Będzie referendum w sprawie farm wiatrowych
Mieszkańcy Gminy Lubań z sołectw, na terenie których w niedalekiej przyszłości miałyby powstawać farmy wiatrowe, chcą w tej sprawie referendum.Temat jest znany oraz nagłaśniany od lat i budzi wiele emocji, ale wciąż pozostaje nierozwiązany. Głosowanie ma zmienić taki stan rzeczy.
Podczas pierwszych tegorocznych spotkań w sołectwach Gminy Lubań, mieszkańcy Radostowa Dolnego i Średniego, Pisarzowic i Henrykowa Lubańskiego zadecydowali, że przyszedł czas na przeprowadzenie referendum lokalnego w sprawie budowy farm wiatrowych na terenie tych gromad.Temat budowy turbin budzi ciągle wiele emocji, ale teraz sami mieszkańcy będą mieli okazję wypowiedzieć się, wyrażając zgodą bądź sprzeciw wobec ewentualnej budowy takich obiektów. – Chodzi przede wszystkim o to, by postawić w końcu sprawę jasno i zakończyć spory, które do niczego dobrego nie prowadzą, a jednocześnie umożliwić mieszkańcom podjęcie decyzji czy chcą farm wiatrowych w sołectwach czy też nie – mówi wójt Zbigniew Hercuń.
Decyzję o budowie farm wiatrowych na terenie gminy wiejskiej Lubań podjęli radni gminni jeszcze w 2005 roku. Wówczas temat nie budził tylu kontrowersji co teraz, a ówczesne władze Gminy Lubań nie widziały potrzeby konsultacji społecznych z mieszkańcami w tej sprawie.
SP

Czekam na dokładną datę referendum, i pełna mobilizacja, aby nie skończyło się jak w Platerówce.
Pożegnanie z wiatrakami http://www.lubanski.eu/?p=953
właśnie w Platerówce mieszkańcy zdecydowali w większości w zeszłym roku, że nie chcą farm wiatrowych.
Wiem , że Platerówka w sprawie wiatraków zorganizowała się świetnie, ale z odwołaniem Rady już minimalnej frekwencji nie osiągnęli, znając zaangażowanie mieszkańców Lubania (Gminy Lubań) oby U Nas frekwencja również nie była za mała, bo to by otworzyło drogę do powstania Farm.
Hm… ktoś dopiął swego, będzie referendum… tylko jaki przyyniesie wynik niewiadomo, skrzynka piwa czy wódki ma swoja wymierna wartość. Przecież od lat wiadomo, że w Polsce decyduje w lokalnych referendach nie dobro ale frekwencja a ta na pstrym koniku pomyka! Wiatraki nie wnoszą dobra do lokalnej społeczności, zyski dla kilku posiadaczy intratnych gruntów a dla reszt utrapienie, spadek dochodów, utrata perspektyw rozwojowych i choroby… Co wybiorą mieszkańcy? Chciałbym aby wybrali dobro, myśląc o sobie, dzieciach, wnukach i przejezdnych.
Odnośnie artykułu – z inicjatywą czyli zapytaniem o chęć przeprowadzenia referendum wystąpił wójt na zebraniach TYLKO w niektórych sołectwach – pozostałe 6 podjęło już dużo wcześniej uchwały na zebraniach wiejskich w sprawie NIE lokalizowania na ich terenie farm wiatrowych.
Tegoroczne zebrania odbyły się w sprawie zmian w zagospodarowaniu odpadami komunalnymi – tak były ogłaszane i w tym celu mieszkańcy się zbierali.
Nie rozumiem czemu decyzje w jeszcze ważniejszej sprawie niż śmieci są załatwiane przy okazji, bez rzetelnego informowania wszystkich mieszkańców – jakie są prawdziwe intencje ?
Decyzja o budowie farm wiatrowych NIE ZAPADŁA w 2005r. Został wtedy jedynie umieszczony zapis w miejscowym planie zagospodarowania dopuszczający ich lokalizacje. Aktualnie legalnością takiego zapisu zajmuje się NADZÓR wojewody dolnośląskiego, ponadto Rada Gminy podjęła uchwałę w 2012r. o wykreśleniu powyższego zapisu.
ja nic nie wiem o takim głosowaniu w Henrykowie. Jaja sobie ktoś robi czy jak? Było spotkanie ale na tablicy widziałem tylko o wywózce za śmieci
Czyli komuś zależy aby referendum się odbyło ale najlepiej jakby była za niska frekwencja.
Myślę, że powoli zbliżają się wybory, a na wiatrakach już w poprzednich niektórzy „poczuli” WŁADZĘ i radzą lub rządzą. Ponieważ marazm dopadł świat polityki, również tę lokalnej, więc trzeba tematu, na którym można by pojechać – odjechać. Wiatraków nie będzie , bo my ludzie wsi nie jesteśmy już „wieśniakami” i wiemy jak zmusić władzę, by odpuściła. Natomiast nieuniknionym jest, że wiatrak (wiatraczek) po raz kolejny okaże się klu wyborów 2014. Czyż w tym kraju proste sprawy muszą przybierać obraz wieloletnich upadków i wzlotów. Czekam na miłą zabawę w tym zakresie.
Jestem mieszkańcem Lubania, popieram budowę wiatraków.
I budują się – RAJ WIATRAKOWY czeka całkiem blisko- droga wolna…
http://www.zgorzelec.info/index.php?k_d=27&id=8987&long&t=news2b
Dziwne info z tym referendum, ponoć wójt żadnego nie chce robić, ponieważ lada chwila będzie ustalany nowy plan zagospodarowania przestrzennego w którym mają znaleźć się zapisy uzgodnione z Radnymi i Bezpieczną Gminą. Nawet na stronie UG nic nie znalazłem.
Panie Sławku skąd takie info?
Informacje dostałem z Urzędu Gminy Lubań i jest w pełni wiarygodna.Świadczy o tym krótka wypowiedź wójta Hercunia w tym materiale.
od razu trzeba było tak napisać. W ten sposób wprowadzacie ludzi w błąd. Kłopot polega na tym że mieszkańcy o tym nic nie wiedzą. Głosowanie nad referendum w tych miejscowościach było poruszane w punkcie „informacje różne” przez Pana Herrcunia. pewnie z powodu transparentnosci
Referendum w sprawie farm wiatrowych w Platerówce wygrano niewielką przewaga głosów. W Gminie Lubań jest to bardzo ryzykowny pomysł, bo nie wszędzie mieszkańcy będą mieli interes powiedzieć „nie”. Przykład Kościelniki. Dlatego skoro nie ma zapisu o budowie w planie inwestycyjnym to bezpieczniej byłoby wrzucić go znowu do planu z odpowiednimi warunkami- domy, wysokość etc. Po referendum można się obudzić z planem 400 m od domu. Wszak nikt nie będzie o sczegóły pytał- jest
1.Tak
2.Nie
Jeżeli w Gminie Lubań powstaną wiatraki, to tylko na gruntach najniższej jakości, a ich odległość od zabudowań mieszkalnych ma wynosić minimum 1500 metrów. Natomiast wysokość turbin ma nie przekraczać 100 m.
Redaktor pisze a lud się dziwi… a co to znaczy wysokość turbin? Warto pisać precyzyjnie, sama turbina ma zupełnie inne wymiary, warto informować o wysokości całkowitej, tj. łącznie z płatami tych turbin. A co to znaczy „tylko na gruntach najniższej jakości”?
Farmy wiatrowe to interes dla właścicieli ale nie dla mieszkańców, tym drugim zostanie szum, miganie i światło czerwone, migające no i popsuty krajobraz.
Myślę, że za zgoda na postawienie turbin powinna być warunkowana jakimiś korzyściami dla Gminy, a nie tylko dla właściciela elektrowni. KGHM wydobywa miedź wspomagając materialnie nie tylko okoliczne gminy. W świecie biznesu to nic nowego, a wiatrak dla inwestora to właśnie biznes.
To interes dla mieszkańców, bo to właśnie na ich gruntach powstawać mają turbiny. To wpływy także z podatków od użytkowania turbin do kasy gminy. Jakoś w innych państwach europejskich turbiny mają się dobrze i jakoś nie ma ruchów pospolitego ruszenia przeciw wiatrakom.
Myślę, że trafił Pan w sedno. Problemem nie są wiatraki a niewiedza. Tylko kto ma uświadamiać?
Czyli w Przeglądzie Lubańskim, już przegłosowaliśmy budowę wiatraków .
Na podstawie czego Pan tak sądzi?
Jak niewiewdza Redakcjo? Wiatraki to wielki przekręt, dlaczego zastopowano to niby dobro w cywilizowanych krajach w pobliżu siedzib ludzkich? Bo to wszystkim szkodzi a kto na tym zyskuje? Producenci tzw. zielonej energii, wytwórcy turbin, spekulanci-deweloperzy a kto traci? Zwykli mieszkańcy i turyści bo ginie krajobraz. Nie cieszmy się z nieszczęść sąsiadów!
Chodzi o to, że jeśli już muszą być to tak należy prowadzić sprawy aby mieszkańcy też zyskali. Proszę popatrzeć na Turoszów. Kopalnia niszczy środowisko, ale i wspiera mieszkańców. Kiedyś tak nie było.
Tyle tylko że Kopalnia Turów to setki miejsc pracy… o tym warto pamiętać głosując contra, z farmy wiatrowej pracę ma dojeżdżający serwisant i tyle a reszta? kłopoty do końca świata!
No nie, chyba właściciel jakiś podatek lokalny powinien płacić?
dlaczego pod artykułem „Nabraliśmy rozpędu” – wywiad z wójtem Gminy Lubań Zbigniewem Hercuniem są wyłączone komentarze?
Walczą z wiatrakami. Elektrownie wiatrowe 3 km od zabudowy
http://www.zgorzelec.info/index.php?k_d=27&id=9118&long&t=news2b
Jeśli Redakcja prosi kogoś o wywiad to kłopotliwym jest doklejanie do niego anonimów. Stąd taka decyzja z naszej strony.