Tam gdzie płynie czerwona woda. Tajemnice i zagadki Czerwonej Wody (WIDEO)
Czerwona Woda to jedna z najstarszych miejscowości naszego regionu. Oddalona 17 km od Lubania wioska, powstała już przed rokiem 1340, w pierwszych zapisach z roku 1348 występuje jako wieś Rotenwazzir. Miejscowość kryje wiele ciekawostek i tajemnic, o których opowiada Zdzisław Abramowicz.
Dzisiaj w kolejnej odsłonie naszego cyklu pn. „Weekend z historią”, razem ze Zbigniewem Abramowiczem oraz TV Bolesławiec odwiedzamy jedną z jedną z najstarszych wsi w Puszczy Zgorzeleckiej oraz regionu – Czerwoną Wodę. Powstała prawdopodobnie na przełomie XII i XIII wieku. W źródłach pisanych z 1348 roku występuje jako Rotenwazzir. W latach 1491-1492 wieś była własnością rodu von Penzig i wchodziła w skład Państwa Pieńskiego. Po 1492 roku wieś znalazła się pod władzą mieszczan zgorzeleckich.
W pobliżu Czerwonej Wody znajdują się pokłady bagiennych rud żelaza i gliny. Rud żelaza nigdy nie eksploatowano tu na skalę przemysłową, natomiast stały się (prawdopodobnie) źródłem nazwy wioski, gdyż barwią wodę w miejscowych strumykach na czerwono. Pokłady gliny zaczęto eksploatować około 1809 roku i trwa to do dzisiaj. Przed II wojną światową we wsi działały trzy cegielnie. Od 1913 roku Czerwona Woda posiadała wąskotorowe połączenie kolejowe z pobliskim Węglińcem. Jednak w latach 70. XX wieku połączenie zlikwidowano, a tory zdemontowano.
Obecnie działa kopalnia glinki kaolinowej, która jest największym zakładem pracy we wsi. Ciekawostką jest fakt, że w latach 70. XX wieku kaolin wydobywany w Czerwonej Wodzie, stanowił 90% wszystkich mieszanek szamotowych używanych w wielkich piecach martenowskich w Polsce.
O ciekawostkach i tajemnicach Czerwonej Wody, w materiale filmowym naszych partnerów z TV Bolesławiec opowiada znany regionalista Zbigniew Abramowicz:

Pan Abramowicz to chyba Zdzisław nie Zbigniew
Tak Zdzisław.Dziękujemy za zwrócenie uwagi.