Obecnie realizowany jest III Etap jego rozbudowy który powinien zakończyć się w 2024 roku. Podobnie jak w przypadku pierwszego nabrzeża terminala, obecnie budowane powstanie na usypanym w morzu półwyspie o powierzchni 36,5 hektara. Koszt inwestycji wyniesie 470 mln euro. Pozwoli to na zwiększenie mocy przeładunkowych gdańskiej firmy o 1,7 mln TEU (kontenerów 20-stopowych) do poziomu 4,5 mln TEU rocznie.
Terminal kontenerowy Baltic Hub stanie się wówczas jednym z największych kompleksów terminali kontenerowych w Europie, zdolnym do obsługi kontenerowców nowej generacji, przypływających na Bałtyk.
Opracował Sławomir Pawłowski
mat. Baltic Hub




