Historia kościoła w Biedrzychowicach. Część III – patronat Aleksandra von Minutoli, rozszerzenie parafii, budowa szkół i od 1956 roku kościół katolicki.
Zapraszamy do przeczytania trzeciej i zarazem ostatnią część historii przepięknego biedrzychowickiego kościoła pod wezwaniem Świętego Antoniego z Padwy, który na zawsze połączył losy niemieckich, a następnie polskich mieszkańców Biedrzychowic.
Kilka lat po uroczystościach jubileuszu 200-lecia pan Blumenthal odsprzedał swoją biedrzychowicką posiadłość baronowi Ehrahardowi, który z kolei jesienią 1863 roku umową sprzedaży przekazał Biedrzychowice pruskiemu tajnemu radcy rządowemu Aleksandrowi von Minutoli-Woldeck (na zdj.). W tym momencie biedrzychowicki kościół „U studni Jezusa” zyskał na długie lata patrona, który jak nikt wcześniej starał się o właściwą obsadę duszpasterską i status parafii.

W związku z założeniem przez patrona Parafialnego Towarzystwa Misyjnego, 7 września 1864 roku przybył do Biedrzychowic pastor Ferdinand Strechle, wcześniej diakon i pastor w Lüben, a następnie kapelan jeńców wojennych we Wrocławiu. 3 października rozpoczął pierwszą misjonarską godzinę i od tego czasu uroczystości odbywały się corocznie. Sprawozdania podają, że w pierwszych trzech latach roczny przychód z tego tytułu wynosił odpowiednio: 208, 252 i 185 talarów. Racjonalistyczny drezdeńczyk, jakim był pastor Strechle, wprowadził wyśmienity kościelny i domowy śpiewnik, mając wsparcie finansowe barona Aleksandra, który po swoim weselu podarował kościołowi dwa pierwsze egzemplarze.
Szczególnym momentem życia parafialnego stał się wojenny rok 1866, kiedy to 27 czerwca, z zarządzenia króla, świętowano licznie dzień modlitwy. Niebawem pojawiły się nabożeństwa żałobne. Pierwszym poległym był Johann David Feige z Biedrzychowic, za którego nabożeństwo odprawiono 8 lipca. Mieszkańcy nie zapominali też o walczących na froncie. Zebrane pieniądze pozwoliły wysłać dwa duże wozy żywności i najpotrzebniejszych rzeczy. Przykre wieści nie przesłaniały jednak dni radosnych. 11 listopada obchodzono hucznie święto pokoju. Wieś i kościół paradowały w najpiękniejszych ozdobach, a po wieczornym nabożeństwie baron zaprosił stu najznamienitszych gości na ucztę do pałacu. W tym czasie nastąpiło również rozszerzenie parafii. 1 stycznia 1877 przyłączono kolonię Neidberg, należącą wcześniej do parafii Kościelnik, a także wieś Kałużna, należącą wcześniej do Dolnej Wieży. 25 marca przybywa do parafii Georg W. Ritter, poprzednio pastor w Schüttlau i kaznodzieja misyjny w Legnicy, który po pięciu latach posługi w Biedrzychowicach został proboszczem w Leśnej, a następnie superintendentem w Lubaniu. Rok wcześniej dokonano naprawy pokrycia wieży kościelnej. Pracę wykonał dekarz August Springer z Lwówka, wraz z dwoma pomocnikami. W roku 1878, a więc jeszcze za czasów pastora Karla Suin de Boutemard, rozebrano stare mieszkanie kantora i postawiono budynek szkoły, który oprócz sal lekcyjnych posiadał mieszkania dla dwóch żonatych nauczycieli i kawalerkę. W październiku 1881 roku pastor de Boutemaed przechodzi na stanowisko superintendenta do Kłodzka, a w biedrzychowickim kościele pozostaje pastor Georg Ritter. Rok później przebudowano plebanię. Oprócz zwyczajowej jednej trzeciej kosztów, patron dołożył jeszcze 3 tysiące marek, a pozostała kwota zebrana została z podatku kościelnego i darowizn. Kościół otrzymał także nowy dach pokryty łupkowym gontem. Roboty budowlane wykonali: majster ciesielski Knobloch, majster murarski Densel, majster dekarski Kleinwächter, majster blacharski Geih. Prace malarskie nadzorował malarz Beher z Lubania. W następnym roku odkopano ściany piwnic plebanii i po ich zabezpieczeniu poprowadzono dwie nitki drenów. Jednocześnie oczyszczono zaniedbaną studnię. Kościół otrzymał również nową, nowoczesną wówczas, instalację odgromową zaprojektowaną i wykonaną przez technika Rohlhaupta ze Zgorzelca. 1 stycznia 1883 roku biedrzychowicka gmina (parafia) ewangelicka poszerzyła się o wieś Zapustę. Z tej okazji kościół otrzymał wartościowe podarki. Wierni z Kałużnej ofiarowali świątyni metalowy żyrandol, który zawieszono u sufitu vis a vis ołtarza. Od mieszkańców Zapusty kościół wzbogacił się o srebrny kielich komunijny i takąż patenę. Równocześnie zbierane były datki w samych Biedrzychowicach, z których wybudowano podwyższenie ołtarza i pokryto je linoleum.

W latach 1883-85 kościół otrzymał wiele innych prezentów, i tak dr Langenbuch podarowała haftowany adamaszek wykonany przez Käthe Neuhauss, a pan patronatu przejął za zezwoleniem władz kościelnych srebrny kielich i po dołożeniu 50 marek ufundował platerowaną chrzcielnicę, natomiast jego żona ufundowała białe i czerwone, bogato haftowane sukno. Nie zapomniano również o przykościelnym cmentarzu, który otrzymał żelazne bramy. Baron Minutoli podarował dodatkowo dwa obrazy przedstawiające mękę Chrystusa i złożenie do grobu. Zawisły one na ścianie zakrystii. W tym czasie wstawiono nad ołtarzem stary obraz, a na ambonie pojawiła się nowa złocona biblia. W 1884 organy otrzymały cztery nowe piszczałki oraz wymieniono skórzane miechy.

Po długich zabiegach przyparafialna szkoła ewangelicka otrzymała pozwolenie na zatrudnienie trzeciego nauczyciela. 1 grudnia 1887 roku patron kościoła, schorowany i słaby już baron Aleksander, przyjął nowego pastora. Został nim Robert R. Frost, poprzednio pastor w Bischdorf i kaznodzieja w polskiej gminie ewangelickiej w Wartenberg. Posługę swoją pełnił do ostatnich dni życia. Zmarł po długiej chorobie 13 marca 1902 roku. 17 grudnia 1887 roku zmarł w wieku 80 lat patron kościoła Aleksander von Minutoli. Wszyscy trzej duchowni, których powoływał, celebrowali jego uroczystości pogrzebowe. W pałacu, przy katafalku przemawiał proboszcz Ritter z Leśnej, w kościele kazanie wygłosił pastor Frost, natomiast błogosławieństwa nad grobem udzielił superintendent Suin de Boutermand z Kłodzka. Po śmierci hrabiego patronat kościoła przejęła jego córka jedynaczka Anna von Minutoli, która 25 maja 1895 roku wyszła za mąż za hrabiego Joachima von Pfeil – podróżnika i odkrywcę, współtwórcę Niemieckiej Afryki Wschodniej i kolonizatora. Hrabina poza obowiązkami kościelnymi, poświęcała się również pracy w filii Ojczystego Związku Kobiet, czyniąc jednocześnie starania o utworzenie Diakonii dla pielęgnowania w niej ciężko chorych osób.

W latach 1889-92 powtarzały się włamania do kościoła, jednak straty nie były duże. W tym czasie mieszkańcy ofiarowali parafii zielone przybranie ołtarza i ambony oraz brązową konewkę do chrztu. W dniach 8-10 lipca 1893 roku kościół i szkoła wizytowane były z powodzeniem przez królewskiego superintendenta Thusiusa z Lubania. W 22 listopada, 1893 r. podczas chrztu w kościele, odpadła część stiukowej dekoracji loży patrona, a następnego dnia zawalił się częściowo przegniły sufit loży. Szczęściem nic się nie stało, a zniszczenia szybko naprawiono. W 1895 roku wybudowano w Nowej Świdnicy budynek szkoły ewangelickiej, a siedem lat później kolejny w Zapuście. W obu przypadkach pieniądze w większości pochodziły z umorzenia części podatku kościelnego.
Warto nadmienić, że parafia dysponowała specjalną pieczęcią lakową (na zdj.), którymi zabezpieczała dokumenty, a to świadczyło o ważnej pozycji gminy ewangelickiej w Biedrzychowicach w strukturach Kościoła Luterańskiego.

Założone w 1882 roku łupkowe pokrycie dachu kościoła wymagało stałych bieżących napraw, więc w 1904 roku, już za probostwa Augusta W. Bürgela, zapadła decyzja o gruntownym remoncie dachu. Zadecydowano położenie niebieskiej dachówki. Zlecenie otrzymała firma Siegberta Sturm z Gozdnicy (niem. Freiwaldau). Patronka Anna wielkodusznie dołożyła dodatkowo 1000 marek, a królewski konsystorz gminy pożyczył 5000 marek na konto zwolnienia z 1% rocznego czynszu. Zebrane pieniądze pozwoliły również na bieżący remont wieży kościelnej i elewacji świątyni. Przez kolejne lata, kościół przechodził kolejne bieżące remonty i naprawy, dokładano wyposażenie, przeprowadzono elektryfikację zarówno świątyni jak i pastorówki (na zdj.) a także szkoły.

Najpoważniejszy remont kościoła odbył się w roku 1925. Wówczas na wieży poświęcono i zawieszono nowy metalowy dzwon.
Parafianie w świetności utrzymywali świątynię aż do zakończenia II wojny światowej. Rodzina von Minutoli do końca patronowała kościołowi. Biedrzychowiccy ewagelicy korzystali z niego do czasu wyjazdu proboszcza ks. Fritza Rahnera w 1946 r. Pod koniec 1947 r. z Biedrzychowic wyjechała ostatnia niemiecka rodzina. I tym samym skończyła się w tej miejscowości epoka wyznania ewangelickiego. Miejscowi Polacy o kościół zadbali, wiedząc że z czasem stanie się świątynią katolicką. I nie mylili się. W 1956 roku kościół przystosowano do kultu rzymskokatolickiego. Dzięki temu nie podzielił losu wielu kościołów ewangelickich, które popadły w ruinę (jak choćby świątynia w niedalekim Jałowcu). Poświęcono go i oddano pod kuratelę parafii Świętego Józefa Oblubieńca NMP w Olszynie jako kościół filialny.

Z oryginalnego wyposażenia świątyni zachowały się portale oraz barokowe epitafia nagrobne, a także piękne sklepienie sufitu z sosny i prospekt organowy (na zdj.).

Do 1987 r. kościół posiadał poewangelicki ołtarz wraz obrazem Jezusa Chrystusa autorstwa malarza Pfannenschmidta. Został on jednak usunięty, a na jego miejsce postawiono figurę św. Antoniego. Obraz odnaleziono i odrestaurowano w 2007 r. Jego konserwacji dokonała absolwentka Liceum Plastycznego w Cieplicach i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu Agnieszka Owsianik. Obraz obecnie znajduje się w kościele, na bocznej południowej ścianie. Na wieży zachowano mechanizm zegarowy i zdobiony dzwon. W 1972 roku, w związku z rozwojem wsi Biedrzychowice oraz okolicznych miejscowości, Kuria Wrocławska postanowiła w Biedrzychowicach powołać do życia osobną parafię pod wezwaniem Świętego Antoniego z Padwy. Parafię erygowano 23 kwietnia 1972 r. a w jej skład oprócz Biedrzychowic włączono wsie: Kałużna, Karłowice, Nowa Świdnica i Zapusta. Administracyjnie parafia należy do Dekanatu Gryfów Śląski. Pierwszym proboszczem był ks. Wiktor Krukowski, który funkcję pełnił do roku 1984. Później proboszczem został ks. Stefan Mormol. Najdłużej urzędującym proboszczem biedrzychowickiej parafii był zmarły w roku 2021 ks. Jan Nowak. Posługę swoją sprawował od roku 2000 przez 21 lat i chętnie w kościele gościł dawnych ewangelickich mieszkańców wsi. Tę tradycję podtrzymuje obecny duszpasterz parafii ks. Maciej Szymanowski. Do niedawna stałymi gośćmi wsi i kościoła byli m.in. córki ostatniego ewangelickiego pastora Fritza Rahnera oraz potomkowie rodziny von Schweinitz, którzy przekazali parafii materiały historyczne dotyczące nie tylko świątyni, ale również miejscowości Biedrzychowice.
Część I historii biedrzychowickiego kościoła – KLIKNIJ TUTAJ
Część II historii biedrzychowickiego kościoła – KLIKNIJ TUTAJ

Zbigniew Madurowicz jest pasjonatem historii, publicystą i regionalistą związanym ze Stowarzyszeniem Miłośników Górnych Łużyc. Publikuje w Gazecie Olszyńskiej i Przeglądzie Lubańskim. Z wykształcenia jest cenionym farmaceutą i Wiceprezesem Zarządu Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.
Autor: Zbigniew Madurowicz

Podziwiam Pana wiedzę historyczną i z wielkim sentymentem przeczytałam te piękne i ciekawe artykuły. Biedrzychowice to całe moje dzieciństwo i młodość. Dziękuję!