HomeGospodarkaLubań ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Polsce!

Komentarze

Lubań ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Polsce! — 8 komentarzy

  1. Zdecydowana większość ludzi pali normalnym węglem,który też powoduje zanieczyszczenie i powstawanie PM10. Jedynie całkowita likwidacja domowych pieców może wpłynąć na poprawę powietrza. Należy rozbudowywać miejską sieć ciepłowniczą i podłączać chętnych,a na pewno takich nie zabraknie. Gadanie o wymianie pieców na “ekologiczne” to bajki,takich nie ma. W Lubaniu niebawem rozwiążą problem z zanieczyszczeniem powietrza,przeniosą stację monitoring na Osiedle Piastów,tam wszystkie bloki podłączone do miejskiej sieci.
    Rozwiązanie rodem z zamierzchłej “komuny”….. Brawo Rada Miasta,brawo pan Burmistrz.

    • Dymi się, jak się nie umie palić albo jak się pali śmieciami. Mozna palić nawet w starym “kopciuchu” tak, żeby dymu prawie nie było.

  2. Nie źle..komuna.. czyste powietrze..szkolenia..wiatraki…oczywistym jest ,że aby nie być na pierwszym miejscu wśród gmin -niby zapylających coś tam, trzeba by sięgnąć do elementarzu- czyli -dolnyśląsk..Wysilające się statystki ,są straszne!!Ato ,że nrf wysyła w niebo miliony ton niesprecyzowanych specyfików .to nie jest straszne?? kilka domów zakręciło butelkami to jest larum??!! będą palić .czy się podoba czy nie..w latach 50 60-70 80 niedopomyślenia było ,że pm10 to węgiel.Czarne budynki nie przeszkadzały aby wychować mistrzów świata..-Czujniki ustawić koło hamburga..

  3. Problem spalania gównem w piecach LubanIan jest stary jak świat. Niestety ten temat nie wypłynął w niedawnej kampanii wyborczej, bo burmistrz wolać go omijać szerokim łukiem a kontrkandydat cieniasię w te klocki. Rzeczywiście można przenieść stację pomiarową gdzieś w cholerę i problem się sam rozwiąże albo zabrać do roboty. No panie radny Daszkiewicz i spółka – czekamy na konkrety? Bo na burmistrza nie ma co liczyć

    • Popieram. Czekamy na konkrety Rady Miasta.Tylko rozbudowa miejskiej sieci grzewczej może skutecznie zmniejszyć zatrucie powietrza.