Tablica ogłoszeń

Praca w regionie

Kino w Lubaniu

Nadchodzące wydarzenia

Trują mieszkańców ul. Warszawskiej w Lubaniu

Janusz Nawrocki pokazuje skąd pochodzi trujący pył

Zdesperowani mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych przy ulicy Warszawskiej w Lubaniu próbują różnych dróg, aby wreszcie ktoś im pomógł. Niemal naprzeciwko usytuowany jest skład opału, który bardzo utrudnia im życie. Holding Węglowy, sprzedający tam opał, dzierżawi teren od PKP. Wprawdzie w umowie jest wyraźny zapis dotyczący jedynie jego składowania, ale – jak twierdzą mieszkańcy – jest on tam również sortowany i kruszony, co powoduje że mieszkańcy są regularnie podtruwani pyłem wydobywającym sie podczas procesu technologicznego

Węgiel rozładowywany z wagonów towarowych ulega tam rozdrabnianiu, co powoduje dużą emisję pyłu– mówi jeden z mieszkańców, Janusz Nawrocki. – Jego obłok często dochodzi do takich rozmiarów, że wygląda jakby paliła się papa czy temu podobne materiały. Kiedyś sąsiad chciał już wzywać straż pożarną, myśląc, że coś się pali. Przyjeżdżają też wielkogabarytowe wywrotki z odległych miast,więc na nieutwardzonej drodze, po której jeżdżą utworzyły się głębokie wertepy. Aby ten stan polepszyć wysypano na nią – na nasze nieszczęście – miał węglowy, który powoduje przy suszy tumany kurzu, a przy deszczu maziste błoto. To jest koszmar.

Mieszkańcy ul. Warszawskiej są regularnie podtruwani przez okoliczny skład węgla.

W pobliżu usytuowane są też działki i nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, aby sobie wyobrazić jak wyglądają i co w sobie zawierają rośliny na nich rosnące. Otoczenie skażone jest z pewnością metalami ciężkimi, wydobywającymi się z węgla przy jego kruszeniu. Panie, aby widzieć cokolwiek przez okna, zmuszone są myć je co kilka dni.

Czasem, przy większym wietrze nie ma możliwości oddychaniamówi pani Bronisława Harmak. – Taki jest wówczas kurz, że choć okna miałam otwarte z drugiej strony, to ten pył musiałam w mieszkaniu zamiatać i zbierać go na szufelkę. To jest nie do pomyślenia. Czy naprawdę nam, emerytom, starszym osobom nie można pomóc, abyśmy spokojnie żyli i normalnie oddychali?

Ta droga wysypana miałem jest dla nas prawdziwym koszmarem, szczególnie przy upale – opowiada pani Teresa Rzepa. – Tumany kurzu lecą prosto w nasze okna. Mówi się o smogu gdzieś w Polsce a my mamy go pod nosem.

W kamienicy mieszkają nie tylko osoby starsze, na zdrowie których unoszący się stale pył węglowy bardzo źle wpływa, ale też są malutkie dzieci. Matkom płakać się chce, gdy myślą o płucach swoich dzieci.

Pył zanieczyszcza również okoliczne ogródki działkowe.

To jest straszne co my tu przeżywamymówi pani Renata, mama maluszka. z dzieckiem na spacer nie da się wyjść, w domu też czasem trudno oddychać a uprane dopiero co ubranka wyglądają jak brudne.

Mieszkańcy poruszają niebo i ziemię aby problem jakoś rozwiązać. Wysyłają pisma do Sanepidu, Urzędu Miasta, PKP, a nawet sami pojechali do dyrekcji okręgowej PKP we Wrocławiu, prosząc o likwidację bazy a w najgorszym wypadku jej przesunięcie. Sprawa przyspieszyła. Teraz Sanepid w ramach swoich kompetencji przeprowadza badania środowiska wokół składu opału, z kolei dyrekcja PKP zapewnia, że zrobi wszystko, aby mieszkańców ulicy Warszawskiej nie zostawić z tym problemem, poczynając od kontroli, czy skład opału działa zgodnie z umową. W najgorszym wypadku, zostanie on przesunięty w głąb terenu, tak aby mieszkańcy nie odczuwali dokuczliwości jego funkcjonowania.

Materiał filmowy o tej sprawie przygotowuje również TV Lubań i zostanie on wyemitowany już niebawem (przyp.red.)

Teresa Kraska, jest znaną w regionie dziennikarką i felietonistką. jest Sekretarzem Redakcji Ziemi Lubańskiej. Pełni również mandat radnej Rady Miejskiej Lubania.

Autor: Teresa Kraska – Ziemia Lubańska

 

 

1 comment to Trują mieszkańców ul. Warszawskiej w Lubaniu