Samoloty warte powodzi w Olszynie?
Od kilku dni wszystkie media donoszą, że Ministerstwo Obrony Narodowej zakupi dwa niewielkie samoloty do transportu najważniejszych osób w państwie, które będą kosztować ponad pół miliarda złotych. Jaki to ma związek z naszymi lokalnymi problemami? Wbrew pozorom ma, i to nawet bardzo duży.
14 listopada Ministerstwo Obrony Narodowej, podpisało umowę z amerykańskim koncernem General Dynamics na dostawę dwóch małych samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie. Kontrakt wart jest ok 550 mln zł brutto. Zgodnie z umową maszyny mają zostać dostarczone do 1 Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie – Okęciu (bowiem ta właśnie jednostka odpowiada za transport lotniczy polskich VIP-ów) do połowy sierpnia 2017 r. A jaki ma to związek z naszym lokalnym podwórkiem? – Zapytają zapewne czytający ten artykuł. Oczywiście że bezpośredniego związku nie ma, natomiast gospodarczy tak. Dlaczego?
Od kilku lat nasz subregion zmaga się z licznymi podtopieniami i powodziami w miesiącach letnich. Najbardziej dotkniętą tymi klęskami jest, Miasto i Gmina Olszyna. Mieszkańcy tej małej i mało zamożnej gminnej wspólnoty, przeżyli w ciągu ostatnich sześciu lat cztery powodzie, w tym ostatnią z nich latem tego roku. Za każdym razem zarówno samorządowcy jak i poszkodowani (a było ich w ciągu tych lat kilka tysięcy), oraz wszyscy inni obywatele zamieszkujący Gminę, odbudowywali potwornie zniszczoną infrastrukturę mając tak naprawdę do dyspozycji niezbyt wysokie środki pomocowe przyznawane przez ówczesne rządy. Zawsze jednak dawali radę, a gmina zmieniała swój wizerunek na lepszy i była stawiana na forum krajowym jako przykład gospodarności i sumienności oraz poświęcenia samorządu oraz mieszkańców dla swojej małej ojczyzny.
Problemy Gminy zaczęły się w tym roku, bowiem nie dostała ona spodziewanych środków finansowych na dokończenie popowodziowych inwestycji, a na dodatek w lipcu przyszła kolejna „wielka woda” i znów mieszkańcy musieli remontować i porządkować swoje posesje, podwórka, domy, mieszkania. Na szczęście, dzięki opracowanej przez Burmistrza Leszka Leśko i samorządowych urzędników koncepcji rozbudowy oraz udrożnienia koryt i przepustów na rzekach Olszówka i Biedrzychówka, woda nie wyrządziła już takich szkód jak w latach poprzednich. A tak naprawdę nie wyrządziła by w ogóle, gdyby Gminie udało się wcześniej wybudować zbiornik małej retencji na terenach basenu kąpielowego w Olszynie, który przyjąłby całą wodę z wezbranych cieków wodnych. Niestety kilkuletnie zabiegi Burmistrza Leszka Leśko o środki na budowę takiego zbiornika trafiały zawsze w próżnię.
– O budowę takiego zbiornika staram się od momentu, kiedy w 2010 roku nawiedziła nas pierwsza powódź spowodowana intensywnymi opadami deszczu. Składaliśmy wnioski do wszystkich instytucji zajmujących się zapobieganiem powodziom, do ministerstw itd. Niestety zawsze odprawiano nas z kwitkiem – mówi Burmistrz Olszyny Leszek Leśko. – Potem były powodzie w roku 2011 i 2013, a my starając się ciągle o budowę zbiornika, pisząc, prosząc i błagając nadal byliśmy odsyłani. Decydenci mówili że nie teraz, że nie ma pieniędzy, że jeszcze przyjdzie na to czas itp. A my naprawdę nie jesteśmy w stanie sami poradzić sobie z problemem powodzi w naszej Gminie, bowiem budowa zbiornika o którym mówię, szacunkowo kosztowała by ok 19 mln zł, a to całkowicie przerasta nasze możliwości finansowe. Bez zbiornika retencyjnego Olszyna nigdy tak naprawdę nie będzie bezpieczna– wyjaśnia samorządowiec.
Więc jak widać nie ma najmniejszych szans, aby gmina sama wybudowała taki zbiornik. Tutaj potrzebne jest wsparcie rządu, ministerstw, Wojewody Dolnośląskiego. Tymczasem urzędnicy zamiast wesprzeć taką inwestycję i pomóc mieszkańcom, lekką ręką wydają pół miliarda złotych na flotę powietrzną przeznaczoną dla najważniejszych osób w Polsce i w dodatku chwalą się, że zakontraktowane samoloty to podniebne Mercedesy. Czyż nie ma w tym hipokryzji?
Ktoś powie – przecież Prezydent i Premier RP, powinni latać w godnych warunkach i bezpiecznie! Owszem powinni. Ale czy mieszkańcy Gminy Olszyna, nie mają prawa do bezpieczeństwa i życia bez strachu, bez martwienia się że każdy deszcz może przynieść im powódź, a w konsekwencji ucieczkę z domu i utratę dobytku oraz dorobku niejednokrotnie całego życia? I to nie za pół miliarda złotych, ale zaledwie za kilkanaście milionów. Tylko tyle.
Autor: Sławomir Piguła



Tak to można wszystko uzasadnić. Brak kasy na szpital, powód -rząd kupuje samoloty, brak kasy na bezdomnych, powód -rząd kupuje samoloty, niskie emerytury, powód -rząd kupuje samoloty, brak kasy na remonty dróg, powód -rząd kupuje samoloty, itd.itp.
To powiedz to ludziom których w Olszynie każdego lata zalewa. Albo przyjedź do Olszyny tuż po powodzi, to wtedy, o ile masz sumienie zobaczysz i ocenisz!
Była kasa na zbiornik retencyjny w Olszynie i zabrali na samoloty?,czy jak?.Myślisz że tam w rządzie coś wiedzą o Olszynie?.
Niech Pan Burmistrz przedstawi swoje działania w tej sprawie,niech pokaże jakie pisma,kiedy i gdzie wysyłał,jakie i od kogo były odpowiedzi.Czy były jakieś działania aby pozyskać kasę z UE?.
Stawianie sprawy w ten sposób że albo zbiornik,albo samoloty jest tanim chwytem i tyle.
PÓŁ MILIARDA ZA DWA SAMOLOCIKI? PRZECIEŻ ZA TAKIE PIENIĄDZE TO MOŻNA ODBUDOWAĆ OD PODSTAW KILKANAŚCIE OLSZYN PO POWODZIACH! CYTUJĄC KLASYKA: SŁUSZNĄ LINIĘ MA NASZA WŁADZA
19 milionów to prawie tyle, ile obecni władcy Polski dali ojcu dyrektorowi Rydzykowi na jego uczelnię w Toruniu. Dali też lekką ręką, więc rozdawnictwo całą gębą. Mówiono że PO to złodzieje, tylko że tamci złodzieje jakoś samolotami za 250 mln od sztuki nie latali!
Zagrożenie powodzią w Olszynie istnieje nie od wczoraj. Pretensje w sprawie braku pieniędzy na odpowiednie inwestycje likwidujące to zagrożenie skierowałbym raczej do Grzegorza Schetyny, Lidii Joanny Geringer de Oedenberg (de domo Ulatowska) i innych prominentnych osób, które wygrywały wybory do Sejmu, Senatu czy Parlamentu Europejskiego w okręgu lubańskim. Szczególnie pani Lidia jako aktualna członkini PE może w tej sprawie wiele zrobić. Grzegorz Schetyna jako szef PO ma do swojej dyspozycji kilkadziesiąt milionów złotych dotacji z budżetu państwa i może część tej dotacji przekazać właśnie na ten cel. Przy okazji jedno pytanie: dlaczego pan Schetyna jako minister w rządzie Donalda Tuska NIC W TEJ SPRAWIE NIE ZROBIŁ???!!! Posłowie PO kosztują podatnika ponad 30 mln złotych rocznie. Może by tak w podzięce za 8 lat osłabiania pozbawić ich na rok tych wysokich apanaży za „nicnierobienie”. Może w tym kierunku pójdzie Szanowny Autor? Przegiął Pan, panie Sławomirze. Obecnie rządząca opcja polityczna drażni Pana, ale żeby aż do tego stopnia?
Drogi Jorg. Opcja polityczna jak każda inna i nie drażni mnie bardziej, niż do tej pory rządzące naszym krajem. Bardzo mnie zbulwersowało natomiast to, że można kupić dwa arcybezpieczne 20 – osobowe samolociki i wydać na to 550 mln zł, a nie znaleźć w budżecie marnych 20 milionów na budowę zbiornika retencyjnego, który każdego roku ratowałby życie, zdrowie i dobytek kilku tysięcy mieszkańców Olszyny. Zrozumiałeś teraz moje intencje?
No to Sławuś pojechałeś. Teraz życzliwi pisowcy zakapują Cię do centrali i ABW Cię chłopie zawinie za wspieranie w mediach kontrrewolucji!
Sławku! Z mojego wpisu wyraźnie bije po oczach, że rozumiem Twoje intencje. Natomiast Ty nie skomentowałeś moich uwag dotyczących szukania wsparcia u Lidki, Grzesia i pozostałego towarzystwa. Oni żyją świetnie za Twoje, moje, nasze ciężko zarobione pieniądze. Uważam, że w związku z tym mają też jakieś OBOWIĄZKI. Być może w ich apanażach z naszych podatków poszukałbym brakujących pieniędzy na omawiane problemy Szanownych Mieszkańców zapomnianej przez władze centralne naszego kraju Olszyny. Jesteś porządnym facetem i nikt tu nie twierdzi inaczej. Moim zdaniem tekst jest kalką (w warstwie argumentacji)kwestii z filmu „Miś”, kiedy to policmajster Kociniak wygłasza słynną kwestię o „waszej Matce” do biednego kierowcy zatrzymanego do kontroli drogowej w okolicy makiety terenu zabudowanego. Na koniec czy pan Marszałek Województwa nie może naprawdę w tej sprawie NIC zrobić? Budżet do dyspozycji Marszałka Województwa jest całkiem pokaźny. A może by tak poszukać sprzymierzeńców wśród zamożniejszych gmin Dolnego Śląska, jakiegoś wsparcia rozłożonego na lata? Co na to Gmina Polkowice czy Lubin? Może tą drogą trzeba pójść? Na koniec jeszcze raz kalka z „Misia”: „Wszystkie Sławki to fajne chłopaki”. Pozdrawiam!
Pisiory czy platfusy jak siebie na wzajem nazywają mają gdzieś los ludzi, obchodzi ich jak się wydaje ich dieta poselska. Kwota wolna od podatku to 3600,- Kwota wolna od podatku posła to 300000,- Niech więc nie dziwi wypowiedź Paani Premier ” TO BYŁ DOBRY ROK” dla niej i jej podobnych na pewno dobry.