Ulica bez klimatu
Najstarszą ulicą w Lubaniu jest urokliwa uliczka Mikołaja. Po odrestaurowaniu części kamienic znowu zaczęła nabierać przedwojennego blasku. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nowi właściciele lokali przy niej położonych mieli trochę wyobraźni i smaku.
Niestety, już widać, że zamiast drewnianych futryn w witrynach pojawiają się… plastiki, co całkowicie burzy krajobraz tej niepowtarzalnej uliczki. Do tej pory straszyły odrapane framugi okien a teraz straszyć będą plastikowe. Trudno powiedzieć, co gorsze. Jak to możliwe, że ktoś do tego dopuszcza?
– Całe centrum Lubania jest wpisane w rejestr zabytków – mówi burmistrz Arkadiusz Słowiński. – I dlatego jeśli na tym obszarze właściciel lokalu użytkowego ma zamiar wykonywać jakieś prace budowlane, ma obowiązek skonsultowania się z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Jeleniej Górze. To od niego zależy, jaka ma być kolorystyka elewacji, podobnie jak wielkość i materiał, z których są wykonane okna. Jeśli dostanie zgłoszenie, że jest coś nie tak i zgodzi się z tym może narzucić kary finansowe oraz naprawę szkód w tak zwanym krajobrazie architektonicznym – podkreśla samorządowiec.
Dobrze, że przez całe lata opustoszałe lokale znalazły nabywców, którzy mają pomysł na ich zagospodarowanie. Ulica dzięki temu z pewnością ożyje. Ale może przyjrzeć się i zawczasu coś zrobić, aby jej charakter pozostał?
Autor: Teresa Kraska (ZL)
