Niemiecka policja bezpodstawnie zatrzymuje Polaków

Niemiecka policja tuż przy moście staromiejskim w Goerlitz, który łączy to miasto ze Zgorzelcem bezpodstawnie zatrzymuje Polaków do kontroli. Funkcjonariusze robią im zdjęcia, sprawdzają dokumenty i przeszukują torby z zakupami. Taką kontrolę przeszedł kilka dni temu pewien mieszkaniec Zgorzelca. Niedawno również na granicy, Niemcy próbowali skontrolować jednego z mieszkańców Lubania.

O takim przypadku informują już zgorzeleckie media. Portal zgorzelec.info donosi o przypadku mieszkańca Zgorzelca, który został zatrzymany przez niemieckich policjantów po cywilnemu. Mężczyznę przeszukano a następnie zrobiono mu zdjęcie oraz zdjęcie jego dowodu osobistego. Po całym zdarzeniu Polak ochłonął, wrócił do Goerlitz i udał się do komendy policji. Tam stwierdził, że według unijnego prawa nie mógł zostać poddany kontroli na granicy, bowiem z tego co się orientuje to takowej nie przywrócono, a Polska nadal jest w strefie Schengen. Dodał jeszcze, że takich praktyk nie stosuje polska policja w stosunku do Niemców robiących zakupy w Zgorzelcu. Niemieccy funkcjonariusze odpowiedzieli, że zrobili mu zdjęcie do bazy danych – czy nie jest poszukiwany. Ale niech się nie martwi bo wszystko jest ok. Wiedzą, iż policjanci polscy nie kontrolują Niemców w Zgorzelcu, ale policjanci polscy to co innego niż policjanci niemieccy. I na tym rozmowa się skończyła.

Z podobnym przypadkiem miał do czynienia niedawno jeden z mieszkańców Lubania. Pan Jarosław, Polak od kilku lat pracujący w Goerlitz.

-Takie praktyki niemieckiej policji nie są żadną nowością. Kiedyś musiałem zostawić żonie samochód w Goerlitz i umówiłem się z bratem, że odbierze mnie swoim samochodem spod restauracji Staromiejskiej, znajdującej się koło mostu staromiejskiego w Zgorzelcu. Tuż przed wejściem na wspomniany most od strony Goerlitz, zostałem zatrzymany przez patrol niemieckiej policji. Ponieważ znam prawo i bardzo dobrze język niemiecki, odmówiłem poddania się kontroli i zażądałem od policjantów kategorycznego odstąpienia od czynności, bo wiem że oni nie mają do tego prawa. Powiedziałem, że nie popełniłem żadnego przestępstwa i jeżeli siłą będą próbowali mnie zmusić do kontroli, to złożę na nich skargę u komendanta w Goerlitz i w dowództwie policji Saksonii, oraz zawiadomię odpowiednie instytucje unijne oraz polską ambasadę w Berlinie. I wie pan że poskutkowało. Zawstydzeni wsiedli do radiowozu i szybko odjechali, a ludzie którzy w tym czasie obserwowali całe zajście, zaczęli mi bić brawo. Wiem jednak, że większość naszych rodaków nie odmawia kontroli. Nie znają języka, więc wolą podać dowód czy paszport, żeby nie mieć problemówmówi pan Jarosław.

Kodeks graniczny Schengen dopuszcza wprowadzanie kontroli na granicach wewnętrznych UE tylko w wyjątkowych okolicznościach. Dane państwo musi o nich poinformować wszystkie państwa strefy odpowiednio wcześniej. Każde państwo strefy Schengen kontrole może wprowadzić na sześć miesięcy i może je trzykrotnie przedłużać, co oznacza, że maksymalnie mogą obowiązywać dwa lata. Ale kontrole muszą być proporcjonalne do sytuacji, mieć ograniczony zasięg i częstotliwość. Co miesiąc kraje, które utrzymują takie kontrole, muszą przedkładać szczegółowe raporty o podejmowanych działaniach. Każda kontrola, która nie spełnia powyższych kryteriów jest bezprawna.

Autor: PA 

3 komentarze Niemiecka policja bezpodstawnie zatrzymuje Polaków

  • powiernik

    Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz … 🙂

  • elf

    oni już tam swoje doświadczenia z Polakami mają a to, że trafiło na niewinnego…coż…niech podziękuje rodakom którzy codziennie są wstanie wypełnić jedną stronę w niemieckiej gazecie dotyczące przestępstw.

  • powiernik

    No to popatrzymy na te strony za jakiś czas gdy wschodnie landy zasiedlą przybysze z południa. W kontekście prognozowanego wyludnienia wschodnich Niemiec Matka Kalifatu (A. Merkel) zamierza osiedlić tu większość imigrantów. Goerlitz jest w czołówce obok Frankfurtu n/Odrą. Tak że kto wie, czy niebawem niemieckie kontrole na moście nie zostaną zastąpione polskimi gdy grupki śniadych przybyszów zaczną nawiedzać Zgorzelec i nie daj Boże Lubań. Jakoś bronić się musimy.

    Choć właściwie co do tych stron w gazetach to pewnie raczej nie zobaczymy tam informacji o ekscesach z przybyszami. Wytyczne do mediów z Berlina już dawno poszły.

Leave a Reply