Będą zwolnienia w Eurovii?
15.02.2012
Kopalnia Bazaltu Eurovia ma w planach poważną redukcję zatrudnienia. Pracę w kopalni ma podobno stracić ponad 40 osób. Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennik Przegląd Lubański, do Powiatowego Urzędu Pracy w Lubaniu trafiło zgłoszenie zarządu firmy o zwolnieniu grupowym.
Już kilka tygodni temu w Lubaniu pojawiły się pogłoski o zwolnieniach w lubańskiej kopalni, a wraz z nimi również takie które mówiły o tym, że redukcja zatrudnienia w Eurovii to wynik braku dobrej woli ze strony miejscowego magistratu w sprawie umorzenia opłaty za wycinkę drzew na terenie, który za jakiś czas ma stać się wyrobiskiem kopalni. Fakty są jednak takie że, władze Lubania i tak poczyniły w stosunku do Eurovii znaczne ustępstwa, zmniejszając należność za degradacje środowiska o 1/3. Chodzi o drzewa, w większości dęby, porastające teren w linii prostej do kierunku starego basenu na Kamiennej Górze, które mają zostać wycięte pod eksplorację kolejnego złoża.Urząd zażądał od kopalni kwoty nieco powyżej 1 mln zł, gdzie normalnie firma musiałaby zapłacić co najmniej kilkaset tysięcy więcej. Tutaj dziwi fakt postawy Eurovii, która za samo przeniesienie linii energetycznych, musiała zapłacić ponad 3 mln zł. – Sytuacja finansowa Spółki Eurovia pozwala na opłacenie jej wszystkich odszkodowań, nie tylko tych naliczonych ze strony urzędu miasta. Kopalnia musi ponieść koszty związane z przeniesieniem kabla energetycznego, jesteśmy jednak zdziwieni, że Gmina Miejska podatek umorzyć ma, zaś inne podmioty, które nakładają obowiązek płacenia podatku – jak choćby Zakład Energetyczny – nie pozostawiają złudzeń co do wysokości naliczanych kwot i mimo tego – dyskusji w tej sprawie się nie podejmuje – mówi skarbnik Miasta Marian Zwierzański.
Mimo zastosowania ustępstw wobec lubańskiej Eurovii, jej zarząd ostatecznie odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, sprawa nadal jest w toku, nadal również nie ma rozstrzygnięcia w sprawie naliczonego przez Miasto podatku. – Miałem już okazję spotkać się z częścią załogi Eurovii na Księginkach i wyjaśniłem im przy tym jak wygląda procedura ustalania tego podatku, wyraziłem również chęć spotkania się z całością załogi, tak aby wszystkim zainteresowanym wytłumaczyć, skąd biorą się te naliczenia, dlaczego o takiej a nie innej wysokości oraz jakie Urząd Miasta w Lubaniu zaproponował ustępstwa wobec Spółki – mówi burmistrz Arkadiusz Słowiński. – Dla mnie fakt, że już dziś stara się poprzez pracowników oddziaływać na urząd jest jakąś formą niezrozumiałego szantażu – dodaje Słowiński
Nieoficjalnie mówi się też o tym, że koncern Eurovia ma trudności finansowe, ponieważ sądzi się z czeskim rządem, który nie chce zapłacić spółce za wybudowaną na terenie tego kraju autostradę, a zwolnienia w zakładzie górniczym w Lubaniu, to wynik polityki firmy w ciężkich dla niej czasach i nie ma nić wspólnego z wycinkami drzew czy innymi działaniami spółki. Niestety to tylko wiadomość nieoficjalna, ponieważ nie udało nam się skontaktować z nikim z zarządu Eurovii we Wrocławiu. Jak więc potoczą się losy lubańskich górników, pokażą najbliższe dni.
Autor: Sławomir Piguła
