Kto ma informację, ten ma władzę
Obecny włodarz Lubania zapewnił sobie i swojej ekipie odpowiednią oprawę medialną i trzeba przyznać że jest w tym naprawdę sprawny, a wszystko odbywa się pod przykrywką promocji miasta i za ogromne pieniądze, jak na niezbyt zamożną i borykającą się z trudnościami finansowymi gminę.
Od początku 2012 roku zadania promocji Lubania przejęło Łużyckie Centrum Rozwoju i od tego czasu możemy obserwować bardzo duży wzrost nakładów finansowych na te jednostkę, co wynikało przede wszystkim z wysokiego zatrudnienia.
Wydatki na wynagrodzenia dla pracowników ŁCR kształtowały się w ubiegłych latach następująco:
-
2010r. – 280.281 zł,
-
2011r. – 317.980 zł,
-
2012r. – 391.602 zł,
-
2013r. – 528.623 zł,
-
2014r. – 528.050 zł
W roku bieżącym na same wynagrodzenia dla pracowników ŁCR przeznaczono zawrotna kwotę grubo ponad pół miliona złotych dokładnie – 528.050 zł. To pieniądz publiczny w nadmiarze wydawany na „mistrzów” pióra, kamery i aparatu fotograficznego, którzy potrafią z remontu niewielkiego mostka na Siekierce, położenie 10 metrów schodów na Kamiennej Górze czy kostki na 20 metrach chodnika uczynić ogromne wydarzenia, godne wielomilionowych inwestycji.
Wszystko wskazuje na to, że obecne zadania ŁCR są ukierunkowane na tworzenie wśród mieszkańców Lubania (czytaj: wyborców) mitu, o niezwykłej sprawności w działaniu, kompetencjach, wiedzy i wielkoduszności Burmistrza.
Nie jestem przeciwnikiem promocji miasta i informowania jego mieszkańców o jego życiu. Jestem jednak przekonany, że można to czynić z umiarem i przede wszystkim znacznie taniej. W roku 2011 Burmistrz na promocję miasta przeznaczył ogółem 598.262 zł (w tym na wynagrodzenia: 317.980 zł), a w roku wyborczym 2014r. – ogółem 822.000 zł ( tym na wynagrodzenia : 528.050 zł).
W tym samym czasie zabrakło środków m.in na dodatki mieszkaniowe (obniżono ich wysokość) , na dofinansowanie stołówek szkolnych (uległy likwidacji), odstąpiono od realizacji wniosków unijnych ( podobno z braku środków na udział własny miasta), chciano za bezcen pozbyć się nieruchomości przy ul. Bankowej … O tym jednak ani Burmistrz, ani Łużyckie Centrum Rozwoju nie powiedzieli ani jednego słowa.
Chciałbym nadmienić, że moim celem nie jest dezawuowanie osiągnięć obecnych włodarzy na polu promocji miasta. Chciałbym, aby Państwo przyjrzeli się kwotom wydatków, ich wzrostowi w aspekcie zadłużenia miasta i sami wyrobili sobie pogląd, czy „skórka warta jest wyprawki”. Miasto promuje się w celu osiągnięcia zysków z potencjalnych inwestycji. Czy wydatkowane kwoty zwróciły się? i czy jest szansa, że się zwrócą? Odpowiedź na to pytanie jest kluczowa w opisywanym zagadnieniu.
Andrzej Ploch



Ale macie tempo – eluban.pl/miasto/347,spin-doktorzy-lubania.htm
We wskazanym linku nie znajdzie Pan/Pani zestawień finansowych, a co najważniejsze informacji o roku 2014.
„Rokrocznie na utrzymanie tych lokali wydawane jest 100 tys. złotych! Dodatkowo dochodzą wynagrodzenia pracowników, które według planu finansowego na ten rok łącznie wyniosą ponad 400 tys. zł”
Proszę zsumować wszystkie składniki i sprawdzić czy kwota globalna zgadza się z moimi informacjami.
Mali ludzie potrzebują fałszywych sukcesów aby ukryć swoją miałkość i małość. już bandyta Goebbels mawiał „…kłamstwo odpowiednią ilość razy powtórzone prawdą się stanie”.
Czytam i nie wierzę. Ministerstwo propagandy?! Mają rozmach…
Te liczby przedstawione przez pana Andrzeja są przerażające. W tak trudnej sytuacji finansowej w jakiej jest obecnie Lubań wydawać takie pieniędze na autopromocję to skandal.
Myślę, że to nie skandal, ani, że to za dużo. Wrocław wydaje znacznie więcej na promocję, ale za to osiąga absorpcję oko 50% inwestycji w województwie. Istotą zagadnienia jest procent zwrotu od tak zainwestowanych pieniędzy.
Dlatego należy doprowadzić do tego,żeby człowieczek-na innym portalu zwany @ odszedł w niebyt.
stanowczo nie zgadzam się z panem Andrzejem i jego artykułem odnośnie ŁCR który pisze że zadania tej instytucji ukierunkowane są na tworzenie mitu o niezwykłej sprawności działaniu kompetencjach wiedzy i wielkoduszności Pana Arkadiusza. Panie Andrzeju to wielkie nieporozumienie TWORZENIE MITU!!!!-to że NASZ Burmistrz był jest i będzie człowiekiem głęboko wierzącym o najwyższych kompetencjach posiadający znakomitą prezencję wiedzę nie tylko historyczną ale również ekonomiczną gospodarczą społeczną itd. wysoką kulturę osobistą to jest tak oczywiste i powszechnie wiadome że zbędne jest tworzenie jakiegoś mitu. Błogosławieństwem dla Lubania jest to że taka osoba została wybrana i zostanie ponownie wybrana na tak zaszczytny urząd .Kończąc co do osoby Pani Dyrektor Wąs to jest osoba znakomicie wzorcowo prowadząca po poprzedniczce ŁCR wielki szacunek i uznanie dla jej pracy.
Panie Jeremi tekst jest o czym innym. Proszę przeczytać do końca.
Jeremi to prowokacja? Czy arcychwalipięta Arkadiusz sam to wymyślił? Zamiast pisać takie dyrdymały idź lepiej pochodzić po mieście i dowiedz się co ludzie na prawdę o was myślą. Jak sądzę jak już tę wiedzę zdobędziesz długo się ludziom na oczy ze wstydu nie pokażesz…
A jak twoje słowa jeremi mają się do tego co napisał pan stroczan.
Szanowny Panie Jeremi,z całym szacunkiem proszę podejrzewam nie tylko ja o Błogosławieństwa dla inwestycji z dużym zatrudnieniem…
A ja czekam kiedy burmistrz poinformuje, że np. spadło bezrobocie w Lubaniu…