Tablica ogłoszeń

Praca w regionie

Kino w Lubaniu

Nadchodzące wydarzenia

Nowy dworzec kolejowy Lubań Miasto i elektryfikacja linii do Zgorzelca

Torowisko pomiędzy ulicami Dąbrowskiego i 7 Dywizji – to tutaj najprawdopodobniej powstanie nowy dworzec kolejowy Lubań Miasto.

Obecnie trwa elektryfikacja linii kolejowej prowadzącej z Węglińca do Zgorzelca, a PKP przymierza się również do elektryfikacji oraz modernizacji linii ze Zgorzelca do Lubania, która ma być zrealizowana do końca 2022 roku. Projekt m.in przewiduje też na remont dotychczasowych dworców, a także budowę nowych przystanków kolejowych na tym szlaku, w tym dworzec kolejowy Lubań Miasto. 

Linia kolejowa nr 274 na odcinku Zgorzelec  – Lubań – Jelenia Góra, jest obecnie jedną z bardziej zaniedbanych linii kolejowych. Co prawda, na odcinku Jelenia Góra – Lubań jest ona zelektryfikowana, lecz tylko jedna para pociągów pasażerskich korzysta z sieci trakcyjnej. Jest to nocny pociąg IC „Karkonosze” z Jeleniej Góry przez Lubań, Węgliniec i Bolesławiec do Białegostoku, obsługiwany przez EZT Dart, zwany również polskim Pendolino. Oprócz tego pociągu, na linii   kursuje dziennie 7 par pociągów Görlitz – Zgorzelec – Lubań – Jelenia Góra (Jelenia Góra – Lubań –  Zgorzelec – Görlitz) obsługiwanych szynobusami Kolei Dolnosląskich serii SA135.

Prędkości na tej linii nie są zadowalające. Sięgają one 60-80km/h, z ograniczeniami do 40km/h. Czas przejazdu ze Zgorzelca do Jeleniej Góry wynosi ponad 1,5 godziny (z Lubania do Jeleniej Góry wynosi ponad 70 minut) . Infrastruktura obsługi pasażerów w wielu miejscach jest skrajnie niedostosowana do potrzeb podróżnych. Brakuje wiat przystankowych i porządnych nawierzchni peronowych.

Ale zdaniem PKP, ten stan rzeczy za ok 4 lata ulegnie ulegnie rewolucyjnej zmianie.

Aktualnie opracowywane jest studium wykonalności dla modernizacji tej linii kolejowej. Nie wybrano jeszcze ostatecznego wariantu modernizacji, która będzie realizowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiegopowiedział serwisowi Zbiorowy.info Zbigniew Wolny z Wydziału Komunikacji i Promocji w Regionach PKP Polskich Linii Kolejowych.

Głównymi korzyściami z realizacji przedsięwzięcia oprócz podniesienia standardów obsługi podróżnych na stacjach i przystankach będzie znaczące skrócenie czasu przejazdu pociągów i dokończenie reelektryfikacji całej linii 274 (dawniej linii Śląskiej Kolei Górskiej).

Zgodnie z uzgodnieniami z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego elektryfikacja odcinka  Zgorzelec – Lubań jest w każdym z opracowywanych wariantów. Planowane efekty modernizacji, to prędkość maksymalna 120 km/h i czas przejazdu ze Zgorzelca do Jeleniej Góry na poziomie 60 minut. Planowanie jest także wykonanie dwóch nowych przystanków osobowych Lubań Miasto i Studniskamówi Zbigniew Wolny.

Oficjalnie jeszcze nie wiadomo gdzie PKP przewiduje budowę nowego dworca w Lubaniu, ale zapewne będzie on zlokalizowany pod mostami zlokalizowanymi pomiędzy ulicami Dąbrowskiego i 7 Dywizji, ewentualnie przy ul. Dworcowej naprzeciwko galerii handlowej Inbag, bowiem tylko te lokalizacje daje skuteczną komunikację pasażerów do centrum miasta.

Jak informuje PKP PLK zakończenie prac projektowych planuje się na sierpień 2020 roku, zaś zakończenie całej inwestycji powinno mieć miejsce do końca 2022 roku.

Autor: Red./źródło zbiorowy.info

11 komentarzy Nowy dworzec kolejowy Lubań Miasto i elektryfikacja linii do Zgorzelca

  • mieszkaniec

    Za modernizację linii odpowiada Urząd Marszałkowski, więc jak zwykle wszystko robione jest na odwal się, bez żadnego pomyślunku i uwzględnienia potrzeb mieszkańców. Potrzeby pod względem nowych przystanków są znacznie większe. Nowy przystanek Jelenia Góra – Goduszyn, przesunięcie przystanku w Rybnicy bliżej wsi, tak samo w Kwieciszowicach (bardziej na wschód), nowy przystanek Kłopotnica – Grudza, nowy przystanek Chmieleń (duża wieś, a PKS-y prawie wszystkie polikwidowane), Radoniów (to samo jak w przypadku Chmielenia), dodatkowe przystanki Olszyna Dolna i Studniska. Również bardzo przydałby się nowy przystanek w Jeleniej Górze na wysokości Osiedla Pomorskiego (żeby przybliżyć kolej mieszkańcom tej części miasta). I to jest najpilniejsza sprawa – przybliżyć kolej mieszkańcom miejscowości, przez które linia prowadzi. Dopiero potem remont (prędkości nie są takie złe, PKS-y jeździły tyle samo) i remont stacji. A oni wyremontują tory, pociągi będą zasuwać 100 km/h z przystankami co 10 km, a nadal mało kto będzie korzystał z pociągów a cały codzienny ruch będą obsługiwać busy. A już zupełną głupotą jest modernizowanie stacji, który powinny zostać przesunięte. Pociągi mają służyć mieszkańcom wszystkich miejscowości po drodze, a nie tylko dwóch głównych miast na krańcach linii + Lubań. Ale tak wygląda, gdy modernizację zaplanują fachoffcy z Urzędu Marszałkowskiego, którzy nie mają zielonego pojęcia o potrzebach mieszkańców dalszych części województwa, a pilnie chcą wydać kasę – dla własnej propagandy, a nie poprawy komunikacji). Będą chwalić się kolejną modernizacją, a że para poszła gwizdek a pieniądze w większości w błoto to już nikogo we Wrocławiu nie obchodzi.

  • “Oficjalnie jeszcze nie wiadomo gdzie PKP przewiduje budowę nowego dworca w Lubaniu, ale zapewne będzie on zlokalizowany pod mostami zlokalizowanymi pomiędzy ulicami Dąbrowskiego i 7 Dywizji, ewentualnie przy ul. Dworcowej naprzeciwko galerii handlowej Inbag, bowiem tylko te lokalizacje daje skuteczną komunikację pasażerów do centrum miasta.”

    Ja osobiście proponowałbym przy “galerii handlowej Inbag”.
    Przy centrach handlowych jest zawsze dużo ludzi
    i tym samym była by to też duża frekwencja przewozowa,
    ale i również większe zainteresowanie podróżnych.

  • Jan

    @mieszkaniec:
    Świetny komentarz. Szkoda, że decydenci nie potrafią dostrzec takich rzeczy. Ciekawe czy kwestia modernizacji linii i przystanków w ogóle była konsultowana z mieszkańcami, sołectwami, gminami? Na pewno mieszkańcy mieliby wiele do powiedzenia w tym temacie. Z tymi przystankami to niestety jest tak, że jak Niemiec wybudował tak zostało do dzisiaj. Tyle że 150 lat temu nie było samochodów i mieszkaniec wsi mógł sobie drałować 2 kilometry na stację, bo jako alternatywę miał tylko dyliżans. Dzisiaj są busy jeżdżące główną ulicą przez centra wsi, prawie każdy ma samochód i nikogo nie skusi taka podróż pociągiem. W Czechach przesuwanie przystanków przy okazji remontu linii kolejowej nie jest niczym niezwykłym, przy okazji buduje się centra przesiadkowe łącząc np. przystanek kolejowy z autobusowym. U nas jest kasa do wydania to wydaje się ją bez żadnego myślenia, decyzje zapadają gdzieś na górze a potem zdziwko, że pomimo pięknie zmodernizowanej linii nikt nie korzysta z pociągów.

    • Andrzej Ploch

      Taka będzie kolej (rzeczy) jak uzgodnią i postanowią niedawno wybrani samorządowcy. Prawie połowa uprawnionych nie poszła do głosowania. Wielu głosowało na ugrupowania które likwidowały kolej, zatem tych którym zależy jest niewielu, co daje opisany skutek.

      • Jan

        @Andrzej Ploch:
        Chyba nadinterpretujesz fakty. Jakie ugrupowania likwidowały kolej na Dolnym Śląsku w ostatnich latach? Ci co głosowali kierowali się wieloma różnymi kryteriami a kolej jest dopiero na którymś tam miejscu. A co do samorządowców to prawda jest taka, że ci się zmieniają a stosunek do lokalnych społeczności cały czas jest mniej więcej taki sam, tzn coś sobie uzgadniają na górze bez żadnego wsłuchiwania się w głos mieszkańców. Czy ktoś na przykład uzgadnia rozkład jazdy Kolei Dolnośląskich z gminami, sołectwami itd.?
        Marszałek po wyborach pozostaje ten sam, więc raczej nie spodziewałbym się zmian w projekcie w stosunku do tego co sam ustalił w poprzedniej kadencji.
        Łatwo obarczać winą wyborców, a ja zapytam: Co wy jako media robicie, żeby ta modernizacja była zrobiona z sensem a nie tylko dla wydania unijnych pieniędzy?

  • Wiktor

    A tymczasem akurat dzisiaj czytam informację, że PKS likwiduje kolejne kursy z Jeleniej Góry do Gryfowa. To oznacza tylko jedno – pogłębienie wykluczenia komunikacyjnego wszystkich miejscowości na całej trasie. Modernizacja linii kolejowej do prędkości 120 km/h na pewno nie poprawi tej sytuacji, natomiast na pewno poprawiłaby ją większa częstotliwość pociągów i zagęszczenie przystanków. I od tego należałoby zacząć zamiast topić kasę w megalomańskiej inwestycji za setki milionów.
    Mieszkańcy Radoniowa nie mają już prawie jak dojechać do pracy do Gryfowa czy Jeleniej Góry, bo busów zostało jak na lekarstwo. Tymczasem przez samo centrum wsi przejeżdżają pociągi z Jeleniej Góry do Zgorzelca, tyle że… nie zatrzymują się, bo nie ma przystanku. Najbliższy przystanek kolejowy jest 4-5 kilometrów dalej (w Młyńsku albo Gryfowie). W Radoniowie można sobie jedynie popatrzeć na te pociągi jak przejeżdżają po wiadukcie.
    To samo dotyczy np. mieszkańców Grudzy, która od dawna posiada dosłownie śladową komunikację ze światem (2 czy 3 szkolne autobusy na dzień). A wieś wcale nie mała, tylko położona na uboczu od głównych dróg. Tymczasem pół kilometra od wsi biegnie ruchliwa linia kolejowa…
    Tylko kogo w Urzędzie Marszałkowskim we Wrocławiu obchodzą trudności komunikacyjne mieszkańców takiej Grudzy czy Radoniowa?

    • Andrzej Ploch

      Może podobnie jak przy poprzednim wpisie zaznaczę, że Urząd Marszałkowski wykonuje uchwały Sejmiku Dolnośląskiego, a tam są radni z okolic Powiatu Lubańskiego. Po zawiązaniu koalicji decydujący głos w opisywanej sprawie mają radni: Obrębalski, Kredkowski, Zęmbik, no i oczywiście Marszałek – były Starosta Bolesławiecki. Nie bójmy się tego słowa, bo w opisanej sytuacji trzeba po prostu skutecznie lobbować – czyli wywierać nacisk poprzez swoich przedstawicieli.
      Co do prędkości 120 km/h to obawiam się, że Komisja Europejska w toku uzgodnień RPO narzuciła taki parametr jako warunek finansowania z funduszy unijnych. Nie musieliśmy się na to zgodzić, ale się zgodziliśmy, tak jak zgodziliśmy się na płacenie kar za emisję CO, ale to już inna sprawa.

      • Tomasz Domiński

        A jaką siłę przebicia mają radni z okolic powiatu lubańskiego? Przecież to śmieszne twierdzić, że 2 osoby mogą coś wskórać. Tak jak wskórali w sprawie linii kolejowej do Lwówka Śląskiego, gdzie dużo silniejszy lobbing miejscowych władz za ratowaniem linii nic nie dał. Nie ma co oszukiwać się, Urząd Marszałkowski ma wywalone na takie linie bo są daleko od Wrocławia i nie służą mieszkańcom Wrocławia. Decydujące zdanie w sejmiku województwa mają radni z okolic Wrocławia, a nie z naszych terenów. Marszałek też nie ma żadnego interesu w tej linii, bo nie prowadzi ona do Bolesławca.
        Co do rzekomego wymogu 120 km/h narzuconego przez Unię Europejską to też bzdura, bo np. z pieniędzy unijnych zostały wyremontowane linie kolejowe do Harrachowa, Kudowy Zdroju, Jakuszyc itd., a tam pociągi na pewno nie jadą 120 km/h.

        • Andrzej Ploch

          Mandaty na radnych rozdzielane są proporcjonalnie na okręgi wyborcze. Odległość od Wrocławia nie ma znaczenia. O wielu sprawach możemy tu pisać, ale na brak wiary w lobbowanie to ja nic nie poradzę.

          • Janusz

            Jak najbardziej ma znaczenie odległość od Wrocławia. Dla polityków ważne jest to co o nich piszą media, a tak się składa, że wrocławskie media (najbardziej opiniotwórcze) rzadko kiedy interesują dalsze tereny niż okolice Wrocławia. Tym większe zadanie jest takich portali jak ten, żeby walczyły o dobro mieszkańców, wnikały w temat, podejmowały dyskusję, patrzyły politykom na ręce, a nie tylko przeklejały informacje za innymi portalami. Co do radnych to mają oni to do siebie, że grupują się w partie i kluby, a członkowie muszą działać zgodnie z tym jakie decyzje podejmą władze w centrali. Niestety jak więc widać nie jest to takie proste jak się Panu wydaje.

          • Tadeusz Wojcieszek

            “Odległość od Wrocławia nie ma znaczenia.”

            Czyżby?
            To takie proste porównanie.
            Linia kolejowa Jelenia Góra – Lwówek. Lokalna linia, właściciel PLK, popada w ruinę, koszt remontu: ok. 30 mln zł. Urząd Marszałkowski na dramatyczne apele mieszkańców o remont odpowiada:
            Nie ma pieniędzy i nie my jesteśmy właścicielem tej linii.
            Linia kolejowa Wrocław – Sobótka – Świdnica – Jedlina. Też lokalna linia, właściciel – również PLK. Koszt remontu ok. 300 mln zł. Pieniądze się znalazły w Urzędzie Marszałkowskim (10 razy tyle niż w przypadku linii lwóweckiej!).
            Obie linie są tego samego typu, obie mają tego samego właściciela. Różnica jest tylko w POŁOŻENIU. Jedna – blisko Wrocławia i będzie służyć mieszkańcom Wrocławia, druga – gdzieś na peryferiach województwa.
            Łatwo dzięki temu porównaniu stwierdzić co jest prawdziwą przyczyną i jak Urząd Marszałkowski oszukuje mieszkańców wymyślając powody przeciwko remontowi linii, których NIE CHCE remontować.
            Smaczku dodaje jeszcze jeden fakt, otóż linia do Lwówka tym się różni od linii przez Sobótkę, że infrastruktura jest tam jeszcze w stosunkowo dobrym stanie (do niedawna jeździły pociągi), podczas gdy do Sobótki nie jeżdżą od 30 lat i praktycznie wszystko trzeba odbudować od nowa. Należałoby ratować więc tę jak najszybciej i w pierwszej kolejności, gdyż koszty remontu będą rosnąć w miarę upływu lat (popadanie w ruinę infrastruktury). Kiedy pieniądze się znajdą – za kolejne 30 lat? Taka polityka podpada więc pod zwykłą niegospodarność w zarządzaniu publicznymi pieniędzmi.