Lubań. Straż Miejska rozpoczyna stanowczą walkę tzw. „wróżbitami”
Odbywa się przede wszystkim w szczególnie zaludnionych miejscach – przy sklepach i marketach, głównych ulicach, placach i skwerach. Żebractwo w miejscu publicznym stanowi ogromny problem społeczny. Obecny jest nie tylko w Lubaniu, ale niemalże w każdej miejscowości. Istnieje przez cały rok, ale latem bardzo się nasila. Jak reagować na osoby żebrzące? Po prostu nie dawać im pieniędzy!
Spacerując po centrum naszego miasta, nietrudno o spotkanie osób żebrzących, których wygląd ewidentnie wskazuje na fizyczną sprawność a co za tym idzie, zdolność do podjęcia legalnej pracy zarobkowej. Znani z notorycznego popełniania wykroczeń społecznie uciążliwych osoby, którzy obrali żebractwo jako formę zarobków, z reguły działając pod wpływem alkoholu, w sposób wyraźnie natarczywy i namolny popełniają to wykroczenie, osiągając tym samym większy bądź mniejszy „sukces”.
-Do nierzadkich sytuacji należą te, kiedy pod adresem osób odmawiających udzielenia wsparcia kierowane są wulgaryzmy i żenujące słowa oburzenia. Agresja i bezczelność tej grupy osób kierowana jest również wobec samych darczyńców, bowiem w konkretnym i zaobserwowanym w ostatnim czasie poprzez miejskie kamery przypadku doszło do sytuacji, kiedy osoba udzielająca finansowego wsparcia, chwilę później została popychana i dosłownie przegoniona przez jednego z pobudzonych żebrzących, który ewidentnie dążył do bójki. Ot, takie uroki sponsoringu – informuje Straż Miejska w Lubaniu.
Część mieszkańców z jednej strony narzeka na walające się puszki i butelki po alkoholu, zanieczyszczone ściany budynków, przykre zapachy, nieobyczajne zachowania tych osób i słusznie kieruje prośby do strażników miejskich i policjantów, zgłaszając potrzebę podjęcia właściwej interwencji, a z drugiej strony inni mieszkańcy niejednokrotnie wspierają finansowo tzw. „wróżbitów”.
–Ujawnianie wykroczeń z monitoringu oraz rezultat podejmowanych interwencji staje się jednak średnio efektywny, kiedy z drugiej strony zjawisko żebractwa jest w pełni akceptowane przez wielu przechodniów, którzy prócz pieniędzmi potrafią również obdarować sprawców drobnymi zakupami, w tym napojami alkoholowymi, po których puste puszki i butelki walają się później po centrum miasta. Nie dziwi więc fakt, że sprawcy jak bumerang wracają w miejsca, gdzie najefektywniej wychodzi im bezprawny proceder i gdzie „wsparcie” mieszkańców jest największe – podkreslają lubańscy strażnicy.
W ostatnim czasie prym wiedzie ulica Spółdzielcza, na której niemalże codziennie ujawniane są wspomniane wcześniej rodzaje wykroczeń. Od początku miesiąca września br. na tej ulicy Straż Miejska ujawniła 19 wykroczeń społecznie uciążliwych (w tym przypadki żebractwa w miejscu publicznym), za które w 89% skierowano wnioski o ukaranie do sądu.
–Za żebractwo grozi kara ograniczenia wolności, czyli prace społeczne, grzywna albo „kara nagany”. Zarówno Straż Miejska jak i policja mogą nakładać kary oraz kierować sprawy do sądu – informuje SM.
Jak reagować na żebractwo? Po prostu nie dawać pieniędzy. Sponsorując osoby żebrzące nie tylko im nie pomagamy, ale również wspieramy ich w kontynuacji działań destrukcyjnych. Destrukcyjnych dla nich samych jak i lokalnej społeczności.
AM
Data publikacji 21.09.2023 r.





