Tablica ogłoszeń

Praca w regionie

Kino w Lubaniu

Nadchodzące wydarzenia

Przystań dla zagubionych

Dom im. św. Brata Alberta w Leśnej “Przystań”.

Problem bezdomności istnieje przez cały rok, ale późna jesień i zima to najtrudniejszy czas do przetrwania, dlatego w Przystani, schronisku im. Świętego Brata Alberta w Leśnej o tej porze roku mieszka znacznie więcej osób niż np. latem. Trafiają tam mężczyźni, którzy pogubili się w życiu, nie zawsze ze swojej winy. Warunkiem przyjęcia do placówki i pobytu w niej jest trzeźwość.

Grzegorz Malinowski, dyrektor Schroniska Im. Świętego Brata Alberta w Leśnej funkcję tę pełni od października ubiegłego roku. Wcześniej przez siedemnaście lat był opiekunem w placówce, więc jej mówi  problemy zna od podszewki.

– Nasze schronisko przygotowane jest na 60 miejsc ale w razie potrzeby mamy możliwość zwiększenia ilości o 46 dostawki –  mówi Grzegorz Malinowski. – W tej chwili mieszka tu 77 osób. W większości są to mężczyźni kierowani przez opiekę społeczną ale również trafiają osoby z eksmisji czy wychodzący na wolność po odbyciu kary w więzieniu. Jeśli jednak ktoś ma jakieś świadczenie pieniężne i jest w stanie pokryć sobie koszty pobytu, to może przyjść do nas bez żadnego skierowania. Ale w większości są to ludzie, którzy nie mają swoich środków i wówczas egzekwujemy je od ośrodków pomocy społecznej, w zależności od miejsca zameldowania człowieka.

Są to jednak tak mocno wyliczone pieniądze, że schronisko z trudem wiąże koniec z końcem. Szukają sponsorów i różnych możliwości zarobkowania. Wielka szansą na podreperowanie budżetu placówki jest możliwość przekazania na jej rzecz 1 procenta przy rocznym rozliczeniu podatkowym. I teraz jest właśnie ten czas.

– Nasi mieszkańcy są bardzo różni ale łączy ich jedno, dostali od życia po głowie solidnie – kontynuuje dyrektor. – Kiedy do nas trafiają zdarza się, że jeden z drugim uczą się na nowo wszystkiego, jak choćby dbania o higienę. Na przykład, kiedy każemy mu wykąpać się raz w tygodniu, to dla niego jest taki ból, że chętnie uciekłby gdzie pieprz rośnie. To samo z porannym wstawaniem, zrobieniem czegoś. Najchętniej leżeliby w łóżku całe dnie. Niektórym to nie odpowiada i wybierają wówczas altankę, czy piwnicę. Marzną, czasem zamarzają ale nie muszą poddawać się pewnej dyscyplinie.

Najstarszy mieszkaniec schroniska w Leśnej ma 77 lat i przebywa w nim od 15 lat. Najmłodszy zaś, to 26-latek.

– Najwięcej problemów mamy ze służbą zdrowia – podkreśla Grzegorz Malinowski. – Do nas trafiają głównie ludzie wyczerpani, wygłodzeni i do tego mocno schorowani, często wymagający specjalistycznego diagnozowania i leczenia a my mamy dostęp jedynie do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Wyjazdy do lekarzy np. pulmonologa, czy na tomograf generują poważne koszty. My mamy jednego busa, którego kierowcą jest jeden z naszych mieszkańców.

W leśniańskim schronisku pracuje zaledwie kilka osób. Dyrektor, który jest również opiekunem, dwóch innych opiekunów, dwóch wolontariuszy, pracownica socjalna i księgowa. I wszyscy są swojej pracy oddani. Rozumieją, że życie może różnie potoczyć się ludziom. Warto może w momencie rozliczeń podatkowych pomyśleć o wsparciu dla Schroniska im. Świętego Brata Alberta w Leśnej? W życiu nic nie jest pewne.

Teresa Kraska, jest znaną w regionie dziennikarką i felietonistką. Jest Sekretarzem Redakcji dwytygodnika “Ziemia Lubańska”. Pełni również mandat radnej Rady Miejskiej Lubania.

Autor: Teresa Kraska

Leave a Reply