Wichury zebrały żniwo
Przez trzy dni – 30, 31 marca i 1 kwietnia strażacy interweniowali na terenie województwa dolnośląskiego ponad blisko 1200 razy. Tylko w Powiecie Lubańskim w wyniku wichur straż pożarna, zarówno z PSP jak i OSP, wyjeżdżała na interwencje kilkadziesiąt razy.
Wiejący z prędkością ok 120 km/h wiatr, powalił m.in starą wierzbę w parku miedzy ul. Kopernika a Zgorzelecką w Lubaniu, uszkodził linie energetyczne, przez co w części miasta nie było prądu a pourywane konary i części drzew dosłownie fruwały w powietrzu. Wiatr zrywał również dachówki, nawet z nowopołożonych dachów kamienic w Lubaniu. Na ulicy Kombatantów strażacy zabezpieczali przechylone drzewo, by nie runęło na dom. Wichura zdołała również zerwać część kolejowej sieci trakcyjnej w Lubaniu, prowadzącej w kierunku Węglińca. W Złotnikach Lubańskich, w Gminie Leśna wichura uszkodziła dach miejscowego kościoła.W Zarębie, w Gminie Siekierczyn, wiatr zdołał zwalić kilkudziesięcioletnie drzewo przy drodze z Siekierczyna i Zaręby w kierunku Zakładu Karnego. We Włosieniu, w Gminie Platerówka wiatr uszkodził dach miejscowej szkoły oraz ucierpiało kilka prywatnych budynków.
Ale wiatr siał spustoszenie również w innych miejscowościach subregionu. M.in w Bogatyni wichura zerwała blachę z dachu nowego bloku mieszkalnego przy Skłodowskiej-Curii, natomiast w Zgorzelcu zerwał poszycie dachowe na nowej hali sportowej klubu koszykarskiego PGE Turów.
Według danych zebranych przez KW PSP we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku uszkodzonych w wyniku wichury zostało 169 budynków, w tym 87 mieszkalnych, kilkanaście linii energetycznych oraz 46 samochodów.
Obecnie na terenie całego województwa trwa sprzątanie skutków silnych wichur. Nieznana jest jeszcze dokładna wartość szkód wyrządzonych przez wiatr. Synoptycy zapowiadają, że w kolejnych dniach, aż do końca tygodnia, utrzyma się silny wiatr, jednak jego prędkość nie będzie tak duża jak w poniedziałek , wtorek i środę. Znaczna poprawa pogody szykuje się niestety dopiero po świętach.
Red.
