Przyczepa do eksmisji
Przyczepa cempingowa, która od kilku lat szpeci skwer przy rogu ulic Zgorzeleckiej i Fabrycznej, najprawdopodobniej zniknie. Miasto, które jest właścicielem terenu wdrożyło już procedurę usunięcia tej wątpliwej ozdoby z zajmowanego miejsca.
Przyczepa kolejny rok stoi na skwerze przy skrzyżowaniu ulic Zgorzeleckiej i Fabrycznej, i nijak się ma do urbanistycznej zabudowy tej okolicy. Do jej widoku a przede wszystkim fatalnej urody przyzwyczaiło się niewielu, bo tylko właściciel przyczepy i kilku mieszkańców, którzy czasami spędzają w niej czas razem z właścicielem. Ciekawostką jest fakt, że ów właściciel ozdoby na kółkach, postawił ją tam bez żadnej zgody czy zezwolenia. Przede wszystkim zgody miasta, które jest właścicielem terenu. Oczywiście za zajęty grunt nie płaci. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że trwa procedura usunięcia przyczepy z zajmowanego miejsca, którą niedawno wdrożyło Miasto Lubań. Niestety, prawo w Polsce jest tak skonstruowane, że aby usunąć tego typu samowolkę potrzebna jest zgoda sądu. Bez tej zgody samorząd mógłby być narażony na odszkodowania i procesy. Więc cały proces może potrwać dłużej, niż byśmy się tego spodziewali. Jeżeli uda się miastu wygrać walkę z taką samowolką, to zapewne tylko na tej się nie skończy, i na tapetę pójdą wszystkie dzikie budowle, szopy i komórki w Lubaniu.
Red./foto:AS

