Świeradów Zdrój. Wataha wilków zagryzła pięć owiec

(foto: https://radzynpodlaski.lublin.lasy.gov.pl/)
Do ataku wilków, które niedawno powróciły w Góry Izerskie doszło w okolicy nowo wybudowanej wieży widokowej Sky Walk i powstających apartamentowców w Świeradowie Zdroju.
Wilki sforsowały ogrodzenie zagrody w której znajdowało się stado owiec należące do Łukasza Paczyńskiego, który jest jednym z najlepszych polskich maszerów. Jeszcze kilka temu ścigał się z zawodnikami światowej czołówki psich zaprzęgów, teraz jego psy pilnują stada 120 owiec. W Świeradowie hodowlę wspiera magistrat. Bo owce idealnie zastępują mechaniczne kosiarki. Teraz jednak stado wpadło w oko wilkom, które powróciły w Góry Izerskie.
– Sforsowały ogrodzenie i wdarły się do zagrody i zaatakowały stado. Pięć owiec zabiły, dwie są poważnie ranne a sześć zaginęło – wylicza właściciel stada.
Wilków jednak nie wini. Jego zdaniem to współczesna ekspansja sprawiła, że ludzie znaleźli się na terenach wilków. Hałasy i intensywne światła zmuszają zwierzynę do szukania alternatywnych tras migracji. Zwierzęta przyzwyczajają się do obecności człowieka, bo coraz mniej jest kompleksów leśnych, w których ludzi nie ma lub jest ich bardzo mało. Za to w pobliżu ludzkich siedzib nie brakuje łatwego do zdobycia pożywienia.
Trzeba pamiętać, że wilki we współczesnej, coraz bardziej zurbanizowanej Polsce, pomimo wrodzonej obawy przed ludźmi, nie są w stanie pozostać niezauważone. Jednak pomimo tego, że wzbudzają realny strach to jak dotąd wszelkie relacje dotyczące ataku wilka na człowieka należy włożyć między bajki (O czerwonym kapturku). Od drugiej wojny światowej w Polsce nie wydarzył się ani jeden przypadek śmiertelnego ataku wilka na człowieka. Wilki nie szukają sobie miejsca w miastach, nie potrzebują ich, miejsca między budynkami nie są odpowiednim dla nich terenem łowieckim. Nie szukają także kontaktu z człowiekiem, zawsze będą starały się go unikać o ile będzie to możliwe. I taką możliwość trzeba im bezwzględnie pozostawić.
Źródło: 24jgora.pl
![]()
