Mirsk kusi turystów wieżą widokową i podziemnymi sztolniami
W gminie Mirski powstała nowa atrakcja turystyczna. Rewitalizowane przez dwa lata sztolnie starej kopalni rudy cynku i kobaltu w Krobicy, oraz była wieża ciśnień zaadoptowana jako platforma widokowa na Izery właśnie zostały otwarte zwiedzającym. Wstęp do obiektów jest bezpłatny.
Sztolnie kopalni rud cynku i kobaltu w Krobicy, która funkcjonowała przez 300, od XVI w do końca XIX w lat mają blisko 400 m długości. Najstarsza część kopalni to sztolnia św. Jan. Pierwsze informacje o wydobyciu rud cyny w rejonie Gierczyna i Krobicy pochodzą z 1572 r.Turystom udostępniona została podziemna trasa składająca się z dwóch sztolni św. Leopolda i właśnie św. Jana. Zwiedzający mogą się tu poczuć jak w kopalni kilkaset lat temu i podziwiać jak w dawnych czasach ówcześni górnicy wydobywali cynk i inne bogactwa naturalne
– Sztolnie są wąskie i mają nie więcej niż metr szerokości. W innych, starych kopalniach które zwiedzałem na Dolnym Śląsku zachowały się korytarze z XX wieku, które są znacznie wygodniejsze i nowocześniejsze jednak prawdziwa frajda jest właśnie w otwartych sztolniach Krobicy, bo zachowują one swoją tajemniczość i niepowtarzalny klimat starego górnictwa. To perełka nie tylko dla Mirska, ale również dla całego subregionu – mówi Jarek Kaczorowski, historyk, eksplorator, turysta i badacz tajemnic Gór Izerskich.
Wzdłuż sztolni wybudowana została również oznakowana tablicami informacyjnymi ścieżka turystyczna „Śladami dawnego górnictwa kruszców”o długości 9 kilometrów, potocznie zwana Geoparkiem, która obejmuje 1 stanowisko podziemne (kopalnia św. Jana w Krobicy) oraz 12 stanowisk naziemnych, w tym 19 różnych obiektów górniczych i 3 punkty widokowe.
– Liczymy na ogromne zainteresowanie tymi sztolniami ze strony turystów zarówno z kraju jak i z zagranicy – mówi Andrzej Jasiński, Burmistrz Mirska.
W ramach projektu zrewitalizowano w Mirsku również starą, poniemiecką wieżę ciśnień. Teraz turyści mogą na nia wchodzić i cieszyć oko wspaniałymi widokami panoramy Gór Izerskich.Na wieży są tam 4 lunety, ławeczki oraz taras widokowy.
W realizacji projektu samorząd Mirska wspierała Politechnika Wrocławska. Całość kosztowała 3,8 mln zł, z czego 2,7 mln zł to pieniądze pochodzące z Unii Europejskiej, a reszta z budżetu gminy Mirsk. 150 tys. zł na budowę pawilonu przy wejściu do kopalni przekazała również Fundacja Polska Miedź.
Część sztolni nie będzie udostępniona turystom, są one siedzibą będących pod ochroną nietoperzy, które mają tam miejsce na zimowiska.
Obiekty są udostępniane są do zwiedzania w każdą sobotę i niedzielę od godziny 10.00 do godziny 18.00.
Wstęp jest bezpłatny.
Ostatnie wejście do obiektu odbywa się o godzinie 17.30.
Autor : Sławomir Piguła, Fot. Andrzej Ploch







Łał ! dzięki za info !
ale jeszcze trzeba poprawić drogę dojazdową,,, inaczej nowa atrakcją Mirska będzie off road a to nie przyciaga masowej turystyki – niestety…