HomeHistoriaLubań. Jeszcze 14 metrów przekopu i wejdą do poniemieckiej sztolni (GALERIA ZDJĘĆ)

Komentarze

Lubań. Jeszcze 14 metrów przekopu i wejdą do poniemieckiej sztolni (GALERIA ZDJĘĆ) — 3 komentarze

  1. Kibicuję aby wszystko się udało ale nie rozumiem tej euforii przed czasem. Skąd wiadomo, że zawał powstał dokładnie w latach 1955-1956? Czy są świadkowie, którzy to potwierdzają? Bo jakoś brak publikacji o tym, że tak się stało. Może Ruscy to odstrzelili wcześniej? Albo sami Niemcy jeszcze w 1945? Może pan Bernacki się wypowie? Albo pan Terenda, bo tylko nieustannie podkręca temat. A jak przyjdzie rozczarowanie?

  2. Nr.3-4 w Lubaniu , po przyjeździe do miasta do pracy w 46 r. /słupy elektryczne/, mówił że widział jak z tego szybu robotnicy wyjeżdżali wózkami z bazaltem//chyba na drogi/ potem przyszli ruskie i jak wywąchali wsio to zawalili ..ot i wsio.

  3. Uporządkujmy. Póki co w zakresie informacji publikowanych opieramy się na raportach inspektorów Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych z lat 1949-50, częściowo opartych na rozmowach z funkcjonariuszami UB z Lubania. Wynika z nich, że po wojnie Polacy nie weszli do sztolni, ale jednak pozostał kilkumetrowy-może około 10 m odcinek początkowy, który nie był zawalony. Informację potwierdza wielu świadków, z którymi rozmawiałem. I faktycznie w ten odcinek wchodziły dzieciaki, na placu były szyny, wózki górnicze, urobek z wewnątrz. Z relacji wynika też, że na początku lat 50. (moim zdaniem szybciej niż wspomniany przez p.S.Terendę 1955-56 rok) ten początkowy odcinek też został zawalony z uwagi na bezpieczeństwo – wykonana odkrywka wykazała, że po prostu przywiązano linę stalową do stempli i poprzez pociągniecie zawalono sztolnię. I tyle z relacji, pisemnych i ustnych (tych prawdopodobnych oczywiście). Czy Sowieci weszli do sztolni? Prawdopodobnie nie – to wynika pośrednio z raportów PPT, gdzie jest zdanie, że sztolnie wysadzili Niemcy przed wycofaniem się z miasta i że mieli ukryć tam ekwipunek wojskowy i że po wojnie nikt tam nie wszedł (choć Polacy mogli nie widzieć o tym co robili tu Sowieci od maja do czerwca). Z raportu z 1950 roku, od funkcjonariusza lubańskiej bezpieki dowiadujemy się też, że wojsko już próbowało dostać się do sztolni, bez powodzenia. Współcześnie z obserwacji kamer wpuszczonych w otwory wiertnicze wiemy o ułożonych specyficznie pryzmach kamieni, które sprawiają wrażenie okładziny grodzi oraz zabezpieczenia sztolni przed zniszczeniem w trakcie jej wysadzania. Jeśli interpretacja tych pryzm jest słuszna i są to sztuczne osypiska mające chronić sztolnię to wówczas tak mogli zrobić tylko Niemcy, którzy chcieli osłonić sztolnię i po wojnie ponownie ją wykorzystać. Jeśli nie – wówczas opcja sowiecka nadal pozostaje w rozważeniu. To oczywiście przypuszczenie, które uda się potwierdzić poprzez wejście do środka. Dlatego temat sztolni jest tak ciekawy, tajemniczy, bo właśnie jest wiele kwestii nieznanych. Czy coś tam będzie, czy sztolnię da się uruchomić turystycznie, na te pytania dopiero odpowiedzą jej oględziny. Wiadomo już, że sami Niemcy z uwagi na obrywy kamieni chcieli z niej zrobić schron betonowy, wiadomo też, że bazalt, jego oddzielność słupowa i blokowa nie ułatwia zadania. Raporty PPT z pełnymi tekstami opisałem w: Bernacki T., Zagadki Kamiennej Góry cz. 4 – Zadanie do wykonania: ukryte remanenty, „Ziemia Lubańska nr 16”, 2011