Lubań w tyle! 196 miejsce na 267 miast powiatowych w rankingu zamożności polskich samorządów

Za czasów burmistrzowania Konrada Rowińskiego, Lubań był w 100 najzamożniejszych miast powiatowych. (Foto lubanski.eu)
Niedawno miesięcznik „Wspólnota” opublikował ranking dotyczący zamożności wszystkich polskich gmin miejskich, wiejskich i miejsko – wiejskich za rok 2017. Lubań znów poszybował w dół i to aż o 22 miejsca, zajmując fatalne, 196 miejsce na 267 miast powiatowych.
Według rankingu, najbogatsze samorządy w Polsce to Kleszczów, Polkowice, Sopot i Warszawa wraz ze swoimi dzielnicami, które działają na prawach gmin miejskich. W naszym subregionie najbogatsza gmina miejska to Karpacz z przychodem brutto na każdego mieszkańca w wysokości 6378,45 zł i znajdujący się w Powiecie Lubańskim Świeradów Zdrój z przychodem 5198,02 zł. Uzdrowisko uplasowało się na 12 miejscu w rankingu w kategorii „Miasta Inne”.
A co z Lubaniem? Niestety ranking nie pozostawia Lubaniowi żadnej szansy. Nasze miasto zajęło 196 miejsce na 267 miast powiatowych z przychodem 2626,74 zł na mieszkańca i w porównaniu do roku 2016 spadło aż o 22 miejsca. W subregionie, za nami jest tylko Lwówek Śląski. Wszystkie pozostałe miasta dawnego Województwa Jeleniogórskiego czyli Jelenia Góra, Zgorzelec, Bolesławiec i Kamienna Góra znacznie wyprzedzają Lubań.

Od czasów kiedy w fotelu burmistrza Lubania zasiada Arkadiusz Słowiński, pozycja zamożności miasta szybuje w dół. (Foto: lubanski.eu)
Jak dotąd najlepszy był dla nas rok 2010, czyli ostatni rok kiedy miastem zarządzał były burmistrz Konrad Rowiński. Wówczas uplasowaliśmy się na wysokim 92 miejscu. Ale w późniejszych latach było już tylko gorzej. Rok 2011, już po objęciu fotela burmistrza przez Arkadiusza Słowińskiego, przywitał nas na jeszcze wysokim bo 113 miejscem, ale już w rok 2012 nie pozostawił złudzeń. Spadliśmy wówczas do 214 pozycji. W latach późniejszych lekko się podnieśliśmy, ale i tak była to końcówka rankingu. W 2015 „osiągnęliśmy” najgorsze, bo 201 miejsce. W 2016 było trochę lepiej. Zajęliśmy wówczas 174 pozycję, a w roku 2017, czyli tym który obejmuje ranking z lipca 2018 r. nasza pozycja to marniutkie 196 miejsce, czyli spadek o 22.
Pełny ranking zamożności samorządów tutaj.
Jak powstaje ranking:
Zastosowana metoda obliczania wskaźnika użytego w rankingu jest identyczna jak rok temu. Pominięte zostały wpływy z dotacji celowych. Zwłaszcza w okresie intensywnego korzystania z funduszy unijnych takie dotacje mają chwilowy, ale bardzo silny wpływ na wielkość dochodów. Wpływ dużej dotacji inwestycyjnej potrafi wywindować samorząd bardzo wysoko w rankingu, ale jest to awans chwilowy (incydentalny) i niemający związku z trwałym wzrostem zamożności. Wydaje się więc, że uwzględnienie tylko dochodów własnych i otrzymywanych subwencji lepiej oddaje hasło naszego rankingu („zamożność”). Jak w ubiegłych latach wpływające do budżetu dochody zostały skorygowane na dwa sposoby. Po pierwsze, odjęliśmy składki przekazywane przez samorządy w związku z subwencją równoważącą (regionalną w przypadku województw) – tak zwane janosikowe. Po drugie, do faktycznie zebranych dochodów dodaliśmy skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych – chodzi o to, aby porównywać faktyczną zamożność, a nie skutki podejmowanych w gminach autonomicznych decyzji odnoszących się do polityki fiskalnej. Ta poprawka odnosi się wyłącznie do samorządów gminnych, bo powiaty i województwa nie podejmują żadnych decyzji odnoszących się do podatków. Skorygowane w ten sposób dochody podzieliliśmy przez liczbę ludności każdej jednostki samorządowej.
Autor: PA

