Bobry atakują Kwisę (GALERIA ZDJĘĆ)
Bóbr to doskonały inżynier, świetny planista i budowniczy. Jak żadne inne zwierze potrafi mocno przekształcić środowisko do swoich potrzeb. Ostatnio bobry zaczęły wznosić swoje budowle na Kwisie na wysokości ulicy Robotniczej, Mostowej i Różanej w Lubaniu.
– Jeszcze nie tak dawno, próżno było szukać bobrów w Kwisie. Obecnie ich populacja znacznie się powiększyła. Dowodem na to są zdjęcia które udało mi się wykonać nad rzeką.Na odcinku około 500 metrów naliczyłem 6 sztuk bobrów- mówi Grzegorz Bereziuk, lokalny dziennikarz i społeczny strażnik rybacki.
Bóbr buduje tamy, które służą do zatrzymywania wody w zlewni, podniesienia i stabilizacji poziomu wody oraz zmniejszenia prędkości przepływu. Budowa tam umożliwia bobrom zwiększenie areału działania, bezpieczny dostęp do nowych żerowisk i ukrycie podwodnych wejść do schronień. Podstawowym budulcem tam, tworzącym ich konstrukcje są gałęzie, które są spławiane w miejsce budowy tamy z górnego biegu lub pochodzą z najbliższego otoczenia takiej budowli.
Ukryte schronienia bobrów, jak twierdzą użytkownicy ogródków przy ul. Mostowej znajdują się w skarpie która oddziela rzekę od działek. – Jeden z moich znajomych wracając wieczorem z ogródka wpadł w niewielka norę bobra, która znajdował się tak płytko pod ziemią, że po prostu, w wyniku opadów deszczu się zapadła – mówi Arek, jeden z działkowiczów.
Do uszczelnienia i stabilizacji tam bobry używają piachu, mułu, liści, darni i innych roślin. Konstrukcja tych budowli uzależniona jest od warunków środowiskowych i terenowych tj. dostępnych materiałów do budowy. Zdarza się, że bobry wykorzystują do budowy kamienie a nawet odpady komunalne.Wielkość tam, ich szerokość i wysokość zależna jest od wielu czynników środowiskowych i terenowych. Wysokość tam waha się od kilkunastu centymetrów do kilku metrów, a długość waha się od kilku do kilkuset metrów. Rozbiórka bobrowych budowli, które często zagrażają bezpieczeństwu przeciwpowodziowemu, nie jest wcale taka prosta i często wymaga użycia sprzętu mechanicznego. Są to solidne konstrukcje odporne na napór wody podczas wezbrań i naciski pionowe.
– Zachęcam, aby wybrać się wieczorem nad rzekę by poobserwować te ciekawe stworzenia. A jest co oglądać. Masa ciała dorosłego osobnika dochodzi do 29 kilogramów, a długość ciała do 110 centymetrów – mówi Grzegorz Bereziuk
Oprócz niewątpliwej ciekawostki przyrodniczej jaką są bobry, jest coś jeszcze. Otóż te zwierzęta potrafią wyrządzić wiele szkód człowiekowi. W ubiegłym roku na ponad 3 mln zł oszacowano szkody spowodowane przez bobry na Warmii i Mazurach. Większość wniosków dotyczyła zalanych upraw, ale zgłoszono też uszkodzone budynki, podgryziony od spodu pomost, a nawet stratę trzech krów, które wpadły do bobrowych nor.
Zanim lubańskie bobry znalazły się w Kwisie przy wymienionych ulicach, z powodzeniem urządzały sobie „dom” na Kwisie w dzielnicy Księginki. Czy działania bobrów na rzece mogą zagrozić również mieszkańcom Lubania i okolic? Czas pokaże.
SP/Foto: Grzegorz Bereziuk









Spotkać je można obecnie nawet na najmniejszych ciekach wodnych wokół Lubania i dalej. Rozmnożyły się niesamowicie. Nie wiem na ile ich działalność w chwili obecnej jest szkodliwa np. dla rolników, ale w przyszłości przewiduję kłopoty. Podobnie jak to się dzieje obecnie np. z dzikami, sarnami itd.
Może im „pożywne” ścieki odpowiadają?
Bój się Pan Boga p. Andrzeju, jakie ścieki. Rzeki górskie, I klasa czystości, pstrągi itd.
Witkami wierzbowymi się żywią, witkami, a przy okazji na ząb idą drzewa o średnicy pnia nawet pół metra 🙂
„Pożywne” ścieki? Może Pan zrobi o nich materiał i je pokaże na fotografiach?
Nawozów spływających z pól nie widać, za to ryby po nich dobrze „śpią”.