Olszyna po powodzi. Straty są milionowe! (WIDEO)
26 lipca br. nad Olszyną, Olszyną Dolną, Biedrzychowicami i Nową Świdnicą przeszła gwałtowna ulewa. Jej skutkiem było nagłe wezbranie i wyjście z koryta rzeki Olszówki i Biedrzychówki. Najmocniej ucierpiała Olszyna. Straty po katakliźmie są milionowe.
Ledwie udało się mieszkańcom i samorządowi Olszyny częściowo uporać ze skutkami powodzi, jakie nawiedziły tę gminę w roku 2010, 2012 i 2013, a już doszło do kolejnego kataklizmu, który 26 lipca niespodziewanie nawiedził Olszynę i przyległe sołectwa.
Nikt nie zostanie bez pomocy i opieki
Nawałnica jaka przetoczyła się nad miastem i miejscowościami gminy tego dnia w późnych godzinach popołudniowych, doprowadziła do kolejnej powodzi. Burmistrz Olszyny Leszek Leśko, który osobiście przyjmuje mieszkańców i wizytuje zalane posesje zapewnia, że wszyscy poszkodowani otrzymają pomoc i opiekę. Na miejscu wciąż pracują jednostki straży pożarnej z terenu całego powiatu lubańskiego, usuwając skutki kataklizmu.
– Gwałtowna ulewa, jaka wczoraj przeszła nad gminą Olszyna, spowodowała lokalne podtopienia piwnic, mieszkań, domów oraz innych obiektów. Najbardziej ucierpiała Olszyna. Kumulacja miała miejsce wzdłuż koryta Olszówki i Biedrzychówki, których poziom podniósł się gwałtownie. Woda po wyjściu z koryta spowodowała zalanie wielu budynków – mówi mł. bryg. mgr inż. Zbigniew Szyszło, zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu. – Nasze działania polegały głównie na wypompowaniu wody z zalanych obiektów – mieszkań i piwnic, a także udrażnianie przepustowości mostów oraz zabezpieczeniu obiektów poprzez układanie worków z piaskiem.
W akcji przeciwpowodziowej uczestniczyło w sumie 12 jednostek. Były to jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z gmin powiatu lubańskiego oraz jednostki ratowniczo-gaśnicze PSP z Lubania. Dodatkowo w akcji ratunkowej uczestniczyły dwa samochody operacyjne dowództwa KP PSP Lubań.
Zaczęło się zwyczajnie
Zaczęło grzmieć w oddali, a potem zaczął także padać deszcz, który po parnej i dusznej atmosferze był raczej spodziewany. Nikt jednak nie przypuszczał, że burza będzie aż tak gwałtowna.
– Woda z nieba lała się dosłownie jak z wiadra – mówi jedna z mieszkanek zalanej posesji przy ul. Żymierskiego.– Stan wody w rzece wzrastał z minuty na minutę, by w ciągu kilkudziesięciu sekund przekroczyć mury oporowe, wyjść na ulicę i zalewać budynki. To był istny horror.
Tuż po zdarzeniu do Olszyny zaczęły przyjeżdżać zaalarmowane jednostki Ochotniczych Straży Pożarnej z poszczególnych gmin powiatu lubańskiego oraz ratowniczo-gaśnicze z Lubania.
– O sytuacji powiadomiłem Starostę Lubańskiego oraz Wojewodę Dolnośląskiego. Powódź to sytuacja nieprzewidywalna. W ciągu pół godziny nadmierne opady deszczu spowodowały podtopienie Olszyny, kilku budynków mieszkalnych w Nowej Świdnicy i Biedrzychowicach – mówi burmistrz Olszyny Leszek Leśko. – Jak sobie radzimy? Przede wszystkim mamy przychylność Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, pana Starosty Lubańskiego, a przede wszystkim ludzi sprawdzonych i odpowiedzialnych, którzy zawsze służyli nam pomocą w trakcie wcześniejszych trzech powodzi. To, co zdarzyło się wczoraj w tak krótkim czasie spowodowało straty, które dzisiaj komisje z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej od budynku do budynku spisują i weryfikują.
Strażacy, mieszkańcy i samorządowcy sprzątają gminę Olszyna po powodzi
Obecnie trwa wypompowywanie wody z piwnic przez jednostki OSP na terenie naszej gminy oraz prowadzone jest wielkie sprzątanie. Władze Olszyny mają nadzieję, że w krótkim czasie możliwe będzie szybkie uporanie się z tym problemem.
– Bardzo liczymy także na pomoc pana wojewody dolnośląskiego, dyrektora wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego oraz na tych wszystkich, którzy mogą nam pomóc finansowo, m.in. na Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Jesteśmy już po rozmowach z szefami tych jednostek i mam nadzieję, że po kolei będziemy likwidować te uszkodzenia po powodzi – podkreśla burmistrz Olszyny. – Liczymy także na pomoc, jeśli chodzi o zapomogi do 6 tys. złotych. Mam nadzieję, że tak dużo tych zapomóg nie będzie, ale tym poszkodowanym musimy pomóc.
Potrzebny zbiornik retencyjny
Jak zapobiegać powodziom? To pytanie, które od lat nurtuje włodarzy gminy Olszyna i powiatu lubańskiego. Od dłuższego czasu trwają starania o wybudowanie zbiornika retencyjnego między Biedrzychowicami a Olszyną. Istnienie takiego obiektu spowodowałoby, że pierwsza fala powodziowa byłaby wyłapana i uderzenie wody płynącej Olszówką i Biedrzychówką nie byłoby tak dotkliwe dla mieszkańców.
– Zgłaszaliśmy to Dolnośląskiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w latach poprzednich, zgłaszaliśmy to do Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu kilkanaście razy. Decydenci są jednak ostrożni w ocenie opinii, które przedstawiamy. W związku z tym wciąż czekamy na wybudowanie takiego obiektu – informuje burmistrz Olszyny.
Jego istnienie z pewnością uratowałoby mieszkańców Olszyny, którzy już po raz czwarty w ciągu minionych siedmiu lat mają zalane mieszkania. To ciągłe suszenie, rentowanie to coś okropnego. Niestety usilne starania władz o budową tego obiektu lub pieniądze na jego wybudowanie nadal pozostają bez echa na tzw „Górze”.
– Chciałabym podziękować strażakom z Pisarzowic, którzy pomagali nam walczyć z powodzią – mówi pani Jadwiga Żuk z ul. Żymierskiego. – To młodzi chłopcy, bardzo uczynni. Jesteśmy im wdzięczni za pomoc. Dziękujemy także naszym sąsiadom, którzy włączyli się w akcję, pomagając nam walczyć w wielką wodą.
Mieszkańcom szczęśliwie udało się także uratować jednego ze swoich sąsiadów, który poślizgnął się i wpadł do rwącego potoku.
W usuwaniu skutków kataklizmu strażakom pomagają pracownicy Urzędu Miejskiego oraz mieszkańcy. Ich praca potrwa co najmniej kilka dni. 27 lipca rozpoczęło się szacowanie strat, ale po wstępnym rozpoznaniu już wiadomo, że idą one w miliony złotych.
Tymczasem kolejne prognozy meteorologiczne nie napawają optymizmem, a mieszkańcy z niepokojem obserwują raz niebo, raz koryto rzeki, by znów w porę móc stawić czoła sile żywiołu, który po raz kolejny pokazał, że jest nieprzewidywalny.
Autorzy: Artur Daniel Grabowski/ Sławomir Piguła/foto: Artur D. Grabowski.
UWAGA! Telewizja Lubań przygotowuje obszerną relację z powodzi w Olszynie. Emisja już niebawem!
https://youtu.be/eeybvgECTRA


Jedyny ratunek to zbiornik, tak jak Gryfów ma jezioro złotnickie, Leśna jezioro leśniańskie, są dwie tamy, Niemcy nie mieli wyjścia i także Olszyna nie ma. Może fundusze UE?