Koronawirus w Szkole Podstawowej nr 4 w Lubaniu? 40 osób na kwarantannie!

Niewykluczone że jedno dziecko które uczęszczało na zajęcia do Szkoly Podstawowej nr 4 w Lubaniu, jest zarażone koronawirusem. Placówka jest już zamknięta. Trwa tam odkażanie. 40 osób skierowano na kwarantannę.
Zdarzenie potwierdziła Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Lubaniu.
40 osób – dzieci, nauczyciele, pracownicy szkoły i ich rodziny, które miały styczność z podejrzewanym o zrażenie koronawirusem uczniem, zostało poddanych kwarantannie służb sanitarnych Powiatu Lubańskiego. Sanepid bada również, z kim jeszcze, oprócz swoich kolegów mogło kontaktować się dziecko.
Z naszych informacji wynika, że dziecko już zostało poddane testom na obecność koronawirusa.
Więcej informacji wkrótce.
Autor:AM

Jako mama dziecka, o którym mowa w artykule dementuję dwie informacje. Po pierwsze, dziecko od wczorajszego powrotu z pogotowia do teraz, godz. 13.50 nie miało jeszcze zrobionego testu. Trzy godziny spędziliśmy w zimnie, w namiocie pod szpitalem czekając na konsultację i informację od lekarza na piśmie. Podejrzenie koronawirusa wyniknęło tylko dlatego, że dziecko miało wysoką gorączkę. Nie miało robionych wyników, w wypisie nie stwierdzono grypy, anginy czy przeziębienia. Przekaz był jasny – jak gorączka, być może koronawirus. Skierowano nas do Wrocławia, bo szpital w Bolesławcu odmówił zrobienia wyników. Na jakiej podstawie? Nie wiem. Mieliśmy je zawieźć prywatnym samochodem, z wysoką gorączką, zmarznięte i trzęsące się z zimna… Odmówiłam, bo bałam się, że stan dziecka w drodze się pogorszy. Nawet nikt nie zaproponował karetki. Nawet nikt z pogotowia nie zainteresował się, żeby dać dziecku koc termiczny. Siedział w swojej kurtce i mojej, w zimnym namiocie ponad 2,5 godziny! Dopiero doktor pozwolił poczekać w aucie na wypis i receptę i włączyć ogrzewanie. I zaczęła się nagonka… Pani z sanepidu nie podała mi właściwego szpitala, żebym mogła tam zadzwonić. Podała mi, że mamy go wieźć do szpitala na ul. Hirszfelda (onkoligiczny) , a to miał być szpital na ul. Chałubińskiego… Bo to na „H” i to… A ja cała w nerwach pod izbą przyjęć dzwoniłam na 9 innych numerów telefonów, bo nikt nie był w stanie w szpitalu czy sanepidzie podać mi konkretnego.Pani z sanepidu podałam dane domowników, ich nr tel i pesele, a rano dzwoni inna pracownica i prosi o to samo, bo koleżanka jej nie przekazała! Aż tyle mają pracy???? Byliśmy do godz. 23 pod presją, by jednak dziecko wieźć, bo decyzja o zamknięciu szkoły już zapadła, i tyle osób będzie poddanych kwarantannie, a i mój zakład pracy też może być zamknięty, bo mogę też być zarażona… Nikt nie martwił się o słaniające się na nogach dziecko, które odesłano do domu ze skierowaniem do Wrocławia, a ono miało 39,6 stopni gorączki… Tylko afera. Bo szkoła zamknięta. Rano dostaliśmy informację z sanepidu, że jednak koronabus przyjedzie, ale jest przed 14- stą i cisza… Zatem na jakiej podstawie Sanepid stwierdza, że dziecko miało testy??? Na jakiej podstawie pada w artykule stwierdzenie, że bada się, z kim miało dziecko kontakt? Nikt o to nie pytał nawet…. Całą rodziną czekamy i nie pozwolimy z niego zrobić ofiary. Jeżeli ma wirusa, równie dobrze mógł się zarazić od kogoś w szkole! Przecież inne dzieci i nauczyciele nie byli badani!
To jednak prawda jest z tym szpitalem w Bolesławcu!!! To Tylko winna tych ci tam pracują, mają czas na internet i opowiadanie jak ciężki pracują i czego im brakuje, prosząc o finanse na szpital..To jest jakaś kpina.Biedny szpital i jeszcze biedniejsi lekarze i pielęgniarki ?
Współczuję
To albo jest zarażone albo czeka na wynik testu. Zdecydujcie się a nie robicie panikę wśród ludzi.
Jest godz. 15.00, do tej pory moje dziecko jeszcze nie miało testu…
Szanowna Mamo dziecka. Nie ważne jest, że jesteśmy zamknięci w domach. Jeżeli chodziłoby o moje dziecko-zrobiłabym tak samo jak Pani. Z całego serca życzę powrotu do zdrowia i myślami jestem z Wami!
Tak nie chciał bym być na miejscu rodziców i dziecka.
Wszystko pięknie, ładnie opisane.
Szkoda że nikt z redaktorów nie zainteresuje sie tym dzieckiem u którego podejrzewa się wirusa.
Może gdyby ktoś z gazety, medii itd.wziął stronę dziecka to i interwencja wyglądała by inaczej.
Dziadostwo!!!
Wyrazy współczucia dla rodziny, za takie traktowanie i dużo dużo zdrówka dla dziecka.
Niech się Pani już nie denerwuje,tylko przytuli pociechę, szybkiego powrotu do zdrówka życzę. Niestety szkoda już nawet komentować rzeczywistości w tym chorym kraju, przy tak nieudolnym rządzie, z takim ministrem zdrowia( mętnym jak brzmienie nazwiska), pomocy człowiek nie doczeka. Wszystko trzeba samemu. Nawet fałszywe artykuły dementować, ach życie ???
Współczuję Pani i Pani dziecku.Trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia….i sił w walce nie z wirusem a z biurokracją.
Dobrze,że mama dziecka to opisała,tak właśnie jest !!!! Współczujemy stygmatyzacji ,bo w naszym kraju,w takich miasteczkach tak to wygląda. Liczymy,że wszystko dobrze się zakończy,Zdrowia !
Jak można siać taki zamęt to powinno być karalne i to grubo!!!!!!! Błędne informacje. Co za chory portal. Najlepiej zrobić aferę z niczego – gdzie dziecko nie ma jeszcze zrobionego testu nie ma tym bardziej wyniku , a nagłówek mówi sam za siebie ! Porażka !!!! Współczuje bardzo rodzicom i dzieciaczkowi !
A może Bolesławiec odmówił przyjęcia na takiej podstawie że jest to szpital dla dorosłych. A we Wrocławiu jest Zakaźny dla dzieci.
Paranoja! Wszystkiego najlepszego dzielna Mamusio, dużo siły do walki z tym chorym systemem i dużo zdrowia dla dziecka. Niestety wciąż się potwierdza że to pandemia paniki i strachu a nie choroby
Witamy w pislandi śmiać się nie ma z czego tylko zapłakać zostało
Zakwiczał trup po-lityczny chcący jak zwykle na ludzkim nieszczęściu zbijać kapitał trupio-polityczny! Wstrętne i cuchnące trupio!
Ludzie zobaczcie nawet mama pisze w takim tonie, jakby korona był najgorszą chorobą świata, typu trąd czy inne. Tak nam weszło w krew stygmatyzowanie ludzi z tym wirusem (czyt.ataki nawet), że mama pisze, może zarazić się w szkole, może coś… droga mamo, jakby nawet miał, korona, w co wątpię, to co z tego, choroba jak każda inna. I wy ludzie też o tym nie zapominajcie! Nie poddawajcie się temu terrorowi!
98% chorób wieku dziecięcego przebiega z gorączką. Na podstawie dotychczasowych wyników, gdzie dzieci/młodzież przechodzą lekko lub bezobjawowo Covid-19 panika jest niewspółmierna do zagrożenia.
Strach jechać do szpitala bo a nóż stan podgorączkowy i od razu metka „Covid-19”.
No dobra ale tłumaczenie matki też jest do dupy po 1 nielatam z bachorem jak ma 39.5 tylko klade w domu i zbijam temperaturę prostymi środkami ibuprofen w dzien a) zbija b) jest antyzapaleniowy aspiryna w nocy a nie latam po szpitalach i miastach jak idiotka